Wyniki wyszukiwania dla frazy: Luneta Zeiss




Do oglądania księżyca najlepiej się nadaje luneta, a te dla amatorów z
górnej półki jakościowej ale soczewki tylko 130mm to wydatek ok. 11000USD
(np. Zeiss 130/1000 APQ) no do tego przydał by się jeszcze jakiś montaż ale
to już drobiazg za 1000 do 2000 USD i całość można załadować na tylne
siedzenie powiedzmy Matiza i za miasto.:-)))) No i przydało by się jeszcze
parę dobrych okularów ale to też drobiazg wydając tak 2000-3000USD
skompletujemy całkiem niezły zestaw z górnej półki. O większych średnicach
nie ma co pisać bo nie są na naszą kieszeń :-)))).

pzdr
mirek



Ten problem omawialiśmy kiedyś w Zielonce i niestety nikt z MSWiA nie był w stanie nam nic konkretnego powiedzieć. Skoro więc twórcy tego aktu prawnego nie wiedzą co mają z tym zrobić, to co dopiero my.

W moim przykładzie chodziło mi o to, iż ktoś nabywa sobie zupełnie legalnie jakiś artykuł ( nie chodzi mi o kamizelkę kuloodporną, tłumik, czy też celownik laserowy bo te są jasno wymienione. Przeznaczenie ich jest oczywiste i tutaj problemu nie ma). Dlatego też wymieniłem lunetę strzelecką, która bardzo często jest produkowana na świecie na rynek cywilny jak i wojskowy (czasami róznica polega wyłącznie na kolorze obudowy czy też usunięciu oznaczeń - przykład celownik kolimatorowy AimPoint oraz wyższe modele firmy Zeiss). Wspomniany "pan Mietek" używa sobie tego sprzętu przez długie lata w błogiej nieświadomości i nagle dowiaduje się, że ta sama luneta (czy tez inne cholerstwo) od miesiąca ( może roku) jest już na wyposażeniu służb. Co wtedy?

Luneta o której piszesz nie nadaje się do zastosowań na wiatrówce. Ostatnio miałem przyjemność popatrzeć przez kilka zeiss'ów i S&B u Szustera i reasumując ostry obraz w miarę nadający się do naszych celów osiągalny jest przy powiększeniu x3. Idąc w górę obraz robi się kompletnie rozmazany i satysfakcjonującą ostrość uzyskujemy na dystansie około 50m

Nawet jeślik byłoby ok to barierą w Polsce jest cena tych lupek - od 6000 pln w góre.

Jedyna lupa która była już opisywana na forum to

http://www.swfa.com/pc-68...riflescope.aspx

Ale w tym przypadku ból stanowi montaż na tubus 34 mm (albo robiony na zamówienie albo oryginalny na szynę weaver'a i potem przejściówką na 11mm) - czyli dodatkowe koszty przy lupie która w Polsce kosztuje 13 000 PLN a z USA może udałoby się ściągnąć za 7500-8000 PLN

POzdr

Bartek

ad Yaro
Moze za mądrze to napisałem ale głównie chodzi o to ze kupując sprzet z niszej półki (co za tym idzie napewno niższej jakości) można miec coś "dobrego" z gwarancją. Troche się zagalopowałem odnosząc sie do drogich lunet. Chyba się zgodzicie ze zamiast kupować z bazaru lub allegro Tasco o podobnych parametrach za 130zł + montaż 50zł można kupić DO z porządnym montażem (który niestety na slavie jest za długi). Sam chciałem kupić sławną na tym forum Nikko, lecz cena zadecydowała oraz czas oczekiwania na lunetę + dodakowo koszt montażu (powiedzmy zeby zamkneło się w 400zł a to juz dla mnie za duzo jak na tamtą chwile).

Wiem ze są ludzi co wydadzą każde sianko za wybrany model ale takich mozna znaleźć w każdej dziedzinie. Nie każdy może jeździc maybachem czy strzelać z Zeiss (za to moge się pochlwalic ze mam kamere z optyką Carl Zeiss :D )

Wydaje mi się ze trzyma zero na każdym powiększeniu jednak ciężko tak kiepskiemu strzelcowi jak ja strzelać na ponad 20m (tyle trzeba mieć przy powiększeniu x9 a przy x3 dystans jest już znaczny) do tarczy i to udokumentować. Widzę gdzie uderza pocisk, lecz nie zawsze środek, choć w miejsce gdzie podczas celowania zboczył mi krzyżyk.

Co do paralaksy nie mam pojęcia jaki to jest błąd (mm, cm, czy m?) tzn. o ile może zboczyć pocisk wynikający z błędu paralaksy np. na 25m. Zauważyłem ze luneta skutecznie zaciemnia obraz lub pojawiają się czarne księżyce przy niewielkim zejściu oka z osi lunety. Jest to juz sygnał ze źle celuję...
Moze ktoś zaproponuje skuteczną metode pomiaru błędu paralaksy.

Pozdrawiam domin_g


Ze zdumieniem przypominam sobie ze jeszcze 2 lata temu Zeiss na forum uważany był za celownik "myśliwski" o notorycznie "pryskających" szkłach ... :D
:

Ja osobiście jak bym miał Zeissa Diavari od razu poszedł by na D54 .
Fakt takiego nie mam bo szkoda kasy .{moim zdaniem } Moje oko nigdy w widzialnym obrazie nie zauważyło różnicy między Zeissem Diavari a Docterem .{ sprawdzane w słoneczny jak i pochmurny dzień}
Kupiłem Doctera i posadziłem na D54 .
W końcu to odpowiednia luneta na D54 , i nie musi być koniecznie na palnej.

Koledzy śniegu nie ma , a czy będzie lawina.

Większą przyjemność mam ze strzelania z otwartych, to kwestia gustu jak wszystko, i nie zamierzam nikogo przekonywać.

Kupiłbym sobie, lunetę i raz na jakiś czas zakładał na wiatrówkę, ale dobrze wiemy ile kosztuje luneta, a na razie mam zbyt dużo wydatków.
Wolę odłożyć na Zeiss'a i założyć go na sztucer niż na wiatrówkę. Tam będzie konieczny.

panowie takie debaty wiemy ze dobra luneta ( np zaiss czy swarowsky) w niemczech to od ok 800 euro sie zaczynaja.
chyba te do wiatrówek sa wyraznie gorsze (prymitywniejsze) patrzac na cene ( w wiekszosci oczywiscie) bo chyba dla zaissa nie byłoby r óznicy czy robi lunete do sztucera czy pneumatyka??
paweł

Zeiss nie jest zbytnio zainteresowany kregoem pneumatycznym - chociaz ostatnio wypuscil modej dla wiatrowkarzy ....... nie pamietam dokladnie ale mial nastawienie ostrosci od 50 metrow . i Cene ponizej 900 Euro -
Ja jakos nie kapuje zwrotu sprzedawcy - mozna tym strzelac FT . Napewno gdzies uslyszal, ze FT strzela sie na 50 metrow.
Ta firma nie potrzebuje szukiac nowych rynkow. MA renome w optyce na calej linii - od lornatek mikroskopow obiektywow do celownikow optycznych , ktore sa jedynie produktem ubocznym i nie mozemy sie w najblizszym czasie spodziewac przelomu w polityce tej firmy . Ale jakosc i mechanika tej firmy jest naprawde ciekawa :-)

Z reszta caly rynek celownikow optycznych oparty jest troche na mitach i legendach. My pneumatycy odkrywamy ten rynek co roku na nowo i to co kiedys bylo In jest teraz chaltura i sa inne lepsze i drozsze.
I to jest chyba produkowanie sobie klientow czekajacych na ta naprawde dobra i niepsujaca sie lunetke.
Jednak montujac ja na Dianie 52 nie bedziesz sie chyba dlugo z niej cieszyl.
Dlatego tez niekoniecznie Armaty firmy Diana ciesza sie dobra opinia - :-(

Eh i badz tu madry czlowieku.

Zeiss robi lunetki dla snobów mysliwych a nie dla wiatrówkarzy.

Cel wiatrówkarza to luneta o bardzo dobrej odporności na odrzut do przodu - to czego w palnej zupełnie brak !!! ma mieć także regulację obiektywu od 10m wzwyż przy powiększeniach wiekszych od 9x, wymagana jest też wysoka precyzja mechanizmów. U nas przesunięcie o kilka milimetrów wprowadzone przez niedokładność lunety to już porazka.

Myśliwy strzela do celu na kilkadziesiąt metrów, rzadko w pobliżu 100m i w cel wielki jak krowa za przeproszeniem. Strzały na kilkaset metrów to bzdury w stylu docenta Furmana z Alternatywy 4.

Zeiss robi mechanikę precyzyjną i optykę od dawna, w obecnych czasach już nie ma manufaktur - zostały już tylko jako kity reklamowe. Wszystko robia cyfrowe obrabiarki i tego typu maszyny odpowiedniej klasy, plus dobra kontrola jakości.

Znam minimum 5 przypadków gdy Zeiss rozleciał się w drobny mak na wiatrówce. Nie oceniajmy więc luinet po cenie bo to tez kanał. Tutaj też się często płaci za firmę..

no to ja bede IOR 10x42 - nic wiecej nie napisze

No ale mnie nie powalił na kolana , nie jest zły ale nie jest też jak zaznaczam dla mnie rewelacyjny ma b,dobrą siatkę :lol:
ale wg.mnie słabe światło mała jasność nie nadaje się do strzelania o zmierzchu i przy pełnym zachmurzeniu , jest to luneta dla fanów twardej i mocnej optyki ale za te kase bym jej nie kupił widziałem znacznie lepszą optykę na wiatrówkę za mniejsze pieniądze :lol:
dobry Zeiss kasuje ją w każdym punkcie ale ma wadę nie nadaje się na sprężynę porównałem zeissa PP i IORA którego ma kolega z forum od Jarka niestety IOR prz Zeisse Conquest 4,5-14x50. wypada cienko jest poprost ciemny

Problem to jest dopiero z lunetą Jeden kolega pisał, że już pół roku wybiera

I przypuszczam ze jescze długo będę szukał
Jak narazie nr 1 dla mnie to Zeiss 4.5-14x44 z Mil-Dotem. Będąc w USA miałem w reku tego Zeissa, a tuż przed nim Legenda... to tak jakby mi połowę świateł w sklepie zgasili jak przez niego patrzyłem w porównaniu z Zeissem . Szkoda że "niemiec" miał Duplexa...

Myślałem, że wybór wiatrówki to będzie problem...
Problem to jest dopiero z lunetą

Popieram . Ale koniec końców ze wszystkiego się fajnie strzela (patrzy) - bo dla mnie to zawsze przyjemność... Tylko jak to w piosence
"Śpiewać każdy może, jeden lepiej..."

Pozdrawiam
Łukasz

Fajny klasyk do kolekcji. Ma jedną wadę-wymaga montażu regulowanego na boki, bo sam ma tylko regulację góra-dół. Gotowego montażu nie znajdziesz ze wzgledu na dziwną średnicę tubusa. I krzyż nr1 nie za bardzo nadaje się do wiatrówkowania. I na dodatek brak jakichkolwiek powłok na optyce...
Luneta to Carl Zeiss Jena 4X32
Obecnie przeznaczenie wyłącznie kolekcjonerskie...

To co najwyżej to był Carl Zeiss 4 x 32.
Luneta ma wymieniony okular i chyba obiektyw.
Wystarczy przyjrzeć sie zdjęciom, widać przeróbki.
Czyli jest to przeróbka lunet CZJ przez jakiegoś rzemieślnika żeby zwiększyć jej parametry: światło i powiększenie.
Czyli nawet wartość kolekcjonerska odpada.
Pozostaje sprzedać lub zamienić

ad Samael

Witam
Jeżeli napis Gamo jest biały i na obiektywie jest srebrny pierścień to jest to dokładnie to samo co Tasco (porównaj obie np. na Allegro). Jedna i ta sama Chińska podróba w zalżności od potrzeby zaopatrzona w napis Tasco, Gamo itd. Rozleci się po paczce śrutu lub nawet wcześniej. Mam to posadzone na Hunterze 440 i poszedł krzyż na spacer. Oryginalne Gamo ma napis wytłoczony na okularze i podobno jak pisał kolega Wemar luneta ta dla Gamo robiona jest przez Zeiss'a.

No to chyba angielskiemu mistrzowi HFT trafił się jakiś babol. U mnie nic nie wędruje, ewentualnie ja razem z karabinkiem przemieszczając się wzdłuż i wszerz mojej działki ))


Oj Yaro cos pokreciles... mistrz HFT to nie jest, za to mistrz FT z lat 80-tych takze troche juz strzela.

Czlowiek nazywa sie Barry McCraw (czasem przekrecaja nazwisko na McGraw) i mial wlasnie ten problem ktory opisal Yaro. Latwo to sprawdzic wystarczy zrobic przeslone powiedzmy 10mm zamocowac w imadle, lunete tez zamocowac i krecic AO i patrzec jak przemieszcza sie krzyz! Tak bylo w tym Lighstreamie, Alan Konyn dostal sprzet do sprawdzania tego problemu wlasnie od Barego. Barry sprawdzil kilka celownikow, jedyny celownik ktory tego nie mial to Zeiss Conquest (i do tego kupiony od Piotra Polaka!)

Co do odwroconego krzyza to tez bylo, mial to kolega Ross Hudson, mlody chlopak ktory strzela HFT.

Oba te przypadki znam osobiscie, nie przeczytalem na AirgunBBS bo strzelam z Barrym i Ross w jedym klubie (Wendover FTC), ale na BBS tez o tym jest jesli komus chce sie szukac...

A mowiac o 'wiekszym bracie' Lightsreama, to fajna luneta ale nie na wiatrowke no chyba ze ktos strzela na 50m i wiecej.

Witam Kolegów.

Mam niewielkie doświadczenie w optyce strzeleckiej a chciałbym się dowiedzieć jaka optyka wytrzymałaby na karabinie w kalibrze 223 rem.
wersja budżetowa
Łoże właśnie jest wykonywane i będzie to ciężka osada dowolna coś pod 8 kg.
Zamarzyłem postrzelać sobie na duże odległości i myślę,że może kaliber nie wystarczy na 300 czy więcej metrów ...ale może kiedyś zmienię na większy.
Optyka zatem powinna mieć w miarę duże możliwości dopasowania.
Z drugiej strony - wiem wybór jest może prosty - najlepsze firmy typu Leupold,Svarowski,Zeiss,S&B,Usoptics itp.
Niestety ceny są powalające...szczególnie tych sportowych o dużych powiększeniach.

Czy ktoś z szanownych Kolegów wie jak mądrze wybrać?
A jeśli wie - to gdzie nabyć ?

Pozdrawiam.

Robert.

Posiadam lunete: Carl zeiss jena ddr zf6x42/s. Ile jest warta taka luneta?
http://www.skyportal.yoyo.pl/aukcje/2.JPG
http://www.skyportal.yoyo.pl/aukcje/3.JPG

Witam , kupiłem za 200zł Lunetę Carl Zeiss Jena 4x32 z lat 70/80 w idealnym stanie z montażem NA SZYNĘ 11mm DORABIANYM z regulacją prawo lewo , i chciał bym sie zapytać czy to był dobry zakup zważając na cenę , optykę , wytrzymałość oraz solidność wykonania.

