Wyniki wyszukiwania dla frazy: Ludność Biała Podlaska

BIALE PLAMY NA PODLASIU!
pieknie inkwizytorbp...;
a ty pp311 skocz w podlaskie gdzie w wielu miejscach mowia po litewsku, gdzie w
gminie Puńsk 80% ludności to Litwini; gdzie jest pewna miejscowosc traktowana
nieformalnie jako stolica Litwy w Polsce; gdzie nie dogadasz sie po polsku,
gdzie jestes u siebie a czujesz sie obco...; moze tego też warto sie
przyczepic? rzeczywiście ty nic nie rozumiesz...


Kurpik pisze: Na terenach mazowieckich i podlaskich ok. połowy ludności to
drobna szlachta - dumna i patriotyczna, niezbyt przychylnie odnosząca się
szczególnie do wszystkiego co czerwone. No bo jak pogodzić czerwień z
patriotyzmem? Stąd niechęć do socjalistów. Na grodzieńszczyźnie narodowcy nie
byli popularni.
Połowa ludności szlachtą to przesada ale są takie parafie, że i więcej, a
Kobylin Borzymy to niemal 100%.
Z socjalizmem jest niestety ten kłopot,wynikły z powikłań historii powojennej
(po II wojnie), że w potępieńczym rewidowaniu historii, nie chcemy dostrzegać
prawdy. A była ona m.in. taka, że socjalistami przed 100 laty było bardzo wielu
przedstawicieli szlachty i inteligencji ze szlachty się wywodzących.
Takim kultowym przykładem jest socjalista wszystkich Polaków towarzysz Ziuk -
Józef Piłsudski. Ponadto to Polska Partia Socjalistyczna była partią, która
pierwsza sformułowała ideę walki o niepodległość Polski. Akurat obok czerwieni
sztandarów robotniczych barwy biało czerwone i patriotyzm przynależą bojowcom z
PPS jak mało jakiemu innemu polskiemu ruchowi politycznemu przełomu XIX i XX
wieku.
Stąd odbieranie socjalistom honoru i patriotycznych zasług(myslę o socjalistach
prawdziwych a nie obecnym epitecie kierowanym wobec tych, którzy z socjalizmem
nie mieli nic wspólnego) jest wyrazem niestety albo politycznego zaślepienia
albo historycznej ignorancji.
Piszę to z ubolewniem bom socjalista z udowodnionym wielopokoleniowym rodowodem
drobnoszlacheckim.

Prawda nie przynosi ulgi
W co najmniej 30 miejscowościach na Białostocczyźnie i w łomżyńskiem były akcje
antyżydowskie - tak wynika z zapisów "białej księgi" opublikowanej przez Instytu

Grajewo, Goniądz, Suchowola, Trzcianne, Knyszyn, Kleszczele, Siemiatycze,
Bielsk Podlaski, Kolno, Piątnica, Łomża, Białystok - to tylko niektóre
miejscowości, w których latem 1941 roku doszło do antyżydowskich wystąpień
miejscowej ludności, jak ujawnia księga "Wokół Jedwabnego".

> W sumie istnieja 122 port lotnicze. Jezeli spojrzymy na mape Polski
pokazujaca
> gestosc zaludnienia to zobaczymy nierownomiernosc zaludnienia Polski.
> Jest ona w ksztalcie trojkata ktorego wirzcholkiem jest Gdansk a pozostalymi
pu
> nkatami podstawa Wschod- Zachod. Przemysl rowniez skoncentrowany jest na dole
> Polski. Centrum kraju stanowi Warszawa a obok niej Lodz. Struktury zaludnienia
> Polski nie da sie zmienic. Jest ona wynikiem innego rozwoju w kazdym
> z zaborow. Zatem lotniska ktore istnieja znajduja sie w zupelnie innych miejs
> cach i nie moga pelnic swojej funkcji z uwagi na oplacalnosc.
> Istnieje zatem koniecznosc budowy lotnisk zupelnie nowych (lotnisk matek) w
zup
> elnie innych miejscach np. miedzy Lodzia a Warszawa
> i rozwijania komunikacji lotniczej przynajmniej miedzy wiekszymi miastami.
Nies
> tety stopien zamoznosci spoleczenstwa i super bezrobocie czyni ten
> rozwoj nierealnym