Wiem ze przybliżenie 4x jest trochę małe ,ale przy tej optyce wydaje sie ze luneta ma przybliżenie minimum 6x i światło 40 , krzyż myśliwski , montaż 1 częściowy zaciskany na szynie od lunety , porządna robota , tylko czy luneta sie nadaje do wiatrówki i strzelania na 50m ?

Jest to typowa luneta myśliwska i raczej mało przydatna do pneumatyków.

Te lunety są bardzo dobre mimo swojego wieku, a produkcja Zeiss-Jena była porównywalna, a czasami nawet lepsza od zachodnioniemieckiej.
Zamontowanie tej lunety wymagało precyzyjnej roboty rusznikarskiej w postaci dorobienia montażu (u mnie są to haki - a więc sztywny montaż bez możliwości regulacji), który jest idealnie w osi lufy.
Mimo tego, iż możemy ją regulować jedynie w pionie w moim przypadku daje się osiagnąć skupienie wystarczające w zupełności do zastosowań myśliwskich - z drylinga marki Merkel Suhl kulą kal 7x57 R na 100 m z podpórki mieszcze się bez problemu w kole o średnicy 20 cm :D

Witam,
to bardzo, bardzo mocna luneta - praktycznie niezniszczalna.
obraz kiedyś był super - teraz też daje rade.
ale pierwsza zima lub desazczyk i nic nie zobaczysz,
zaparuje na 100%. W nocy też kiepsko - brak powłok.
carl zeiss jena to współczesny docter, a nie zeiss.

Witam,
to bardzo, bardzo mocna luneta - praktycznie niezniszczalna.
obraz kiedyś był super - teraz też daje rade.
ale pierwsza zima lub desazczyk i nic nie zobaczysz,
zaparuje na 100%. W nocy też kiepsko - brak powłok.
carl zeiss jena to współczesny docter, a nie zeiss.


Może nie bardzo mocna, ale jedna z najsolidniejszych w tym przedziale cenowym (tzn. do stukilkudziesięciu złotych).

A co do braku powłok, to faktycznie ich brak, ale w przerabianych* (na bodaj 7x50) u nas egzemplarzach, natomiast fabrycznie posiadały one powłoki karminowego koloru.

*czy ktoś może potwierdzić informację że przeróbki te (część z nich) były dokonywane w PZO?

Yaro
Na środkowej półce jest Zeiss diavari 6-24x56. Na pukawce niewątpliwie Hensoldt.

Czy zawsze Twoje musi być na wierzchu? Ja tam byłem!!! Jeśli nawet ta luneta jest przerobionym divari tzn że już nim nie jest ( przerobiony Mercedes nazywa się np. Brabus)!
Dzięki Przemek za dogłębne wyjaśnienie sprawy

Znalazłem lunetkę w sam raz do FT - Zeiss Diavari 6-24X56. To tegoroczna nowość więc zadzwoniłem do przedstawiciela i zapytałem o cenę i mozliwości tuningu ( zamiana wielkości powiększeń na 13-48 i dodatkowa nakładka na obiektyw aby ostorość łapać już od 5 metrów ). I tu niespodzianka pierwszy raz sprzedawca wiedział o co chodzi i że to ma być do FT :D i nawet zaproponował rodzaj krzyża. Można to bezproblemowo zrobić w Warszawie. Tylko jest mały problem cena - luneta tuningowana wedle potrzeb 11 000 PLN. No cóż za kompetencję trzeba płacić ( czyli 2X wiecej niż prawie identyczny Leupold ).

Czytam i nie za bardzo rozumiem o co wam chodzi? Padaja tu rozne stwierdzenia ze luneta o max powiekszeniu 24x nie nadaje sie do FT bo nie mozna nia okreslic odleglosci itd. Nie powiem ze jest to luneta idelana do FT, bo takie lunety to mozna na jednej rece policzyc. Ale mysle ze i z taka lunetka mozna wygrac (byle by byla powtarzalna i nie badziewie), wystarczy popatrzec na wyniki, moze podam ten historyczny link:

http://www.morphire.com/h..._champions.html

Jak widac juz w 80-tych latach istnialy Leupoldy z powiekszeniem od 18-40x no i co z tego? W '89 wygral niejaki Terry Doe z Zeiss 9x. Czyli mozna stwierdzic ze licza sie najpierw umiejetnosci a potem sprzet (chociaz Zeiss to tez nie byle co...). Byly to przypadki extremalne, ale nawet w 2001 roku z lunetka Bushnell 4200 6-24x wygrano, a wtedy Deben, Taco Custom Shop, Nikko i inne byly juz ogolnie dostepne.

Czyli co z tego mozna wywnioskowac, ze i luneta 24x wystarczy dla poczatkujacego w FT. A jesli ktos woli kupic Deben Nightech 10-50x56 czy Nikko, czy Leupolda od PR, czy nawet Nightforce to juz jego sprawa, tylko moim zdaniem nie poprawi to az tak wynikow, to samo porownanie mozna zastosowac do wiatrowek, jesli ktos kiepsko strzela z S200 to i Steyr czy Domi mu wynikow nie poprawi... (o strzelbach Kruppa, ani Baletnicach tu nie wspomne)

Moze niech sie wypowiedza na ten temat koledzy ktorzy strzelaja glownie FT i wygrywaja?

witam!

szukam lunety spełniającej takie wymagania:

stałe pwiekszenie 8x56
podswietlanie centralnego punktu (red dot)
krzyż nr 4 (tylko trzy belki z cienkim krzyżem w srodku)

luneta musi miec dobre światło ponieważ uzywana bedzie na broni mysliwskiej.

ja znalazłem ta która jest w tytule tematu czyli:

analytik jena docter ZF8x56
dane:
zrenica wyjsciowa (mm) 7
pole widzenia na 100m 5,1
sprawnosc zmierzchu 21,2
ksztalt siatki 4
podswietlanie-centralny punkt
powłoki na soczewkach: wielowarstowe

cena 2300zł

czy ktoś sie zna na tyle zeby mi doradzic cos w tej sprawie i wyjasni te wszystkie dane? (ja jestem zielony w optyce i takich parametrach a szukam nie dla siebie)
czy moze ktos zna tą lupe?

a moze przypadkiem jest lupa w podobnej cenie ale np lepszej marki lub jakości.
W zasadzie interesuje mnie zaledwie kilka pproducentów

Schmidt-Bender
Zeiss
docter
Swarovski

pozdrawiam serdecznie i prosze o pomoc

Proponowałbym się przyjrzeć ofercie takich firm jak Zeiss, Schmidt&Bender, Leupold, Kahles czy nawet Nikon.


Ja bym raczej Leupolda nie proponował. Za tą cenę to porażka pod kątem strzelania w warunkach słabej widoczności. Już lepiej Kahles. Do tej wyliczanki można dodać Swarovskiego, Doctera, IORa i Gerhardt'a Nickel'a.

Parametry - raczej coś w okolicach 2,5-10x50/56 czy 3-12x50/56. Być może wystarczy Ci uniwersalna i zgrabna 1,5-6x42.

Jeśli potrzebujesz lunety uniwersalnej to warto zwrócić uwagę na to, żeby luneta miała niskie powiększenie max. 3x - wtedy postrzelasz z niej na zbiorówkach. Jak masz jakieś szczegółowe pytania to zapraszam na PW/e-mail.

nie ma czegoś takiego jak "luneta na całe życie" :lol: :lol: jak już chwyciłeś bakcyla to po jakimś czasie i tak będziesz chciał zmienić - sprawdzone

Witam
Są a oto one
Emerytki:

Sprawdzone
Co prawda nie jest coś nadzwyczajnego bo to tylko niewielki Leupold i równy mu parametrami jeśli chodzi o powiększenie Zeiss. Ale w moim przekonaniu to właśnie te 2-dwa celowniki mogły by z powodzeniem kandydować do tego co w tytule postu. U mnie one na pewno znalazły stałe miejsce.
Pozdrawiam.
Jka

Witam

Mam pytanie a mianowicie jak lupa wypada optycznie w stosunku do DOT-a i Bushnella Elite 3200?


Dziwię się że Gary firmuje to swoim nazwiskiem , Zajrzałem pokręciłem i ręcę mi opadły. Allegro ! Nie wiem może lepsza jest kontrola jakości w MTC, może ciut lepszy osprzęt, bo luneta robi całkiem niezłe wrażenia organoleptyczne, ale optyka po prostu poraża -Leapers to przy tym cud, kliki parszywe, ostrzenie fatalne, głębia ostrości za mała do HFT. Jedynie na pocieszenie ładniutki krzyż. boczna paralaksa , zakrywki i montaż w komplecie. Ale jak babcię kocham wolę tego nie mieć a patrzeć przez dobre szkła. W mojej opinii, którą nie należy się sugerować , wartość tej lupy oceniam na max 500-600zł. Szkoda, ale słowo daję DOT przy tym jawi się jak Zeiss.

Nie wiem może miałem zły dzień, może patrzyłem przez jakiś niezbyt udany egzemplarz, ale potwierdziły mi się po raz kolejny angielskie standardy super optyki - Hawke i Nikko. :/

Każda luneta Gamo różni się przede wszystkim logiem firmy, typowo chińska podróba ma namalowane napisy, w lunetach firmowany przez Gamo logo zawsze jest tłoczone.


Dokładnie jak pisze kolega, te z malowanym logo i mające siatkę w postaci nietypowego mildota z jakimiś bajerami to chiński syf. Identyczne jest Tasco. Te z tłoczonym logo podobno (tak kiedyś Wemar na forum pisał na poważnie lub nie) dla Gamo jest robione przez Zeiss'a. W mojej podróbie pękł krzyż.

Podobno im większy obiektyw i szerszy tubus tym luneta jest jaśniejsza.


Większy obiektyw -> mała głębia ostrości = do kitu w HFT, rozsądne maksimum to 44mm - i to też dla lepszych optyk (Lightstream, Weaver, Zeiss, IOR...). 42 i 40mm daje już większy wybór.

Tubus większej średnicy często wcale nie przepuszcza więcej światła, bo... wewnętrzne soczewki są czasem równie małe, jak w tubusie 1 calowym.

Tematów o lunetach do HFT było już całe multum - wystarczy poszukać...

http://www.google.pl/sear...FT&lr=&aq=f&oq=
http://www.google.pl/sear...+luneta+HFT&lr=

Co do trwałości lunet to najlepsze dane znalazłem kiedyś na anglojęzycznym forum. Byli tam ludzie co używali i po kilkanaście lunet na swoich wiatrówkach przez wiele lat. Z reguły większość z tych tanich zawiodła w jakiś sposób.
Powtarzały się opinie, że trwałe okazywały się lunetki firm Leupold, Burris i wyższe serie Weavera. (tańsze Weavery czasem nie wytrzymywały wstrząsów) Niestety Weaver K6 Tsu okazał siętakże bardzo słaby - wytrzymał zaledwie 200 peletek.
Śledząc grupę mailową niecałe dwa lata jak pamiętam to najwięcej padło doszczętnie Tasco, zwykle tych bazarowych. Dla przypomnienia - lunety Gamo i Weihrauch to też Tasco, różnią się tylko nadrukiem.
Padły też Bushnelle Sportsmany, Norconie, jeden Zeiss i Bushnell Elite.

Gorzej, że dla mnie luneta jest padnięta także wtedy kiedy wizualnie wygląda dobrze ale mechanizmy straciły precyzję i nagminnie gubi zero, regulacja pokrętłami jest nieprecyzyjna itd...
Takich przypadków przypuszczam że jest więcej, ale to jest już trudniejsze do zaobserwowania.
Ludzie lubiązrzucać winę za pogorszneie skupienia na coś innego, np. na montaż "dampa", czy wiatrówkę. Przyczyn pogorszenia skupienia może być dosyć dużo, warto więc sprawdzać po kolei każdy element naszego zestawu.

Luneta to podstawa, szczególnie jak się strzela na skupienie (Jak strzelałem z sl8 z lunetą meopta7x50krzyz nr4 z podświetlaną kropką to skupienie na 100m mieściło się często w 2cm, teraz jak meopta zczezła założyłem rosyjskiego VOMZa 8x48 krzyż taki jak w PSO to rozrzut często jest 4cm albo i większy Naszczęście nie skupienie jest moim celem tylko w miarę celnie i szybko postrzelać ale o nowej lunecie trzeba myśleć ( a raczej gromadzić środki ).Musi być też na noc czyli wybór jest nie wielki (pewno DOCTER 8X56 podświetlany)
Peter, a jakie lunety są popularne w Kanadzie i co tam sądzą o europejskich markach (ZEISS, DOCTER, i inne popularne)?
Pozdrawiam Andrzej

Jakie macie lunety (lub ktoś z rodziny) Jaka siatka celownicza i co możecie o niej powiedzieć.
My z Tatą mamy dwie lunety : Zeiss 7x50 i 7x40 ale baaaardzo stare. Co do siatki celowniczej to masakra : taki grot gruby, wiecie - wygląda to tak ------v------ nie lubię tego typu lunet. Bardzo podoba mi się coś w tym stylu KLIK
Jest to jednak drogi sprzęt. Poczekamy na przecenę ...

Musiałem sie szybko decydowac i kupiłem lunete Zeiss Diavara 8x56 z krzyżem 4.
Wahałem się bo sztucer który zamówiłem nie ma przyrządów celowniczych otwartych, a to luneta o stałym powiekszeniu.
Zdecydowałem się jednak bo to świetna jakość, a na zbiorówkach i tak używam dryling więc nie powinno być problemu.

DB

Jak będzie się to spisywać to nie wiem, ale na pewno zdam relacje.

Graf

[quote="Anton-a8"]witam!!
Może Kolega sprecyzować swoje spostrzeżenia na temat tej lunety bo ja właśnie na taką czekam
DB[/quote

Byłem zachwycony tą lunetą dopuki nie popatrzyłem w nocy na Diavari V 2,5-10x50
Swarovski jest około 20 % ciemniejszy i ma gorszą ostrość przy "szarówce", pozatym ten wspaniały zoom w Swarovkim to jakieś badziewie owszem widzi dużo szeżej niż Zeiss ale i dużo dalej tzn.: ustawiłem takie same krotności tj X8 regulacja dioptri 0 i się lekko się załamałem aby w Swarovskim widzieć tak blisko cel jak w Zeissie musze zblizyć zoom około 11! a jeżeli zbliże zoom X 11-12 to przy zmroku w Swarovkim już nic nie widać !. Można również zaponieć o wykożystaniu zoom x15 czyba że w jeszcze jasny dzień, wtedy jest to przydatne ponieważ można pooglądać kozła. Chciałem kupić najlepszą lunetę na polowanie w nocy, według zapewnień sprzedawcy Z6i 2,5-15x56 to najjaśniejsza lunetą w swojej klasie. Pytam więc jaką klase ma Zeiss Diavari V?. Po kilku dniowych testach w różnych warunkach z przykrością stwierdzam że Z6i pod względem jasności i żetelności to klasa lunet Kahlesa, a kosztuje znacznie więcej. Jeżeli ktoś sie nie zgadza z moją opinią to chętnie mu odsprzedam Z6i 2,5-15x56 kupioną kilka dni temu z Polsce za dobre pieniądze http://www.allegro.pl/item445782505_luneta_swarovski_z6i_2_5_15x56.html.
Pozdrawiam DB.

[quote="Ziess"]Szanowni koledzy właśnie kupiłem Zeiss Diavari Victory 3-12x56. Następnego dnia sprzedałem Z6i.
Pozdrawiam.
DB.[/quote]

Przy swoim może i bardzo skromnym doświadczeniu z Z6i 2.5-15x56 i nieco większym z 2-12x50, zapytam się czy Kolega żali się, chwali czy tylko informuje?
Jestem gotów założyć się, że te "diametralne" różnice pomiędzy Zeissem a Swarovskim to raczej niechęć Kolegi do konkretnej lunety jak rzeczywiste jej wady. W obrębie paru marek (Zeiss, Swarovski, S&B może innych) rożnice są naprawdę minimalne a wynikają raczej z autosugestii jak rzeczywistych różnic w transmisji czy kontraście. Realne mogą być w kącie widzenia i jego dopasowaniu (lub nie) do oczekiwań użytkownika warunkuje zadowolenie z zakupu tego czy innego szkła.

P.S. Będę się upierał jak osioł nr 7, że Z6i 2.5-15x56 to doskonała luneta.

Pozdrawiam

a co myślisz o zeiss 6-24x72 - nie mam pomysłu co z tym zrobić (jeden sztucer sprzedałem luneta została - zamontowałem na expres, ale bez przekonania bo nie miałem co z nią zrobić i tylko dlatego )
- jak sądzisz może być takie szkiełko na 300wm ?
sam się zastanawiałem się czy jak już przyjdzie ten zamówiony sprzęt czy go w to nie "uzbroić" (montaż ten sam - bo blaserowski więc tylko trzeba będzie podregulować we własnym zakresie śruby dociskowe,
a jeszcze jedno będą dwie lufy wymienne 300WM i 243 (z myślą o rogaczach)
czyli w sumie dwie lunety co na co założyć - co radzisz?

DB

Myślę, że fousek (pozdrawiam !) miał co innego na myśli...
W przypadku lunety o obiektywie 72mm użytkownik będzie w stanie wykorzystać całe światło zbierane przez obiektyw dopiero przy krotnościach 10x i więcej. I to przy założeniu, że jest młodym człowiekiem o sokolich oczach i rozszerzalności źrenic 7mm.
Jeśli myśliwy strzela z powiększenia np. 8x, to w najlepszym wypadku wykorzystuje 56mm obiektywu, itd.
ZEISS Victory Diavari 6 - 24 x 72 T* jest z pewnościa świetną lunetą, ale dość specjalistyczną - strzelnica, strzały na dalekie odległości, także w warunkach ograniczonej widoczności. Waga (1060g !) i rozmiary, krotności ograniczają jej zastosowanie jako sprzęt do np. podchodu...
DB,

novi, "ptaszku"...
Nie wierzę wszystkiemu co opublikowane, napisane - dlatego między innymi sceptycznie podchodzę do wielu twoich tekstów.
Jednak nie widzę sensu ponownego "odkrywania Ameryki" w optyce...
Kontunuując temat lunet typu 6-24x72... Rzeczony Zeiss ma pole widzenia rzędu 6,1-1,7 m/100m. ROZPACZ ! (choć w tej klasie to norma...) Przeciętna luneta 3-12x56 "widzi" dwukrotnie szerzej. I waży dwa razy mniej... W przypadku jeszcze większych obiektywów dysproporcje są jeszcze większe.
novi, może powinieneś zwrócić się do Swarovskiego, Schmidt & Bendera czy innych producentów ze swoimi wskazówkami? Z pewnością je przeczytają, ale czy potraktują poważnie - szczerze wątpię

P.S. Przykład z samochodami i prędkościa 120km/h jest bzdurny i nietrafiony- ograniczenie predkości wynika z przepisów, a nie z możliwości fizjologicznych kierowcy. W przypadku wykorzystania możliwości optyki jest odwrotnie.
Podaj link do dyskusji z Arkiem - chętnie poczytam.

Optycznie obie podobne. Pozostaje pytanie czy zeiss Diavari posiada powłoki MC czy T* jesli jest to Diavari ZM to prawdopodobnie MC czyli te same co Conqest, czyli posiada przewage 2mm (czytaj żadną), zakładając iż szkła są nie naruszone. Jesli tak jest to osobiście wybrałby Conqesta ponieważ jest to sprzet nowy, ma nowsze szkła, powłoki luneta jest lżejsza i tubus nie jest metalowy jak to było ZM. Jesli Diavari posiada powłoki T* i sa one w stanie idealnym wybieram diavarii. Udanego wyboru.

Heniek

r93 -"Zeiss Diavari 3-12*52 bez podświetlenia "
a gdzie go można kupić ? no chyba, że się mylę i takie jednak są.
- a to czemu nie luneta 7x50 ? czy zawsze musi to być ze zmienną krotnością? co to za "trend" za pogonią zmiennych krotności na polowania nocne.. latarką sobie będziecie przyświecać jak będziecie krotność zmieniać czy co?...
Pozdrawiam
DB

Źle mnie zrozumiałeś - napisałem tak dlatego ze pisząc o lunecie ojca wspomniałeś ...jest to luneta firmy Tasco 3-9x40 (więc bez rewelacji)....a ja mam lunete jeszcze gorszą i tańszą - więc w tym jestem lepszy.... . Nie chciałem żeby wyszło że chce szpanować pisząc ze tylko Swarovski i Zeiss a cała reszta to nic nie warty szmelc.Każda luneta w pewnych warunkach spełnia swoje zadanie - i z każdą można polować...
Czy jestem lepszy na strzelnicy? Strzelam dopiero dwa sezony - najwększe osiągnięcia to I i III miejsce w mistrzostwach okręgu oraz udział dwukrotny w MPP - ale bez sukcesów...

Witam serdecznie.
Jak już wcześniej pisałem , nie mam doświadczenia z bronią kulową i dlatego proszę kolegów o pomoc. Planuję zakup pierwszego sztucera a ponieważ nie dysponuję zbyt wielką kasą mój wybór na początek padł właśnie na używany ZKK 600 w kal. 30-06 lub 7-64
Dodam, że mam możliwość zakupu optyki w USA i dlatego kierując się radami wielu kolegów chcę zainwestować w lepszą(i tańszą) optykę.(lepsza broń później)
Czy luneta, jak w temacie, byłaby odpowiednia do tej broni? głównie będę polował indywidualnie na dziki z ambony i ewentualnie na zbiorówkach.
Czy zakup w pierwszej kolejności lunety a dopiero później broni ma sens?
Czy taką lunetkę można zamontować do każdej broni?
Wybaczcie koledzy moją niewiedzę, obiecuję się podszkolić.
Pozdrawiam
DB

Ad. rupert

Nie masz się nad czym zastanawiać, jeśli masz okazje zakupu lunety Zeiss 3-9x50 Conquest w Stanach. Jest to najlepsza luneta w stosunku jakość cena, znakomita widoczność w nocy, co prawda seria conquest sprzedawana jest tylko w USA, ale posiada powłoki MC, które nie są wiele gorsze pod względem transmisji światła niż powłoki T* stosowanych w najlepszych Zeissach przeznaczonych na rynek europejski. Luneta Leupold European jest o wiele gorsza od Zeissa Conquesta.
Proponuje krzyż 4 w tym Zeissie.

Ad.mattti88

Proponuje trochę się douczyć na temat lunet sprzedawanych w USA.
W Stanach sprzedawane są te same modele Zeissa, Swarovskiego, Kahlesa, S&B. Dodatkowo produkowane są lunety tych firm wyłącznie na rynek amerykański, takie jak:Zeiss Conquest, Swarovski AV, Kahles CL. Mają one calowe tubusy i nie dużo gorsze powłoki niż w topowych modelach tych firm.

DB

Witam. Zastanawiam się nad wyborem lunety na mojego mannlichera rocznik 1976 w kalibrze 30-06. Do tej pory polowałem ze starą Zeiss Jena 6x42 ale postanowiłem ją wymienić na coś nowego i jaśniejszego. Długo przeglądałem oferty lunet ze sklepów ale to nie to samo co móc ją przetestować samemu. Dlatego proszę o pomoc w wyborze. Zastanawiam się nad podświetlanym Docterem 3-12x56 z krzyżem 4A lub Zeiss Victory Diavari 3-12x56 T również podświetlana. Tą pierwszą miałem w rękach ale tylko w dzień w sklepie i nie wiem czy światło nie jest trochę za małe bo w mojej starej lunecie wydaje mi się że jest większe. Co do drugiej czyli Zeissa to nic o niej nie wiem tylko tyle że jest dużo droższa. Czy kupno droższego Zeissa się opłaci, czy jest aż taka różnica między nim a Docterem? I co oznacza ta literka T w nazwie Zeissa? wiem że chodzi o jakieś powłoki soczewek. Proszę o podpowiedzi i jakieś spostrzeżenia w użytkowaniu tych lunet. A może jakieś inne propozycje?

Chciałbym znać różnice między tymi lunetami. Jedną już znam, to jest cena. Nie chcę też płacić za firmę, więc proszę o cechy które przemawiają za kupnem droższego Zeissa. Obydwie mają te same parametry to jest 3-12x56 z podświetleniem. Może Zeiss jest jaśniejszy? Ma większe światło? Moze podswietlenie jest lepsze? Moze ktos kto polowal z Docterem Clasic i Zeissem Victory Daviari powie cos na ten temat. Wiem ze luneta z wyzszej polki jest na dlugie lata, ale skoro obydwie niczym sie nie roznia procz ceny, to po co przeplacac?

Moją ulubioną marką jest Kahles. Dlaczego? trudno powiedzieć. Moze dlatego ze moja pierszą porządną lunetą była Helia 7x56, potem miałem identyczną tylko rurową, teraz mysliwsko uzywam CBX 3-12x56 z 4NK. Obiektywnie nie uważam że jest w czymkolwiek lepsza od Zeissa, Swarovskiego czy S&B - może po prostu podoba mi sie jest kształt, subtelne ledwie widoczne napisy w odróżnieniu od trochę odpustowego sokoła Swarka. Dokładnie z tego samego powodu nie chciałbym doradzać czegoś konkretnie na Twój sztucer / nawiasem mówiąc mniam mniam/ ponieważ polowałem ze Swarovskim 3-12x50, wspomnianymi Kahlesami, krótko z Zeissem Diavari, Zeissam z Jeny w różnych kombnacjach krotności i średnicy obiektywu, Docterem 3-12x56, z lunetami podświetlanymi i nie - i z każdą z powodzeniem da sie polować. Każda jak ma gwarancję pozwala nie martwić sie o ewentualne awarie - choć tu zdecydowanie lepiej niż Zeiss wypada Kahles i Swarovski.
Zresztą - tak samo dobrze polowało mi się z zabytkami typu ZF4S i ZF6S - nie wspominajac o oryginalnych Tasco World czy Euro-class.Jedna jest lepsza w tym parametrze, inna w innych - a czasem ciemniejsza optyka pozwala wrócic wczesniej do domu - i przynajmniej wyspać się jak człowiek....

Witajcie ! Jako ze interesuje sie łowiectwem i robie wszystko aby zostać myśliwym ! Jednak mój wiek nie pozwala mi na strzelanie z broni myśliwskiej. trenuje strzelanie z wiatrówki, ostatnio chciałem załozyć na nia lunete dziadka ( stary Zeiss niestety nie pamietam modelu ) okazało sie ze nie pasuje na wiatrówke Dlatego mam pytanie czym to jest spowodowane ? Tym ze luneta jest na bron myśliwska ? Czy jak kupie lunete typowo pod wiatrówke czy bedzie pasowała ? Z góry dziekuje za odpowiedz

Generalnie wiele zależy od tego jaka to jest wiatrówka,bo nie wszystkie mają szynę pod lunetę.Sama luneta nie powinna mieć tutaj znaczenia-niezależnie od tego czy jest to stary Zeiss czy jakiś chiński badziew z bazaru.Ja nie bardzo rozumiem w jakim sensie ta luneta nie pasuje na wiatrówkę...może to być kwestia montażu bo to jest tutaj decydującą sprawą a nie model czy przeznaczenie lunety.Przy odpowiednim doborze montażu i ten Zeiss (mimo że stary i nie koniecznie taki najgorszy)powinien dać się "posadzić".Kolega powyżej poruszył jednak dość ważną kwestię a mianowicie doboru krzyża.Podejrzewam,że "dziadkowy Zeiss" zaopatrzony jest w "jedynkę" i tu pozostaje pytanie:czy precyzja celowania jaką on gwarantuje jest dla ciebie wystarczająca?Jeżeli tak to OK jeżeli nie to kup coś z przeznaczeniem na wiatrówkę(cienki krzyż do strzelaniaw dzień)bo grube groty w jedynce pomimo że są dobre na nocną zasiadkę na dzika nie muszą sprawdzić się przy strzelaniu rekreacyjnym do tarczy.Bo jak się domyślam w nocy raczej nie trenujesz strzelania.Życzę wytrwałości w dążeniu do celu:)
DB

Witam....

Chciałem prosić o opinie nt. lunet Delta Optical z serii Titanium.
Czy ktos uzytkuje sportowo lub łowiecko jedna z 2 lunet:

- Delta Optical Titanium 4-16x42AO
- Delta Optical Titanium 2,5-10x56

??

Zdaje sobie sprawe ze to nie Docter albo Zeiss ale to tez (a moze przede wszystkim) inna klasa "cenowa". Z zewnatrz luneta wyglada na solidna - ale czasem pozory przeciez myla.

Seria Titanium ma bardzo dobra prase [Brać Łowiecka (nr 12/2005 (93), strona 56 i 57) i Łowiec Polski, (str. 38-39, nr 12/2005)] i chyba jest lepszej jakości niz poprzednie "chińskie Delty".

Bardzo prosze o opinie uzytkowe, wytrzymałość na wstrzas (planowane jest uzycie na broni kal. .308 Winchester) i zachowanie o zmierzchu.

Bardzo dziekuje o opinie.

Darz Bór 4 All

Ta przeróbka ma / ewentualnie/ sens w przypadku przerabiania starych lunet Zeiss Jena - 4x32 i 6x32.Polega na dołożeniu dodatkowej częsci obiektywu z soczewką z niemieckiej lornetki. Robił to Wedman w Legionowie - jego namiary są w Łowcu Polskim. Lunety 6x42 wg mnie nie ma sensu przerabiać - światła w zauważalny sposób nie przybędzie a zaburzony zostanie cały układ optyczny. Miałem na drylingu jak go kupiłm taką przeróbkę 6x45 - nie jest w niczym lepsza od 6x42. Nie słyszałem aby były opracowane sposoby przeróbki innych lunet niż Zeissa. Wg mnie - wyrzucone kilkaset złotych / 250-600 przy dorobionym podświetleniu/
Pozdrawiam
P.S. - jaka to luneta?