no cóż rzeczywiście tzw. trójkąt koncentracji ludności i przemysłu przypada na
te tereny
i rzeczywiście zbyt wiele lotnisk znajduje się poza nim
np. Biała Podlaska, Goleniów, Żary
ale i tak ich rola jest znikoma, nie ma się co nimi przejmować
a bezrobocie i bieda nie jest zjawiskiem permanentnym
kiedyś w obszarze napędzajacym polską gospodarkę będzie lepiej niż poza nim
i to właśnie trójkąt ma stosunkowo najlepsze perspektywy rozwoju
a zatem za wcześnie mówić o nierealności rozbudowy lotnictwa w centrum Polski

pzdr


tomek_siedlce napisał:
... skoro więc Muchawka jest
> wschodnią granicą Mazowsza i leży na zachód od Siedlec........ to na
szczęście
> nadal z czystym sumieniem mogę mówić że pochodzę z Podlasia......

No właśnie w tym sęk, że na wschód od Muchawki i południe od Liwca rozciągało
się już woj. sandomierskie wchodzące w skład Małopolski.
A tak przy okazji, przechodząc do formuły bardziej żartobliwej. Czy wiecie
jak "prawdziwi" Podlasiacy z okolic Białej nas określają (wiem coś na ten temat
bo cała rodzina mojej mamy stamtąd pochodzi).
No więc dla nich to my jesteśmy Mazurzy. Nie wiem do końca czym to określenie
tłumaczyć. Pewnie coś w tym jest bo średniowieczne osadnictwo w okolicach
Siedlec to w jakimś stopniu ludność pochodząca z północnego Mazowsza. Niemniej
w ocenie Bialczan ma być to określenie które ma pokazywać ich podlaską wyższość
etniczną nad mazurskimi przybyszami z Siedlec.

NAMALUJCIE NAM ŚLICZNYCH SSMANÓW !!!
Ludność Białej Podlaskiej chciałaby czegoś ładnego i nowego, a obrazków
ślicznych komunistów radzieckich do niedawna się naoglądala, więc to nie
przejdzie.
Widziałem te obrazki. Prześlicznie wyglądają owe niemieckie postaci.
Autor na pewno chciał okazać swoją oryginalność i może zdobyć jakieś zasługi u
Niemców, może też sprzedać tu czy "Tam" tak nieoczekiwane u Polaka prace. W
każdym razie jego umiłowanie owych "militariów", hi hi, to rozczula. {Sam
widziałem jak w Lublinie ich miłośnicy obnoszący je (włącznie ze swastykami) na
studenckiej imprezie przepytywali człowieka w berecie czerwono-żółto-zielonym,
dlaczego nosi flagę Etiopii.}
Jednak niezupełnie wyczuł czas - miało obowiązywać "pojednanie polsko-
niemieckie", a tu wypłynęła sprawa pomiatania Polską przez bogatych Niemców,
reparacji, zbrodni Wehrmachtu (ważne wystawy w Niemczech)...
A donoszący o "artyzmie" Paweł Reszka (może dawniej Reschke) pisze że
organizator "wystraszył się". Ten zwrot podpowiadać ma, że należy odważnie
bronić bohomazów przepięknych wehrmachtowców. Lecz skąd może Reszka wiedzieć,
jakie kto ma myśli. Może organizator dostrzegł istotne powody, żeby zamknąć
wystawę źle pomyślaną. Jednak powinien wcześniej pogonić "amatora" ...
Czy reszka broniłby też ślicznych obrazków radzieckich żołnierzy w Czeczenii,
pięknych żełnierzy Tutsi walczących z Hutu (lub vice versa)? Przepięknych
SSmanów, cudownych gestapowców?
Resztka jest milczeniem...