Witam Szanownych Kolegów !!

Ja wychodzę na łowy z Mosinem 7,62 z lunetą S&B 2,5-10X56 L3 (Pan Konstantynowicz zrobił dobrą montażową robotę), ( lornetka Zeiss 7x50 z allegro, którą muszę szybko wymienić na William Optics lub ostatnio zauroczony Fujinon 7x50 FMTR-SX - kasiurka się zbiera).
Może nie jest to najlżejszy zestaw ale luneta OK, Mosin z lufą chromowaną - również ( na koncie ok. 300 strzałów, jeszcze postrzela - mówią, że lufa odporna jak bakteria).
Ale dosyć wyliczanki, tez zestaw mi narazie odpowiada, jest celny (amunicja Sako - ciężka - SHH).

Pozdrawiam

Koledzy.Co doradzicie do ok 3,5 tys. zł??Jest trochę tego na rynku ale interesuje mnie dobra nastawna luneta,aby była na noc,ewentualnie na zbiorówki żeby się nadała.Nie wiem jak z tym podświetlanym punktem,czy jest on faktycznie konieczny,bo wielu mysliwych tylko takie poleca.Ale wiadomo,że dobra optyka z punktem to oscyluje w okolicach 6-10 tys. zł.
Bez punktu jest pare ciekawych ofert w granicach kwoty,która mnie interesuje...np. ZEISS CONQUEST 3,5-10x50 2300zł ,LEUPOLD VX-III 3,5-10x50 2390zł,KAHLES CT 3-10x50 3110.00zł.
Nie wiem czy lepiej kupić coś z takiej oferty kosztem punktu czy lepiej kupić jakąś Deltę czy Meoptę z punktem...
Doradźcie

Z tych co wymieniłeś to tylko Kahles łapie się parametrami na zbiorówki.

Na stronie z używaną optyką jest teraz zeiss 2,5-10x50 z krzyżem jedynką za niecałe 3,8 tys. Tylko że z szyną. Ale jak ma być luneta bez kropki to według mnie ten krzyż byłby najlepszy. Ja bym chyba wolał to niż deltę z podświetleniem.

[quote="MARS"]Z tych co wymieniłeś to tylko Kahles łapie się parametrami na zbiorówki.

Na stronie z używaną optyką jest teraz zeiss 2,5-10x50 z krzyżem jedynką za niecałe 3,8 tys. Tylko że z szyną. Ale jak ma być luneta bez kropki to według mnie ten krzyż byłby najlepszy. Ja bym chyba wolał to niż deltę z podświetleniem.[/quote]

Celowo dodałem,że zbiorówki to ewentualność,bo najbardziej mi zależy na dobrej lunecie na noc.Zakładając,że wszystko pójdzie jak ma pójść to będe polował od lipca to do zbiorówek jeszcze coś dokupię.
Co do krzyża to też polecono mi nr.1 jak bez kropki będzie.
Dzięki,pozdrawiam

Dwa świetne karabiny! Moim zdaniem minimalnie lepszy byłby TRG42 ze względu na dłuższą lufę( 9 cm), która też jest minimalnie grubsza od lufy Steyra SSG 04, co nie jest bez znaczenia przy strzałach powyżej 800m, gdzieś też czytałem, że Sako TRG42 ma minimalnie lepsze skupienie serii strzałów.Myślę,że także bezpiecznik jest lepiej i bardziej ergonomicznie usytuowany w TRG42, jest w zasiegu palca wskazującego przed spustem, a w Steyr 04 na grzbiecie kolby w postaci wycinka karbowanego kółka z tworzywa sztucznego, co może nie wzbudzac zaufania.Także magazynek lepszy jest chyba w TRG42, bo stalowy, a Steyr SSG 04 wykonany z makrolonu, z tm ,że w Mannlicherze magazynek ma dwie pozycje, z ktorej jedna umożliwia doładowanie pojedynczego naboju bezpośrednio do komory, czego nie ma w TRG. kąt otwarcia dźwigni zamka w TRG wynosi 60ˇstopni , a w Steyr 70. Zakres regulacji kolby w obu modelach jest podobny i świetny, ale gdybyś zdecydował sie na TRG42 ze składaną kolbą( folding stock) to dopiero byłby bajer! Steyr Mannlicher tez ma taka możliwość, ale w modelu Steyr SSG 08. Oczywiście musi być świetna luneta np. Zeiss Victory Diavari 6-24x56, ktora optycznie jest lepsza od Schmidt und Bender 5-25x56 Lord Vader

Luneta nie może być gorsza niż broń,myślę, że możesz wybierać między: Schmidt und Bender PMII 5-25x56 siatka PL4 fine( w drugim planie), NightForce NXS 5,5-22x56 z siatką NP-2DD, lub Zeiss Victory Diavari 6-24x56 z siatką Rapid-X 7 montowane na szynie Picantinny( trzeba dodatkowo zamówić, ale niską szynę, nie adapter) za pomocą dobrych pierścieni, najlepiej Sako Optilock , Leupolda lub IOR-a) Ostatecznie dobrą alternatywą byłby IOR Valdada 4-28x56 z tubusem 40 mm.

Z tych trzech wyzej wymienionych Lunet KAHLES-ZEISS-SCHMIDT & BENDER nie mozna jednoznacznie powiedziec ktora z nich jest najleprza. Wszystkie trzy maja jednakowy przeplyw swiatla, tz. 90-91%, i bardzo zblizone prawie ze identyczne pozostale dane. Roznica polega na wyreklamowaniu poszczegolnych modeli, nie wierzcie w bajeczki ile to jedna jest leprza od drugiej oczywiscie pod wzgledem optycznym, sa male roznice dotyczace barwy obrazu tz. Zeiss ma nieco jasniejszy obraz, ale to wcale nie oznacza ze bardziej dokladny w detalach od pozostalych. To wszystko pierwsza Liga gdzie kazdy kibicuje swemu. Jesli jestes nadal zainteresowany jeszcze zakupem Lunety, ja posiadam Schmidt & Bender 3-12x50 siatka FD 7 w pierwszym planie. Jest to prawie nowa Luneta zadnych uszkodzen.
Na brini 5-ec lat bardzo malo uzywana, poluje bardzo malo. Zmieniam tez
na Schmidt & Bender 2,5-10x56. Co do podjecia decyzji w tym przypadku kieruj sie zasobnoscia portwela,bo co do jakosci z tych trzech Lunet nie ma znacznych roznic. Nawet najnowszy Swarovski nie przewyzsza ich pod wzgledem przepuszczalnosci swiatla 2,5-15x56 P
przepuszczalnosc swiatla 91% i to powinno tlumaczyc wszystko.
Zycze udanego zakupu.

Dzięki za dobre słowo.. staram się.... Przy okazji - ja tez miałem Mausera z 1942 r przerobionego przez niemieckich rusznikarzy z wojskowego i ofiarowany przez ludnośc Lobau generałowi Steinerowi.Sztucer został "wyzwolony" przez II Armię WP i potem krecił się po WOP-ie.Niestety wojskowe dbanie nie wyszło mu na dobre - choć strzeliłem jeszcze z niego swojego największego odyńca...Ale wracajmy do rzeczy. Każda luneta będzie musiała być usadzona wysoko - wymusza to ten bezpiecznik.Najprościej - dać rusznikarzowi do przeróbki na obracany w poziomie - są rózne modele nawet gotowe sprzedaje niemiecka Frankonia. W montazu hakowym zmieniłbym te kostki - przednią cała igórna tylną - to tez nie jest zbyt trudne. Wtedy Zeiss 6x42 siadzie nisko i problem załatwiony. W przeciwnym wypadku - żeby odczuć rzeczywiście poprawe - trzeba kupic lunete porzadna - przynajmniej Kapsa,Doctera - nie wspominając o górnej półce.To ok 2000 zl. Pozostaje problem montazu - jak luneta z szyna - można przełożyć - ale będzie wysoki - czyli przerobić montaż. Jak wyjdzie nisko - to znowu przeszkadza bezpiecznik... Duzo korowodów, stracone pieniadze - a poprawa - dyskusyjna
Pozdrawiam
P.S. - może zrób sobie poduszkę pod policzek? Może być albo uszyte ze skóry obejmujace kolbe albo z drewna wyrzeźbione i przykrecone na stałe. Tyle że nie jakbaka - z boku kolby ale obejmujace ja z góry i z lewej strony - aby skład był instynktowny

Pewnie że czeski sztucer może być - CZ 550 to piekna broń i w kalibrach jakie sobie zamarzysz - nawet afrykańskie magnum. Sa wersje lux oraz wg mnie szczególnie ładne w pełnym kryciu z krótka lufą - choć z kolei nie dla każdego kalibru to pasuje. Jeżeli luneta nie musi być nastawna i nie musi byc podświetlana - mozna za ok 2500 kupić Zeissa 8x56 jest na stronie Szustera - http://szuster.com.pl/katalog/zeiss/lunety-diatal.htm
Jeszcze raz proponuje żebyś sie zastanowił nad Zastawą M70 - miałem go w reku i jest to piekny sztucer - a kosztuje 2700 - 2900 - czyli 500 zł mniej niz CZ
Co do boka - Iż właściwie nie ma konkurencji w sensie stosunek użytkowości do ceny - wszystkie są droższe. W gre wchodzą Merkle / ok 2500 zł/ czy włoskie - np. Marocchi - jest do kupienia używany za 1200 - 1500 .Musisz popatrzec po komisach - praktycznie przy kazdym sklepie myśliwskim
Pozdrawiam

Witam kolegów!

Chciałbym się poradzić jaką lunetkę zamontować do Mousina 308 Win.
Broń nabyłem z lunetą Carl Zeiss Jena Zielsechs 4x40, ale po zmroku przepuszcza za mało światła jak na mój wzrok.

Jestem początkującym myśliwym w średnim wieku (49lat) i z Waszych komentarzy wywnioskowałem że mogłaby to być S&B 8x56

mam na sztucerze montaż obrotowy, calowy, który chciałbym wykorzystać.

Pozdrawiam, DB

Witam,
Kol caros na tyle ile bedę w stanie to ci z chęcia pomogę

Pierwsza i zasdnicza sprawa to musisz zdecydować sie na odpowieni kal. Jeśli juz wiesz na jakim terenie bedziesz polowac to i na co to jest sprawa najważniejsz, jesli zamierzasz polować na lisy, sarny i strzelnica a dzika jest mało i nie wchodzi w grę to zdecydowanie polecam kal 223 koszty zdecydowanie mniejsze a efekty bedę zadowalające.
Odpowiadajac na pytanie o rodzaj broni to uwazam że jesli przy dubeltówkach nie ma to większego znaczenia, tak sztucery zrególy warte są swojej ceny ale bardzo wazna jest luneta Nawet na najleprzym sztucerze słąba luneta nie da oczekiwanych efektów. Wiec kupno dobrzego, drogiego sztucera poprawi skupienie o pare mm napewno jednak na młodego niedoświadczonego stzrelca to uważam zę róznica nie bedzie widoczna a strzał na granicy dystansu w lisa nawet z cz warminta (polecam ) nie bedzie sprawiał trudności - obowiązek dobra luneta delta w zupełności wystarczy choć nie powim zę zeiss nie byłby leprzy choćby o widocznosć w nocy.

Podsumowywując chciałbym ci doradzić ze jeśli cie nie stać na drogą broń kup taka na jaką cie stać nawet i tą z najnizszej półki bo najważnieszy jest strzelec a nie broń popatrz na wyniki lisiarzy z Bartoszyc cz warminty wyprzedzały sako, blaser, savage sporo, sporo droższe sprzęty.
Na broni zaoszczęć ile można a na lunecie nie polecałbym oszczędzania.

Pozdrawiam i powodznia na egzaminach

Dzieki Novi
Z tym amerykańskim Zeissem to bardzo cenna informacja. Absolutnie wierzę, że na różne rynki Zeiss stosuje różne standardy wykonania. To stara praktyka renomowanych firm. Choć szczerze mówiąc nie brałem tego pod uwagę, tym bardziej dzięki, bo w sklepie trudno ocenić światło lunety. Człowiek polega na tym co wie i ulega sugestii.
Okazuje się, że u właściciela znalazł się nowy magazynek razem z zapasową obudową. To daje kilka stówek oszczędności. Więc w zasadzie decyzja została podjęta. Cenowo cały zestaw (z byle jaką lunetą) po odnowieniu wyjdzie ok 2 tys. + wymiana lunety ok 2,5 - 3. Mam nadzieję, że nie popełniam błędu. Nie będzie to jedyna moja broń ale powinna byc podstawowa.
Darz Bór

Kolego NOVI
sam sobie odpowiedżiałeś na moje wątpliwości jeśli mówisz że ta luneta jest z rynku amerykańskiego i jest tańsza od europejskich to dlatego że w usa nie wolno polować w nocy a zeiss i docter jako oszczędne niemieckie firmy ograniczył liczbę powłok rozjaśniających i dlatego tak to wygląda bo normalnej nikt by im po prostu tam nie kupił za droga!!!
tak się składa że miałem przyjemnosć polować zarówno z docterem 3-12,56jak i zeissem te same parametry obie podświetlane na dziki nie wiem gdzie były robione nie wnikałem jak na moj gust jednak zeiss jest lepszy tzn jaśniejszy i obraz jest wyrażniejszy
osobiście poluję ze starej meopty 7,50 i jak na te pieniadze jakie za nią dałem jest to produkt zacny na 8 czy 9 rok użytkowania raz ustawiona i do tej pory sie nie przestawiła dodam jednak że mało z niej poluje na dziki w nocy (nie mam w lesie) głównie na jelenie gdzie się sprawdza doskonale a jeszcze krzyż 4 i można działać
tak na całkowitym marginesie mój kolega z terenów nizinnych
strzela dziki (15-25 na zezon) z 4,32 zeiss jena i twierdzi że jest to sprzęt optymalny-ale to tylko ciekawostka

Porównywanie takich lunet powinno odbyć sie najlepiej w warunkach nie zbyt jasnych. Np przy gwieżdzistym niebie. Jesli chodzi o jsność takiego sprzętu to dla przeciętnego mysliwego są one raczej nie wychwytalne. Polując, w nocy oddajemy strzał na 100-150m. Mając lunete firmy docter, zeiss, swar, S&B nie powinniśmy mieć kłopotów z precyzyjnym ulokowaniem kuli. Grubość tubusu nie ma żadnego wpływu na jasność lunety!, jest ona potrzebna do regulacji krzyża. Lunety o tubusie 30mm posiadają wiekszą mozliwość regulacji. Na jasność wpływa głównie jakość szkieł i powłok jakim sa one pokryte.( zakładam tą samą srednice obiiktywu). Podsumowójąc lunety w/w firm sa lunetami bardzo jasnymi i z mocną mechaniką. Polując z taką lunetą mamy pełny konfort strzału nawet przy połowce księzyca.

Użytkuję od miesiąca. 10 strzałów na strzelnicy... 3 strzały na zbiorówkach (2 dziki na rozkładzie)... Nic się nie przestawiło, ostrości nie straciła, podświetlenie działa... Zamontowana na Winchesterze Vulcanie w kalibrze 30-06, amunicja Lapua Mega 13g.
Oczywiście trudno oceniać po miesiącu... ale ja jestem zadowolony.
Za chwileczkę napewno znajdą się tu wpisy "fachowców" że to gówno nie luneta, bazarowa tandeta itd. Szkoda tylko że najczęściej piszą to ludzie nie tylko, że nie posiadający tej lunety ale najczęściej nie posiadający broni wogóle a jedynie powtarzający opinie że najlepszy to S&B, Swarowski lub Zeiss a inne marki to nie nadają się do niczego.
Pozdrawiam i DB

Nie do końca...Cena jest wypadkową wielu rzeczy - robocizny, sieci dystrybucji, marketingu, czasem niestety pazerności sprzedajacych...To rynek kształtuje ceny...Czy np. Zeiss Diavari za 7 tys. jest az tak lepszy od Doctera za 3 tys? Mam np. na HW lunetą Burris FF II 6,5-20 x 50 - który z dozywotnią gwarancją w USA kosztował mnie ok 1300 zł- czy jest tyle razy gorszy do Svara 6,5-20? W pewnych skrajnych zastosowaniach - pewnie jest gorszy - ale jako luneta strzelnicowo - kozłowa - sprawdza się znakomicie.... Jest kilka firm mało znanych - żeby daleko nie szukać właśnie IOR czy np. Gerhardt Nickel - których jakość jest znakomita - a marketing czy przesądy made in Dacia nie pozwalaja zaistnieć szeroko na rynku. Kolejny przesąd - amerykański Leupold - tam znany jako znakomita luneta - u nas walczy z stereotypem nedznej jakosci optycznej bo Amerykanie nie strzelają w nocy. Ciekawe czy o tym wiedzą snajperzy US Marine Corps....Moje zdanie jest takie: dobrać należy przede wszystkim krotność, srednicę obiektywu i znak celowniczy do konkretnego celu - a potem dopiero patrzeć po markach. Dlatego na strzelnicę mam FF, na pedzone w dzień Bushnell Trophy 1,75-4,5x32 - a na noc Doctera z podswietlanym punktem....

Krystek.
Brawo!!! Wreszcie ktoś się ustosunkował w odpowiedni sposób do tego "kolegi" Cyzia który nic tylko dołuje innych koleżeńskich forumowiczów!!!
Jeszcze jakby tego chama Noviego tak "usadzić!!!

Krystek! Przecież sam wiesz lepiej niz ten Cyzio więc po co pytasz i czytasz. Nie widzisz ze Ci zazdrości???!!
Kupuj tę broń koniecznie!!! Sama luneta jest o wiele więcej warta!!!
Sprzedasz lunetę, będzie cie stać na nową kniejówkę (np Merkla), montaz i Zeiss'a - nowego!!!

Może byscie Panowie jakiś "front ochrony upośledzonych forumowiczów" załozyli było by normalnie. Można by sobie naiwiększe brednie wypisywać! Błyszczeć "elokwencją - inaczej" Można by wymyślać tematy dla samego wymyslania, nawet mozna by zorganizować konkurs kto wymyśli głupszy!

Szukam lunety na varminta i mam na razie 3 typy:

1. Swarovski 6-24x50 PV2 z krzyżem TDS 4I - waga 670g
2. Zeiss 6-24x56 T* VD Lotu Tec, krzyż 43 - waga 825g
3. S&B 5-25x56 PMII 2LP, krzyż P3L - waga 1080g

Wszystkie krzyże na drugim planie.
Może Koledzy mają większe doświadczenie z tymi lunetami i coś podpowiedzą?
Z góry dziękuję
DB

Luneta do nocnych polowań na dziki do 5 000 to Zeiss 7x50.
Jeżeli chodzi o kaliber to będę Ciebie namawiał na 8x57 IS. Jak niemiecki sztuce to musi być niemiecki kaliber. weź pod uwagę jakie fajne połączenie tradycji z nowoczesnością
A tak na poważnie to naprawdę dobry kaliber warty aby go posiadać zwłaszcza jak grubej dużo w łowisku.
Jeżeli musi być 0.308 Win lub 30-06 Spr to ja osobiście stawiam na ten pierwszy. Dlaczego ? Ponieważ sam tak kiedyś wybrałem, biorąc różnie aspekty racjonalne i nieracjonalne, przesądy i zabobony, ale głównie dlatego, że łuska naboju 0.308 bardziej odpowiada mojemu poczuciu estetyki O więcej nie pytaj.

20 tys to juz duza kasa i spore mozliwosci
Nie zagladam Ci do kieszeni ale czy aby naprawde potrzebujesz sztucer az z tak wysokiej polki. Pierwsza bron moze byc docelowa ale jest spore niebezpzieczenstwo ze jednak po pewnym casie cos ci sie w niej przestanie podobac. Bo skad mialbys miec doswiadczenie - je zdabedziesz polujac z ta bronia.
ja radzilbym cos lepszego niz klasa najnizsza ale co toz naczy
Juz Browning X-bolt jest calkiem OK, naqwet Ticca a to poziom 4-5 tys a jak spojrzysz na Sako czy manlichera Sauera to masz sztucer w zasiegu 8-10 tys pln. Luneta nocnao stalym powiekszeniu jest Ok ale jak bedziesz tego sztucera uzywal "uniwersalnie" to lepsza bedzie zmienna 3-12 na 56 np. chyba ze nie bedziesz z nim nigdy na zbiorowce wtedy mozna i 6-24 połozyc. ja mam lunety Zeissa Vitory 6-24/56 Doctera 3-12/56 S&B Zenith 3-12/50 na moich sztucerach. Mimo ze docter nieco wiekszy ma obiektyw to S&B wydaje mi sie jasniejszy a Zeiss jest zdecydowanie najlepszy z tej trojki. TYle z mojego doswiadczenia
jesli chodzi o uniwersalny kaliber.. coz.... kazdy tu cos powie i kazdy ma troche racji. ja mam np. 30 06 w swoim pierwszym sztucerze ( koledzy niegdys mi tak doradzili a ja sie sluchalem) ale dzis zamiast 30 06 wzialbym zdecydowanie 308 z 3 powodow
1. mniejszy odrzut przy prawie tej samej energii i dobrej balistyce
2. rozwijajacy sie szeroki rynek amunicji - 308 wiadomo standard z wojska co wcale niejest zadnym minusem
3. dla mnie trocje bardziej cichy niz 30 06
strzelalem z Tikki 30 06 i z takiej samej tikki .308 i osobiscie te roznice dostrzegam.

Cyziu, o ile dobrze pamietam to jakis rok temu ktoś na "zielonym" chwalił się że coś takiego kupił, warto więc by było tam poszperać bo po roku użytkowania to jakieś wnioski powinien mieć. Teoretycznie to powinna byc niezła luneta przecież Zeiss to wysoka półka no i powłoki T*, ja sam użytkuję od kilku lat Diatala 8x56MC i nie mam powodów do narzekań.

Miotałem się marudziłem i w końcu się okociłem i jest hw90 + duży DOT, (popróbowałem troszkę wiatrówek i stwierdzam jednak że pcp to nie dla mnie). Nadszedł wiec czas na złożenie tego do kupy i na stryszek 15m i zerowanie i tu moje zaskoczenie, na 10m zera za chiny nie daje się ustawić max zakres lunety i dalej wali pod cel na 2 palce. Akurat na całe zdarzenie nadszedł mój znajomy wiec popłakałem mu trochę i po jakimś czasie miałem w ręku coś co się wabi Zeiss Conqest z montażem zdjęte prosto ze sztucera, ustawione wszystko na 0 i bum - oś optyczna równoległa do osi strzelania (krótko mówiąc), tylko nie kończą mu się ustawienia i na 10m też go można wyzerować.(BKL263 niski to porażka nie montaż). Co robić w takim razie radźcie proszę.

p.s Przepraszam za małą panikę, wystarczyło trochę poszperać i podkleić celownik. Refleksje jaki mi się nasuwają po zakupie: karabinek odpowiada mi w zasadzie pod każdym względem, przesadziłem jednak z lunetą zoom 24 to stanowczo za dużo, i zaczynam doceniać boczne koło paralaksy no i błędem było kupienie montażu BKL pożałowałem kasy na montaż stalowy to mam teraz co mam. Pozdrawiam i dziękuję.

Kolego jak się orientuję to nie ma Tikki T3 Varmint w kalibrze 9,3x62.
Co do varmintu z taktyczną lunetą ja nie mam nic przeciwko nawet podobają mi się takie zestawy.
Ale tutaj chyba niezbyt udany komplet ten Zeiss na sztucerze 9,3x62.

Spytaj może na łowieckim albo knieji.

Kolego jak się orientuję to nie ma Tikki T3 Varmint w kalibrze 9,3x62.
Co do varmintu z taktyczną lunetą ja nie mam nic przeciwko nawet podobają mi się takie zestawy.
Ale tutaj chyba niezbyt udany komplet ten Zeiss na sztucerze 9,3x62.

Spytaj może na łowieckim albo knieji.
No niestety, nie orientujesz się Kolego , istnieje varmint jak i supervarmint Tikka T3 w tym kalibrze (9,3x62), optyka świetnie nadaje się do tej broni, masa varminta, to ok. 3,85 kg, więc nawet z tą optyką daje niewiele ponad 5 kg. Świetnie nadaje się na ambonę, na przepisowych dystansach(do 200m) opad pocisków np. Oryginal Brenneke 18,9g jest zbliżony do opadu większości pocisków kal. 308 win, a MDR wynosi 175m (rekomendowany dystans do przystrzelenia pocisku) Z resztą wcale nie trzeba od razu używać powiększenia 24x, można zacząć nawet od 6x.

kolega rozgląda sie za lunetą obserwacyjną.
Gamo to chinskie tasco tyle samo warte co prawie każda chinska luneta - czyli mniej niz za nia dostaniesz na złomie:)
najlepiej kup lornetke - szukaj sztuk "prawie zeiss" - czyli klonów. Hertel itp.
Maja swoje lata - poniewaz sa to kopie carl zeiss jena.
Nic lepszego w kwocie do 150 (ale to bedzie okazja, czasami ktoś sprzedaje coś o czy nie ma pojęcia) nie znajdziesz (z tymi 100zł to kiepsko to widze).
lub tento do 100zl dasz rade

witam
Dokładnie tak samo wyglądała jedna moja lupka która posadziłem na H 312.
Zero było na swoim miejscu, ale obraz zaczął sie robić lekko zamglony ...
Po zajrzeniu w lupke na okularze zauważyłem podobny nalot.
Lupka była juz po gwarancji wiec bez skrupułów odkręciłem okular i
Całkiem ładną, wcale nie małą kupeczkę piasku ze ścierającej sie soczewki okularu usypaną wewnątrz tubusa. Plus wszystko wokół (cały tubus) osypane tym pyłem.
Przyczyna był odkręcony pierścień kontrujący soczewki okularu.
Dokręcenie i wklejenie trochę pomogło.
Soczewka była piękinie obrobiona na swojej krawędzi.
Ale strzelac sie dało.

I przykład drugi.

Opyka ze szkłem Zeiss z byłego DDR.
Patrząc przez obiektyw miałem wrażenie że jest cały w mikro "bąblach".
Okazuje sie że te typy tak mają i nie jest to zadne zabrudzenie ani uszkodzenie szkieł. Dzwoniłem w tej sprawie do zakładu i takie uspokajające otrzymałem wyjaśnienie. Że to jest dla tych lunet normale zjawisko. Luneta do tej pory ma sie dobrze.
pzdr

Jak mówisz że z byle czego nie strzelasz to skup się na zarabianu pieniędzy.

Odłożysz 2000 funciaków na karabinek i spokojnie bierzesz leoparda Stalkera jak już koniecznie musi to być wiatrówka.

Nie zapominaj o celowniku, ale tu mam gorsze wieści - PRAWDZIWI snajperzy używają tylko kilku celowników: Hensoldty 3-12x56 SSG (także w wersji P) lub 6-24x72. Ewentualnie Schmidt und Bendery z serii PM-2. To jest sprzęt dedykowany do tej roboty. (szykuj 3000 EURO) Reszta to namiastki.

Oczywiście Nightforce NXS czy Leupold Mark IV będzie lepszą namiastką jak Tasco 3-9x40 ale jednak wciąż tylko namiastką.

Polecam wątek na innym forum:

http://snipersparadise.co...ndex.php?s=5568

Mistrzowie z branży przetestowali te celowniki:

1) S&B 3-12x50mm PMII/LP double turn with illuminated MilDot P3 reticle,
2) S&B 4-16x50mm PM II/P double turn with MilDot P3 reticle,
3) S&B 4-16x50mm Horus H25 reticle,
4) Hensoldt ZF 3-12x56mm SSG-P,
5) Zeiss V 3-12x56mm MilDot (called Finndot, actually made in Hensoldt product line),
6) Zeiss V/VM 3-12x56mm LA T,
7) Zeiss V/VM 6-24x56mm LA T,
8) Nightforce NXS 5,5-22x56mm,
9) Nightforce NXS 5,5-22x56mm MLR,
10) Leopold Mark 4 4,5-14x50mm M1,
11) Leopold Vari-X III 3,5-10x40mm M3,
12) IOR Luneta 4-14x50mm MP-8 IL,
13) IOR Luneta 6-24x50mm MP-8 IL
14) ATN 4-12x60 LU
15) Meopta Artemis 4-16x44 Tactic

Niestety Nikon do nich nie dotarł i US Optics też. Szkoda.

Tadku w kwestii optyki jestem zielony niczym świeża koniczyna, ale troszeczkę tej mysliwskiej w swoim życiu widziałem i miałem mozliwość porównania. Faktycznie Svarovski, Zeiss czy Kahles to wspaniałe szkiełka ale nie na wiatrówki. Przejrzystość szkieł jakość wykończenia itp. rewelka, ale ponizej kilkudziesięciu metrów mało co widac wyraźnie, a i ten obraz się przesuwa .

Sam przed jakimś czasem zastanawiałem się poważnie nad Meoptą, która ma szkła Zeissa , ale dałem sobie luz (i kupiłem coś z równie wielką i straszną paralaksą ale znacznie taniej - na próbę - jeśli się nie sprawdzi powędruje na szucer ojca ) choć ponoć ostatnio Meopta potrafi na zamówienie dostarczyć lunetkę przefokusowaną na zadaną odległość i z ciekawą siatką, ale w tej cenie chyba naprawdę nie warto wyważać otwartych drzwi i kupic Leupolda bądź Burrisa.

Z Poważaniem Andrzej K.


Cześć.
Kolego Andrzej bardzo dobrze zrobiłeś z Meoptą. Z prostej relacji ceny ,
co do jakości obrazu i nie wspomnieć o gwarancji.
Podejrzewam Meopta będzie super optyką , ale to dopiero za parę ładnych lat.

Wiesz jak smakuje obraz w Swarovskim , który dla mnie jest nie kwestionowanym liderem.
Doctera z Zeissem stawiam na tym samym miejscu.

Andrzej mój Docter jest na wiatrówce tylko na razie .
Jego miejscem przeznaczenia będzie broń z ostrą amunicją.
Ja nigdy nie powiedziałem że ta luneta jest na wiatrówkę idealna.

to ja jeszcze wtrace, bo info juz sprawdzone.Leapers na pewne modele (elite) daje dozywotnia gwarancje...i nie wazne jest, ze ta luneta kosztuje niespelna 30$. dla mnie to niepojete...


Będzie bardziej pojęte jak pójdziesz do nich z zepsutym celownikiem za rok i Cię w tym serwisie wyśmieją.

Na optocstalk bodajże czytałem narzekania na ten model Swaro, jakoby ma jakieś zniekształcenia i ogólnie niezbyt prawidłowy obraz przy 24x. Może jednak Zeiss 6-24x56 tu się lepiej wykaże?

S&B robi serię PM-II, która jest chętnie używana do strzelania innego niż typowo myśliwskie ;-)

Witam Serdecznie i już odpowiadam
Broń przestrzeliłem z rusznikarzem na 50 m breneką, i do przestrzelin, które dawała breneka ustawiłem muszkę i szczerbinę, a później dojechaliśmy do przestrzelin gwintem.
I teraz mogę z muszki i szczerbinki szczelić na te 50m nic nie kombinując. Luneta będzie w niedługim czasie montaż siodłowy mam nadzieją w tym tygodniu. Muszka i szczerbina musi działać bo czasami na zbiorówkach są komendy nakazujące ściągnąć optykę. Muszę mieć pewność do muszki i szczerbiny są ustawione. Lufy są do siebie przestrzelane z przyrządów mechanicznych z lunety jeszcze nie strzelałem bo dopiero składam to w całość Luneta będzie Zeiss z szyną wew.

Pozdrawiam DB

I tu sie z Tobą nie zgadzam Cristal. Nikon jest uznany na swiecie z produkcji lornetek i lunet ''niestety'' Prawdą jest ze w Polsce nie ..powod..cena !
Nie mniej atrakcyjnie można je nabyć www.riflescopes.com dodac do tego oklo 44,50$ przesyłka i mamy do dyspozycji lunetę na dlugie lata.
W testach prowadzonych przez czasopisma niemieckie i skandynawskie wypada naprawde rewelacyjnie przyklad...http://www.riflescope.de/PDF/Visier0406.pdf
Na szczęście skończyły się czasy, kiedy najwyższej jakości optykę potrafiło robić kilka firm. (szacunek do Zeiss, S&B czy Swarovski). Teraz mamy większy wybór i aby cieszyć się dobrą lornetką lub lunetą nie trzeba wywalać 6500 zł, a na lunetę 8500 zł...
Testy zwraca uwage na takie rzeczy jak transmisja swiatla co akurat interesuje Tomka N, odwzorowanie bieli,ostrośc obrazu.Moze zabraklo w teście sprawdzenia komy.
Nie mniej optyka Nikon Monarch Gold jest w czołówce.
Pozdrawiam S

witam

zakupiłem nareszcie lunetę - wybór padł na Meoptę 3-9 x 56 z podświetleniem. teraz staję przed kolejnym dylematem. Luneta ma być zamontowana na Mauserze 98. do tej pory zamontowana na nim jest luneta Carl Zeiss Jena 4x32 z szyną. siłą rzeczy montaż wymaga przeróbki więc muszę coś wybrać . Wypatrzyłem montaż CZ-ki do brna 98. jest to jednoczęściowy montaż z ruchomymi obejmami. i stąd też moje pytania:
1. czy montaże CZ są dobre ?
2. czy zastosować montaż jednoczęściowy czy 2 niezależne obejmy na klockach przymocowanych do komory ?
3. czy macie jakieś propozycje dobrego montażu do takiej broni do tubusu 30 ?

z góry dzięki

Emil

witam serdecznie
spotykam ogłoszenia , że luneta np. zeiss przerobiona z 4x32 na 7x50, czy to nadal zeiss, bo jak rozumiem jest zamieniony obiektyw z jakiejś lornetki i to samo z okularem ,jaka gwarancja że nowe soczewki są zeissa . Sam posiadam jenę 4x32 i zastanawiam się czy kupić takiego przerobionego , czy też dać do przerobienia. Ile to kosztuje i kto zna wiarygodnego fachowca. I druga sprawa , kupiłem takie amerykańskie cudo( na allegro i nadal są) do podświetlania lunety , za 50pln. ale to jest do d...y (albo ja nie umiem tego ustawić) oświetla tubus w środku , a zwierza nie widać (mimo regulacji natężenia oświetlenia), jakaś podpowiedź ?

Witam,
Zastanawiam się nad zakupem mojej pierwszej lunety. Po przeczytaniu wielu ciekawych informacji na tym portalu dowiedziałem się, że luneta to podstawa.
Po rozmowie z jednym z właścicieli sklepów myśliwskich dowiedziałem się, że niezłe są czeskie lunety Meopta (np. Artemis 2100 3-12x50). Podobno Meopta produkuje szkła dla Swarovskiego. Natomiast w interenecie znalazłem wiele negatywnych opinii nt. Meopty. Jak jest naprawdę ?
Czy lepiej dołożyć parę setek i kupić np. Doctera ?
Zastanawiam się jeszcze nad funkcją podświetlenia lunety. Nie wiem dlaczego większość lunet Carls Zeiss Jena służących do polowań wieczornych i nocnych nie ma podświetlenia.
Dotychczas polowałem w nocy korzystając z broni pożyczonej (własnej jeszcze nie posiadam) i zauważyłem, że z podświetleniem naprowadzanie na cel jest precyzyjniejsze. A może się mylę ?
Bardzo proszę o pomoc i wyjaśnienie.

Pozdrawiam,
Trapers

Witam ponownie,

Kolego Traper,
To czy luneta była kombinowana czy nie to właściwie da się poznać (malowanie, wymienione szkła na nieorginalne, ślady po rozkręcaniu).
Zgodzę się z Kolegą Waldemarem, że motywem odsprzedaży używanej lunety jest najczęściej chęć zakupu nowej, często z podświetleniem. Troche lunet i lornetek przeszło już przez moje ręce i nie zdarzyło mi się jeszcze żeby kolega myśliwy świadomie mnie oszukał! (chociaż zdarza się że nie wszystkie niedoskonałości sprzętu są dla użytkownika oczywiste). To na szczęście inna branża niż używane samochody czy też komórki na Allegro.
Dodatkowo, argumentem "ZA" używanymi lunetami jest fakt że starzeją się bardzo powoli (np dobrze wszystkim znane warstwy antyodbiciowe T* Zeiss opracował już w 1978 roku!).

Kolego Waldemarze,
napisz proszę coś więcej o tym przyrządzie do sprawdzania lunet, bardzo mnie to interesuje:)

Porownywanie lunet za dnia i w nocy do dwie rozne sprawy i nie idzie tu o marke lunety. Tu nawet nie chodzi o widmo światła, ale o ludzkie oko. W nocy bardziej pracują pręciki niż aktywne w dzień czopki. Pomiędzy tymi receptorami jest roznica w czułości (pręciki lepiej pracują w czerwonej części widma) i to może
mieć wpływ. czyli. jeśli luneta ma dla światła żółtego powiedzmy
transmisję 90%, to dla światła czerwonego może mieć spokojnie 85% lub
nawet 80% i w nocy to odczujemy. Może też zdarzyć się sytuacja, w której
porównując dwie lunety, w dzień stwierdzimy że lepsza jest jedna np. docter, a w
nocy druga np.delta titanium. Nawet indywidualne cechy , charakterystki gałek ocznych różnych ludzi mogą się od siebie znacznie różnić i one też mogą mieć wpływ na ostateczny wynik testu. Przytocze prowadzony test przez ''Przegląd strzelecki arsenał'' czerwiec 2006 nr 6 ,w ktorym testowano DO Titanium 4-16x42 z Zeiss Vistory Diaviari 2,5-10x42T oraz Nikon monarch UCC 6x42 (oczywiste ,ze przez wiekszosc lunety z innych połek) wynik zaskakujacy przynajmije dla mnie zupelnie Delta przyzwoicie wypadla ,oczywiscie byly wpadki Delty.

Nie jestem w stanie zapamietać wszystkich maili jakie do mnie przychodzą, więc sorry nie pamiętam.
Luneta Meostar 3x12x56 jest naprawdę ciężka, wagą przewyższa większość innych producentów.
Przy zmianie lunety należy zburzyć wszystko czyli zupełnie nowy montaż od podstaw, w grę wchodzą jedynie dwa, hakowy lub boczny.
Jeżeli montaż hakowy to luneta musi być uchwycona za przedni obiektyw, następnie wygięta stopka mocująca tubus lunety tuż za pokrętłami regulacyjnymi.
Jeżeli boczny, każdą lunetę można zastosować bez względu na wagę i wielkość.

Wszystkie lunety stałe są lekkie a więc Zeiss 8x56 lub Jena 6x42M itp.

Najtańszym sposobem w twoim przypadku jest powiekszenie przedniej soczewki, zapięcie lunety do montażu i wkręcenie nowej soczewki, lunety nie będzie mozna zdejmować.

Darz Bór

Waldemar Laskowski

Witam.
Potrzebuje informacji na temat tego symbolu widocznego na zdjęciu. Czy jest to symbol szkieł zeiss czy jednak oznacza co innego. Pierwsza fota to lornetka a druga to luneta. Obydwa przyrządy są produkcji ZSRR.
POZDRAWIAM.
http://img206.imageshack....33/72845325.jpg
http://img206.imageshack....79/63734262.jpg

[ Dodano: Wto 21 Kwi, 2009 16:55 ]

Pamietam, jak sie w Polsce ptasiarze przeniesli do internetu, tak z 10 lat temu to obserwowalem dyskusje, czy kupic 50 czy 40mm, czy to nie za slabe juz bedzie. bo mniej to juz nie warto. Sam sie twardo zastanawialem, bo nie bylo gdzie przez to popatrzec, a wszystko co mniejsze niz 40 a mialem w rekach bylo takie jak pisze RB. Na zachodnich forach byly artykoly new standard binocular 8x32. Ale w Polsce krolowaly Rosjanki, marzeniem byl zeiss z jeny, a w zasiegu byly bressery. Ludzie do dzis wierza, ze tak jak pisza w ABC obserwatora ptakow (1983r), najbardziej polecana jest 10x50.

Ja nikogo do niczego nie namawiam, ale ja swojego Pentaxa Digibino 7x17 to nawet do sklepu zabieralem na zakupy (az mi ukradli). Niejedna pustulke udalo mi sie przez nia oznaczyc we wroclawiu idac do pracy itp, a bez lornetki bylbym przysiagl, ze to drzemliki i wedrowne. Chodzac z luneta w ogole nie nosilem zadnej innej lornetki. Teraz mam 8x32 i bardzo sie ciesze ze nie 42, bo jest i tak dosc ciezka.

Odnosząc się do wypowiedzi i przytoczonych testów przez juras'a oraz wszechobecnego arka .Mogę z autopsji potwierdzić choć w części wyniki tych testów.
Polowałem z CZJ 4x32 ponad 20 lat, potem dwa lata z 8x42WD siatka podświetlana dragunov (poluję generalnie w nocy przy księżycu i bez - więcej bez). Teraz mam zeiss, kahles'y nowy model Meopty czyli meostar. Nikon jak niektórzy wiedzą współpracuje z Zeiss od bardzo dawna w zakresie powłok i optyki i nie dziwi mnie wynik transmisji nikona. Test z riflescope.de potwierdza też moje odczucie, że Docter dzisiejszy (wynik w nocy - patrzyłem przez nią w nocy ciemna jak sto p.....siąt) to nie to samo co dawniejsza Jena - fachowcy przeszli do Zeiss. Meostar (w teście skandynawskim porównują jeszcze starą wersję Meopty Artemis 3000 z zdecydowanie gorszymi powłokami) zdecydowanie lepszy nie mówiąc o Kahles (luneta która ma jedno z większych - pole widzenia) i Zeiss.
Tak jak mówi arek delikatnie zahaczając o lornetki, stare poczciwe zomz'y w nocy niekiedy lepsze od CZJ jenoptemy czy binoctemy. Patrzyłem w nocy (bezksiężycowa) przez taniego Olympusa 8x40 robiony w Chinach, ale uważam że to nie ma nic do rzeczy, zobaczyłem co najmniej z dwukrotnie dalszej odległości to czego przedtem nie widziałem, a nachodziłem na osiemdziesiąt metrów i płoszyłem przez brak widzenia.

1

No to może i ja kilka słów w temacie lornetek:
1.Do słabych warunków świetlnych (też w nocy – szczególnie przy pełni jest świetna!) używam 7X50 Binoctem (centralny regulator ostrości) produkcji Carl Zeiss Jena, zakupionej przeze mnie w 1977r. w DDR. Ma względną jasność obrazu 50,4 !!!!! i szerokie pole widzenia 128m/1000m.
2.Najczęściej używam rosyjskiej 10X50 TENTO zakupionej ze 20 lat temu w ZSRR. Przybliżenie ma wyraźnie lepsze niż ta pierwsza, względna jasność obrazu za to wynosi tylko 25, szerokość pola widzenia trochę mniejsza niż w Zeissie.
3.Do obserwacji oddalonych obiektów (przyznaję – rzadko, bo waży z 1,5kg) zabieram rosyjską lornetkę 20X60, zakupioną pod koniec lat 80-tych w ZSRR. Przybliżenie świetne, pole widzenia 62m/1000m z jasnością już gorzej bo 9, ale za to w nocy można sobie popatrzeć na Księżyc...
Teraz rozmyślam nad lunetą obserwacyjną i digiskopingiem...

Amerykanie szukali odpowiedzi na pytanie-która luneta i o jakich parametrach jest najlepsza do obserwacji ptaków.Co ciekawe,wcale nie była to luneta z większym obiektywem 80-82 mm tylko 65mm.Do finałowej dwójki zakwalifikowały sie Zeiss 65 FL i Swarovski ATS 65....and the winner is..SWAROVSKI ATS 65.Tak im wyszło.

No i żeby tak siatka MP8, a obraz jak w Zeiss :okulary2:

Czy IOR, o któym piszesz ma kiepski obraz?
Jeśli o mnie chodzi, to luneta z bardzo dobrą rozdzielczością i niezgorszym kontrastem. Raczej nie ma się do czego przyczepić...

luneta o której mowa jest luneta produkcji NRD. ma ona kupe lat pewnie koło 40 ale były to naprawde solidne lunety. gdy zaczynałem polowac w latach osiemdziesiątych taka luneta była prawie szczytem marzeń, bo szczytem był wyższy model 6x42. te dwa rodzaje lunet to wtedy było pewnie z 95% wszystkich lunet. lunety produkcji carl zeiss jena były bardzo trwałe , miały bardzo ostry obraz i mimo niedużych krotności swietnie nadawały się do polowania. wszystkie posiadały szyne (mówione też jaskółczy ogon). dzisiaj wiele lunet z najwyższej półki dalej jest produkowanych z szyną. nie stosuje sie do nich obejm i nie ma obejm 28mm bo lunety bez szyny produkowane są w wrsji z tubusem 1 cal lub 30mm. przy lunetach z szyna stosuje się inne montaże w szynie wierci się otwory i przykreca sie je do montażu. niestety w przypadku w wymienionej lunety jest mały problem gdyż te lunety nie miały regulacji na boki i rusznikarz musiał wykonywac specjalny montaż gdzie na śrubie regulowało się w prawo lub w lewo. te montaże dostarczały wiele problemów bo często się przestawiały na tej srubie a ciężko było je przystrzelać w punkt bez specjalnego przyrzadu który tylko nieliczni mysliwi mają bo na śrubie nie było żadnej skali. mysliwskie montaże są na innej szerokości szyny słowem nie ma się co tu bawić. proponuje sprzedać ww lunete jakiemuś myśliwemu. cieszą się one dalej sporym szacunkiem wsród myśliwych. luneta o której mowa została prawdopodobnie na krotność 6 lub 7 i zwiększono srednice obiektywu. sam kiedys przerabiałem takie 3 lunety u optyka w poznaniu. zostały przerobione na 7x50 i dodatkowo otrzymały podświetlenie krzyża. ja swoją sprzedałem z karabinem i byłem z niej srednio zadowolony bo w nocy czy po zmierzchu nie sprawowała sie rewelacyjnie. moi koledzy mają te lunety do dzisiaj na swoich sztucerach i są ogólnie zadowoleni. mysle że jezeli ta luneta nie była przerabiana przez kowala na kolanie tylko robił to optyk to warta jest nawet kilkaset złotych. za te pieniadze można kupić już jakąś optyke typowo na wiatrówke.

witam. mam pytanie czy taka luneta nadaje sie do wiatrowki, bo mam okazje ja tanio kupic????

No dobra nie powiem, że elegancko bo była większa mgiełka na 40 niż na zoom 24 X ale wystarczy mi w zupełności 24.


To dlaczego zamiast chińskiej lunety wątpliwej jakości nie przebolejesz 1100zł i nie kupisz japońskiej lunety DOT 6-24x42? Na pewno będzie więcej widać na x24 DOTa niż x24 ZOS'a...

Pewnie zdajecie sobie sprawę, że większość waszych lunet, które są "markowe" robiona jest w Chinach lub na Tajwanie! Nawet te bardzo drogie!


Czy zdajesz sobie sprawę, że pleciesz o tych bardzo drogich? Tak dla oświecenia nt. tych bardzo drogich:

Zeiss - Niemcy lub USA
Kahles - Austria + USA
IOR - Rumunia
Schmidt & Bender - Niemcy
USO - USA
XOTIC - USA
Nikon - Japonia
Bushnell - wysokie modele tylko Japonia
Lightstream - Japonia
Leupold - USA
Pentax - Japonia
Swarovski - Austria

Skoro robią rzeczy tak skomplikowane i precyzyjne jak procesory to czemu nie wkleić kilku szkiełek do metalowego tubusa i skręcić wszystko.


Wbrew powszechnemu poglądowi procesor zrobić dużo łatwiej od klasowej optyki. A wysokiej klasy luneta to nie "wrzucić parę szkiełek do tubusa i skręcić". Procesorów robi się miliony sztuk a lunet wysokiej klasy jakoś nie bardzo...

ZOS jakością nie odstaje od innych chińskich tworów myśli optycznej - Barskiej, Leapersa i podobnych. Dowodem niech będzie, że choć duża ilość tubusów ZOS/Blog itp. (tak, tak - to to samo) wygląda jak klasowe Leupoldy na przykład, to do ich klasy tym lunetom brakuje lata świetlne...

Gdybym był o te prawdy mądrzejszy dwa lata temu, nie przemieliłbym bez sensu przez ręce trzech chińczyków sprzedanych z dużą stratą - kupiłbym od razu porządną optykę i był jakieś 1000zł do przodu.

Po przeczytaniu argumentow przyznaje racje - mierzenie odleglosci luneta jest conajmniej nieprzyzwoite.
Jestem za skasowaniem tej konkurencji (FT) z listy sportow strzeleckich. To jest sport bez sensu w takiej postaci - proponuje aby kilka tysiecy osob, ktora kupila juz jako taki sprzety i strzela juz tym od lat i mierzy odleglosc, pozbyla sie tego wszystkiego i przerzucila sie na strzelanie bez optyki. Bo w sumie dlaczego stosowac wogole optyke na karabinki pneumatyczne- jakby nie bylo, to oszukiwanie wzroku. Uzytkowanie samych "otwartych" wyciaga ze strzelca najwiecej kunsztu strzeleckiego. No tak - ale czy wolno wtedy uzywac otwartych z swiatlowodami czy jedynie z fosforyzujaca farba oznaczajaca muszke i szczerbinke? Uwazam tak naprawde za duza niesprawiedliwosc uzywania takze optyki firmy Leupold, Zeiss oraz S&B. Po pierwsze swoja cena sa nieosiagalne dla wiekszosci hobbystow i jakosc obrazu i rozdzielczosc daje w ciemnym lesie bardzo duza przewage nawet w konkurencji HFT nad "normalnym sprzetem" typu Bushnell, simalux, simmons, nikko.
Tak naprawde, to nasza dyskusja jest esensją dla ludzi, którzy zastanawiaja się nad wejsciem w świat FT - nie ma sensu - to sport przede wszystkim dla ludzi, którzy nie liczą sie z kasą i wydaja niebotyczne sumy na lunety, które wygrywają za nich zawody.

Na pytanie Bona - czy robi mi radosc jeszcze strzelanie FT? Czy daje mi frajde? Wiesz, po dluzszym zastanowieniu znudzilem sie juz kladzeniem 100% celow na lane. Gdzie nie przymierze - trach sylwetka lezy na plecach - non stop same trafione cele bez pudła. Niektórzy z kolegów się denerwują, że nie potrafia mimo dobrach zdolności strzeceskich trafic w lesie na 35 metrach z pozycji bench-restowej - czyli siedzącej wróbelka 15mm KZ. W sumie nie rozumiem.
Post Scriptum
Wszelki sarkazm byl niezamierzony i z góry prezpraszam, jeżeli ktoś to w ten sposób odbierze.
W Polsce FT egzystuje tak naprawde dopiero od 2 lat ( wielkie lunety i wielkie kola i wielkie PCP) i wlaśnie też tam dochodzi się do wniosku, że ten sport jest w sumie przesprzętowany i sztuczny. Troche to szybkie wnioski i prawdopodobnie i warte takiej dyskusji o lobby optycznym.
8)

Może to zabrzmieć trochę dziwnie dla niewtajemniczonych, ale do wiatrówek sprężynowych nie powinno się używać zwykłych C.O. Strzał z tej broni, w przeciwieństwie do broni palnej, wyzwala oprócz słabego szarpnięcia do tyłu, także dość mocny odrzut do PRZODU. Uderzenie to powoduje po pewnym czasie zdemolowanie siatki celowniczej nawet w bardzo drogich lunetach.

Problem w tym, ze producenci normalnych C.O. zabezpieczają soczewki właśnie przed odrzutem do tylu i nawet CO dla broni o dużej sile odrzutu nie są przed tym zjawiskiem chronione, co prowadzi przeważnie do kompletnej ruiny CO.

Jeden z kolegów, strzelający z klubowej HW97 o zmniejszonej energii (7,5 J), zrujnował w ten sposób drogie szkło firmy Zeiss. Z tego też powodu śmiem twierdzić, ze za 100-300 PLN nie będziemy w stanie dostać odpowiedniego C.O., który to jest specjalnie na te zjawisko zabezpieczony.

Zdarza się w sklepach z bronią, że oferuje się nam mocne wiatrówki w zestawach z luneta. Staram się twierdzić, że i te są nieodpowiednio zabezpieczone przed uszkodzeniem. Im silniejsza wiatrówka, tym to zjawisko jest bardziej widoczne.

Do tego dochodzi jeszcze problem montażu, który jest przeważnie za słaby i przesuwa się po szynie.

Producenci jak Wiehrauch i Air Arms wyposażają swoje wiatrówki w otwory na szynie służące do zakołkowania; C.O.Diana posiada w sprzedaży elastyczne stopki tłumiące wibracje. Dla wiatrówek, w których diabolo zostaje wystrzelone z prędkościa bliską prędkości dźwięku, stosuje się np. montaże firmy THEOBEN ENGEENIERING tzw. Dampa-Mount, które to przejmują energię odrzutu.
Temat jest naprawdę ciekawy i nie każdy sprzedawca w to wierzy...
Taka informacja pomoże zaoszczędzić nam problemów w sklepie i trochę kasy.

No wiesz był majowy weekend i nikt nie podchodził profesjonalnie do tych testów bo nawet tarcze tandetne tylko mieliśmy.


Jeśli test nie jest zrobiony poprawnie, to nadal nie będzie wiadomo, co tak naprawdę warta jest optyka i mechanika w lunecie.

A co do celowników z niższej półki to się z Tobą nie mogę zgodzić. To mój już drugi o śmiesznej nazwie ale trzymają się całkiem nieźle i przy dużych kopnięciach. W dużej mierze zależy od montażu jaki zastosujemy.


Owszem, montaż też - ale i jakość produkcji i reżim technologiczny. Jeśli uważasz, że celownik za 300zł o śmiesznej nazwie jest równoważny temu "z metką" za 1000 czy 1500, to nie będę wyprowadzał Cię z błędu. Szczególnie, że za te 300zł z niedużym kawałkiem można już dostać celowniki "z metką" lepsze od tych bez, szczególnie od wynalazków z Alle...

Teraz co do ceny. Miałem już kilka firmówek lecz doszedłem do wniosku, że płacę za napis na lunecie. A reklama i znaczek cenę płodności w dużym stopniu.


Co wg. Ciebie jest firmówką? Leapers, AGS, Nikko, Hawke czy Nikon, Zeiss, Weaver, IOR? Owszem, wymienione przeze mnie jako pierwsze firmy też robią celowniki całkiem przyzwoite, ale powstaje pytanie - dla kogo i do jakich zastosowań oraz co przez nie widać i za jaką cenę. Ja też miałem parę tzw. firmówek i z każdą kolejną, droższą lunetą przekonuję się, że coraz więcej i coraz lepiej widać...

Teraz wszyscy mają tam fabryki, nie chodzi tylko o optykę. Proszę zerknąć na pudełko swojego markowego telefonu czy nie będzie made in china.


Nie wszyscy mają fabryki w Chinach - zapewniam A mój telefon jest, niestety Made In Germany...

Większość celowników dostępnych na rynku wychodzi z kilku chińskich fabryk. Każdy importer nazywa je po swojemu jak Delta Optical, BLOG, hawke czy Leapers.


Większość kiepskich lub przeciętnych celowników - owszem. Ale nawet sama Delta zamawia celowniki nie tylko w Chinach, ale i w fabrykach w Korei, na Filipinach bodajże oraz w Japonii... Tak, tak - japońskie...

Napisy robione są w Polsce a co lepszy celownik u producenta jak zamawia większą ilość. Podsumowując. Wolę mieć celownik bez znaczka, tej samej jakości co ze "znaczkiem" i w kieszeni kilka złotych które przeznaczę na rusznikarza ;-)


Napisy nie są robione w Polsce Robi je fabryka na zamówienie. Ale to nie zmienia faktu, że dobry celownik to nie koszulka Nike z metką lub koszulka Nike, która nie spełniła norm i choć nie różni się od oryginału, to już metki nie ma i kosztuje 25% oryginału. Podsumowując - bez znaczka w optyce nie dostaniesz tego samego, co ze znaczkiem...

Na obserwacji jednej i drugiej. BE 4200 z AO niewiele ustepował seri Zeiss Victory. 6500 jest w okolicy najwyżej średniego conquesta.


No dobra, ale jak rozumiem, to subiektywna ocena? Bo z testów laboratoryjnych, czyli na podstawie podobnych tablic jakie służą do badania obiektywów fotograficznych wynika, że akurat rozdzielczość 6500 jest lepsza od 4200. A przynajmniej rozdzielczość takiej jak moja lunety w porównaniu do 4200 6-24x40 bez SF.
Test wykonywał mój znajomy zajmujący się zawodowo optyką, więc nie mam podstaw mu nie wierzyć.

Wyższa w jakim sensie?
Odejmij od ceny 6500 koszty produkcji SF (bardzo wysokie zresztą), lepsze wieżyczki i lepszą siatkę to zrozumiesz czemu tak jest. 6500 miałem dosyć długo do porównań, nie przez parę sekund ale wiele tygodni. Rozdzielczość 6500 jest po prostu średnia.


Jeśli Twoje zdanie to subiektywna ocena to nie mam wiecej pytań ani wątpliwości. Ja też się opieram na tym co widzę własnymi oczami i jedna luneta mi bardziej leży, inna mniej, i to jest normalne i chyba tak ma być.
Natomiast swego czasu test wykazał, że szkła w serii 4200 są takie same, niezależnie od tego, czy jest SF czy nie ma. To zresztą ma sens, po to właśnie tworzy się serie. Z drugiej strony test dwóch konkretnych lunet wykazał "laboratoryjną lepszość" serii 6500. Zgadzam sie, że nauka sobie a subiektywna ocena sobie, dlatego mogę zgodzić się z taką czy inna oceną, ale pod warunkiem, że będzie w niej podkreślone, że to ocena wynikająca z przekonań i odczuć...

Przy okazji: Bushnell dla serii 4200 deklaruje przepuszczalność światła na poziomie 95%. W rzeczywistości wyszło ok. 93% - to tak na marginesie wiarygodności danych podawanych przez producenta, choć może tylko Bushnell tak ma...

Ja juz zabilem ruska z odleglosci 201m
A podczas misji Brandenburg Gate dostalem nowa bron - Tokariev SVT 40 z luneta firmy Zeiss

@@@Marmot Jeśli chodzi o naboje 16x65 to nieraz są do nabycia (a przynajmniej były pare lat temu) naboje o długości łuski 67mm, o ile pamiętam S&B. Po mojemu to automat śrutowy(wiem że powinno być strzelba samopowtarzalna, ale tak się mówi) na gęsi się najlepiej nadaje, ale z dłuższą lufą i innym kalibrze, naboje można niby kręcić samemu, ale szkoda takiego dziadka w dobrym stanie dobijać, lepiej niech komuś cieszy oko. Z ciekawostek to była tam też krzyżówka mausera, manlichera, mosina w jednym, nabój 8x60s normalnie się nazywa 8x60, a ,,s,, to dokładali bo średnice luf i pocisków takie same jak w 8x57JS - bez sensu bo tu już był tylko ten jeden wymiar. Kiedyś często przerabiali M98 z 8x57 na 8x60, nabój trochę mocniejszy a i gdzieniegdzie nie można było stosować wojskowych kalibrów ( tak jak we Francji a i chyba we Włoszech teraz), na dzień dzisiejszy to sztucer na taką amunicję to dykta, naboje robi chyba tylko RWS (ok 15 zeta za sztukę TUG, ale to info z drugiej reki) a balistycznie w porównaniu z nowszymi nabojami to żaden cud. Co do ceny za tego Browninga to raczej jest realna, śmieszne są natomiast ceny typu mosiek OWG plus luneta 4X32 Zeiss Jena (Kiedyś dobra, ale czas i postęp w technologii zrobił swoje) czy jakiś wiatrówkowy wynalazek za powiedzmy 1200 - 2000zł, ciekawe ile takich transakcji się zawiera jak za 1600zł można kupić Jugolskiego Mausera, a za troszkę ponad 2000zł CZ550 i to nowe, z gotowymi bazami pod montaż . Nieraz broń taką bieże się na start, albo kolesie chcą się pozbyć i kogoś zaczynającego zabawę w łowiectwo zlasują, ale raczej żadko. Większosć ofert sprzedaży broni (głównie starej o ex-wojskowym rodowodzie) jest przesadzona cenowo, ogłoszenia wiszą i wiszą i tyle z tego pożytku.
Wartość handlowa przedmiotu jest określona przez nabywcę ( ile gotów jest wyłożyć) a nie przez fantazję sprzedającego (kogo obchodzi ile dany egzemplarz był warty 30 - 50 lat temu), szczególnie wtedy kiedy podaż przewyższa (znacznie) popyt.
Uffff, kończę te przydługie przynudzanie
Andrzej

Tata ma starego zeiss 6x42.
Raczej z takiego krzyża nie postrzelasz w nocy a po 1 to ta luneta na sztucerze nie wytrzyma.
_ _
| A ten krzyż na noc jest całkiem dobry ponieważ jest gruby i w nocy widać belki.

Pozdrawiam.

Tak haki. A luneta 8x56 Zeiss.
Pozdrawiam
DB

....zamienić na Zeiss 6-24x72. ...nie lepiej na Diavari 6-24x56? to znakomita luneta....Tak na boku

Kolego Anton4444 pragnę poinformować że moje wypowiedzi dotyczyły lunety NOCNEJ. Niestety Z6i nie powinna być uważana za lunetę do polowania o zmroku i właśnie o tym fakcie chciałbym wszystkich poinformować.
Obraz w Z6i przy polowaniu w dzień z pewnością zostawia konkurencje daleko z tyłu.
Porównaliście PVI-2 z Z6i, ale nie porównywaliście z Zeiss Diavari, więc poraz kolejny opisze zasadnicze różniece, które sa widoczne przy nocnej zasiadce.
1. Z6i jest około 20 %ciemniejsza od Zeissa
2. Nowy system podświetlania w Z6i jest mało zadowalający ponieważ przy zapadaniu zmroku nie jestes w stanie bez podświetlania oddać precyzyjny strzał. Jest to sopwodowane rewolucyjnym podświetleniem krzyża niestety fakt jest taki że przy szarówce włączone podświetlanie dzienne nawet na najsłabszym świeceniu jest zamocne, a podświetlanie nocne za słabe. Faktem równiez jest że najczęściej w łowisku mamy mało czasu na ustawianie podświetlania jeżeli mamy zwierza w zasięgu strzału.
3. Regulacja paralaksy jest to piękna sprawa ale niestety nie w nocy.
Wyobraźmy sobie sytuację w której widzimy kozła na około 300m. Mając Z6i podkręcamy na x15 ustawiamy paralaksę i prubujemy oglądać.
Za niedługą chwilę robi sie szarówka następnie wychodzi nam na 100m np. dzik.
Więc chcemy oddac strzał ale zanim to zrobimy musimy dopasować podświetlanie, jakimś cudem bez uzycia lampki zobaczyć czy beben paralaksy jest ustawiana poprawnie. Jeżeli mamy już to za sobą i coś jeszcze widać możemy oddać strzał. Oczywiście przy ustawianoej paralaksie 300 możemy oddać strzał nawet na 50m, ale przy takim nastawie obraz jest naprawdę rozmyty.

Co chodzi o Zeiss z krzyża 60 mogę strzlać bez podświetlania a jeżeli juz niewidze celu to żadno podświetlanie nie pomoże, nawet wspaniałe Z6i.
Zeiss niema mozliwości przestawienia paralaksy w dzień obraż do około 250m jest bab. powyżej brakuje przyklejenia krzyża do celu co nie uniemożliwia oddanie precyzyjnego strzału. Naszczęście strzelany do 200m i wtedy jest dbd.

Mogę jeszcze wymieniać zasadnicze róznice ale o nich pisłaem juz wcześniej.
Podsumowując w nocy Zeiss jest lunetą którą nastawiam x8 i niczego nie musze dotykać i korygować.
Z6i jest idealna lunetą do polowania w dzień.

Oczywiście spodziewam się słów krytyki odnośnie moich wypowiedzi o podświetlaniu i paralaksie w Z6i. Zanim jednak ktioś coś napisze prosze zauważyć że porównywałem ją jako lunetę NOCNĄ .
Niestety nocna lunetą jest Zeiss .
Pozdrawiam.

Piotrze luneta to nie lornetka pamietaj o tym kupisz jakis szmelc i wtedy bedziesz klal jak ci sie krzyz przestawi jak tylko o cos zawadzisz-i przy jej zakupie lepiej nie miec weza w kieszeni.A nie tylko ZEiss i Swarovski ja mam meopte i tez nie narzekam PDB

Witam.
Mam CZ 584-14 w kal 7x65R śrut 12/70. luneta 6x42 Zeiss z szyną krzyż nr 4. Jest świetna na Merkla mnie nie stać.Nie zawiodła mnie jeszcze.
Pozdrawiam.

Witam.
A mam taka 6x42 Zeiss z dawnego DDR nowego typu a jak sie kreci ?? nie wiem jest na broni.Luneta dobra.
Pozdrawiam.

Ja też mam dokładnie taki sam dylemat jak Ty, zastanawiam sie , czy wybrać TRG22( kal 308 win), czy Steyr SSG 08 ( też 308 win), ja wybieram TRG22 ze składaną kolbą, ta wersja jest jednak znacznie droższa niż podstawowa. Przed tymi zawirowaniami kursu złotówki podstawowa wersja Sako TRG22 kosztowała ok. 10500zł, a ze składaną kolbą ok. 18 000zł.Różnica jest jak widać spora. Steyr SSG 08 wtedy kosztował ok. 15 700zł, ile teraz kosztują te karabiny , nie wiem, pewnie znacznie więcej.Hamulec odrzutu do TRG jest nakręcany i łatwo zdejmowalny, kupiłem go parę miesięcy temu za 730żł, bardzo drogi jest oryginalny dwójnóg do TRG( typu cradle), chyba ok. 2000zł, do tego trzeba osobno zamówić szynę Picantinny, to też kilkaset złotych, jeśli chodzi o hamulec odrzutu w SSG 04 jest rzeczywiście w komplecie, ale na ciasny gwint, nie można go sobie ot tak wykręcić, jak w TRG. Musi być też zastosowany mocny montaż , najlepiej jednoczęściowy, taktyczny bo luneta S und B 5-25x56 należy do najcięższych(waży 1080 g)Takie montaże ma w swej ofercie Sako, specjalnie na TRG, do tego jeszcze zapas 30 MOA na montażu.Oczywiscie Schmidt und Bender 5-25x56 to świetna luneta, jego najwiekszą zaleta(wg mnie) jest to ,że jeden pełny obrót wieżyczką regulacji pionowej powoduje zmianę nastaw o całe 140 klików, co daje prawie 32 MOA na jednym obrocie, inne lunety tego nie mają, np. luneta NightTForce NXS 5,5-22x56 na jednym pełnym obrocie zmienia nastawy tylko o 10 MOa, a wspomniany juz przeze mnie Zeiss tez ok. 13 MOA , Jeśli Schmidt und Bender to siatka typu P4L fine w drugim planie( krzyż nie zmienia sie przy zmianie powiększenia) ale to trzeba jasno powiedzieć dealerowi, gdyz siatki w drugim planie na razie sa tylko na zamówienie.W Zeissie 1 klik to 5 mm, w S. und B. 7,25 mm

Witam kolegow. Wraz z zakupem sztucera pojawi się problem z luneta.
Upatrzyłem sobie 2 takie
1. Kahles Helia CSX 3-12x50 cena 6190 zł
2.Zeiss Victory Varipoint 3 - 12 x 56 cena ok 8000 zł
Jak myslicie która bedzie lepsza?
Z góry dzieki za odpowiec
DB

aha dzieki. ale wydaje mi sie ze budżet nie wytrzyma na zeiss wiec chyba wybiore kahles podobno ta luneta jest na 3 pokolenie

DB

DRYLING BLASER D-99 DUO LUXUS Waga: ca. 3.4kg bez lunety
DRYLING MERKEL SUHL 4.04 kg Luneta Carl Zeiss Jena ZF 6x42S
SZTUCER BROWNING DUALIS 3.2 kg
SZTUCER CZ 550 LUX 3.3 kg
To tak na szybko - z www.bron1.pl

Wiem tylko, ze "optyka" tej lunety jest Carl Zeiss i że jest to luneta "czwórka".

Pozdrawiam
Marcin

wczoraj strzelalem z WEATHERBY 223 i o cos takiego mi wlasnie chodzilo. mam porownianie ze manlicher scout 223 i uwazam ze niczym nei odstaje, a chyba jest nawet lepszy, bo ma grubsza lufe i jakos tak fajnie wywazony. ( model w platiku ). w kazdym razie jesli chodzi o skupienie to oddalem 3 strzaly i wszystkie miesily sie w 1 zl z tym ze to taki model wystawowy i luneta ktora tam byla bussnell czy jakos tak, nie byla najlepsza, tez nie wiem czy byla dobrze ustawiona, w kazdym badz razie skupienie jak pisalem wyzej, miescilo sie w 1 zl.

co do lunety: wymyslilem sobie ze wybiore delte 4-30x50 wiem ze w nocy ona nie bajlepiej bedzie sie spiwywac, ze lepszy bylby zeiss, albo swarowski, albo nawet docter, ale problem polega na tym. ze tu trzeba dolozyc do doctera 5-7 stowek, do zaiss kolejne pare a wtedy to juz nie wiele zostaje do swarka, no i ze sprzetu za 4 tys zl zrobil sie za 10tyz zl. a ma to byc sprzed tylko na lisa i sarne, a malego dzika tez z tego strzele... w zwiazku z tym zeby faktycznie sie wykazac to musialbym miec selekcjonera, a na to jeszcze przyjdzie mi poczekac, na pierwszy rzut zdecydowalem sie na tego weatherby, ewentualnie moge sie skusic jeszcze na troche lepsza lunete.

dlaczego tak to sobie wymyslilem?? ano dlatego ze chce zakupic jeszcze jeden sztucer w 308WIN i tam chcialbym kupic juz jakas dobra lunete. ten sztucer ma mi sluzyc na drubsza zwierzyne, jak pojde z kolega np. po byki ( tam gdzie bede polowac wychodza cale stada po kilka nascie-dziesiad sztuk! ale kolejne pytanie. czy warto wydawac na drogi sztucer i droga lunete, czy wystarczy kupic sztucer sredniej klasy, ale w lunete juz warto zainwestorwac? kolejne pytanie czy kupic nowa lunete czy moze uzywana? mam na mysli swarka? jestem zwolennikiem nowych rzeczy ale na najnowszego swarka 10 tys ( mozna troche tez taniej znalesc ) szkoda mi wydac kase, ale znalazlem gdzies w ogloszeniach za 3500 calkiem fajnego swarka, z tym ze uzywany i cholera wie czy jak go nie kupie i wezme na polowanie okaze sie ze cos z nim jest nie tak. miem ze jest gwarancja, ale to tez beznadziejny pomysl kupic lunete i czekac pol roku na naprawe gwarancyjna... a moze swarek przereklamowany i znajde cos innego w tanszej cenie? hmm nie wiem co z tym wzystkim zrobic. mam jeszcze w sumie troche czasu. narazie kupie tego 223 i sie troche na strzelam. wiadomo, zawsze na poczatku nowe rzeczy bardzo ciesza

darz bor

Witam.
Szanowny Panie grzyb. A był taki ciekawy temat luneta z byłego DDR czyli Zeiss Jena. A wypowiedzi jakie są tu wypisywane .Szanowny Panie nie ten temat i dział.Bardzo proszę o swoje wypowiedzi ale w temacie.
Pozdrawiam.

Witam.
Luneta Classik Diatal 7x50 LA T* firmy Zeiss . Bardzo proszę o opinie osób znających sie na lunetach
Pozdrawiam.

PU raczej napewno nie, natomiast Zeiss ZF 41 wydaje się za mały... Ta luneta to olbrzym, a co dziwniejsze w filmie ma dziwny krzyż z którym się nie spotkałem i zastanawiam się czy to nie wymysł scenarzysty.

Witam .
Chcialbym spojrzec na optyke wiatrowkowa oczami fizyka a nie handlowca.
Jest kilka prawd optycznych :
1 - na otaczajacy swiat przecietny czlowiek patrzy zrenica oka. W zaleznosci od oswietlenia ta zrenica ma od 4 (pelne slonce) do 9 mm ( bardzo ciemno) srednicy .
2 -obraz powiekszony przez optyke wpada do oka. Ma on srednice nastepujaca : srednica obiektywu podzielona przez powiekszenie czyli np przy fi obiektywu 40 mm i powiekszeniu 10 krotnym mamy plamke fi 4 mm.
3 - im wieksze powiekszenie tym ciemniejszy obraz i mniejsze pole widzenia
4 - im wiecej soczewek w optyce tym ciemniejszy obraz - swiatlo jest odbijane/pochlaniane prze poszczegolne warstwy szkla
5- poszczegolne soczewki roznia sie od siebie jakoscia i iloscia warstw antyodblaskowych .Bardzo czesto lunety maja szkla tylko czesciowo - jednostronnie - pokryte .Jakosc tych warstw jest wazniejsza od jakosci szkla z ktorych luneta zostala zrobiona. Poza tym ,te warstwy anytyodblaskowe pochlaniaja rozne spektrum barw .Do polowania w lesie najlepsze sa warstwy rubinowe ,natomiast do strzelan normalnych i nocnych warstwy powinny byc niebieskie. Patrzac od "tylu" do lunety mozna sie zorientowac ,czy luneta w ogole takie warstwy posiada .
6 -przyjmuje sie ,ze mozna w miare nieruchomo utrzymac obraz o powiekszeniu 8 -10 x . Przy wiekszym ,konieczny jest statyw .

Niech kazdy sobie sam odpowie ,jaki ma sens kupowanie lunet o "atomowym" powiekszeniu np 24 x przy srednicy obiektywu np.40 mm ?
Dlaczego lunety tak bardzo roznia sie cena ?
Dlaczego lunety Zeiss ( obecnie nazywaja sie chyba Docter) sa takie drogie ?
Osobiscie uzywam lunety prod rosyjskiej 10x50 z niebieskimi warstwami antyodblskowymi. Kupilem ja za 280 zl od handlarzy na rynku kilka lat temu .
Ponoc najnowsze lunety maja warstwy ..antylaserowe -aby promien lasera nie wypalil wzroku .
Jezeli ktos posiada dostep do tzw okularow polaryzacyjnych ( uzywaja je wedkarze ,koszt ok 100 zl) to polecam . Ciekawe rzeczy widac.