Skąd wiesz co chciałaby oglądać ludność Białej Podlaskiej że wyrażasz się w jej
imieniu? Czyżbyś był członkiem (nie bierz tego dosłownie :> ) LPR, SN czy innych
"obrońców narodu"? Ja np. wybrałem sie na tą wystawę i niestety zobaczyłem
jedynie kartke że została zdjęta. Bynajmniej nie jestem wdzięczny lidze że nie
mogłem sam jej ocenić.
Nie wiem też skąd wiesz co"autor na pewno chciał okazać" - znasz go osobiście?
Rozmawiałeś z nim? No i to przekręcanie nazwiska autowa artykułu - dlaczego to
robisz? Starasz się zabłysnąć na łamach forum? Nie wyszło ci. Podaj swoje
nazwisko - też coś wymyślimy.

Skoro twierdzisz że nie wyrażałeś się imieniu ogółu ludności Bialskiej to
przeczytaj sobie to co napisałeś wcześniej :
"Ludność Białej Podlaskiej chciałaby czegoś ładnego i nowego, a obrazków
ślicznych komunistów radzieckich do niedawna się naoglądala, więc to nie
przejdzie."
Co do zwracania się na "ty" to nic obraźliwego w tym nie widzę (urażona duma
czy jakaś obsesja?), zresztą nie widzę powodów dla których miałbym spełniać to
co jakiś Robbie sobie życzy.
Co do powodów zdjęcia wystawy to rozmawiałem z człowiekiem z galerii - powodem
była wyłącznie nagonka osób związanych z LPR, SN i MW.
Co do czytania ze zrozumieniem (to że umiesz czytać wiem, mam nadzieję że
zrozumienie w Twoim wypadku kiedyś przyjdzie bo jak na razie nim zbytnio się
nie wykazałeś) to jak wrócisz do artykułu który komentowałeś to może zobaczysz
że "hitlerowskie cytaty" nie pojawiły się z inicjatywy autora obrazów a
pracownika galerii. Napisałeś:
"Ja oczywiście rozumiem, że są ludzie, których ciekawią rzeczy we mnie budzące
obrzydzenie"
Po co poszedłeś na tą wystawę?
Może i wystawa była kiepska (nie widziałem), ale wg mnie nie tu leży problem.
Paranoją jest to że zbiera się jakaś grupka osób i w wyniku ich kontestacji
zamyka się wystawę - dlatego bo mają taką zachciankę, bo czują zbliżające się
wybory i chcą zapisać w świadomości społecznej swój obraz jako obrońców
polskości. Mi tu zalatuje hipokryzją i wyrachowaniem (ewentualnie głupotą).

> Skoro twierdzisz że nie wyrażałeś się imieniu ogółu ludności Bialskiej to
> przeczytaj sobie to co napisałeś wcześniej :
> "Ludność Białej Podlaskiej chciałaby czegoś ładnego i nowego, a obrazków
> ślicznych komunistów radzieckich do niedawna się naoglądala, więc to nie
> przejdzie."
Oczywiście, potwierdzam to, że nie wyrażałem się w imieniu ogółu ludności tego
miasta. Oceniałem, że część tej ludności chciałaby zobaczyć coś ładnego i
nowego ... . W dalszym ciągu podtrzymuję tę ocenę. Jak i tę, że na ślicznych
komunistów radzieckich napatrzyła się.
Wystawę odpowiednie władze zamknęły, bo uwzględniły wrażliwość wielu Polaków. A
że to dostrzegli ludzie z tej czy innej strony, to nie jest tu najistotniejsze.
Nie dopatrujmy się spisków.

> Co do zwracania się na "ty" to nic obraźliwego w tym nie widzę (urażona duma
> czy jakaś obsesja?), zresztą nie widzę powodów dla których miałbym spełniać
to
> co jakiś Robbie sobie życzy.
I na tym zakończymy tę rozmowę. Nie chcę, żeby nieznajomy, który na dodatek dla
zaspokojenia własnej ciekawości chciałby oglądać "śliczne" obrazki Wehrmachtu
na ogólnodostępnej wystawie, pozwalał sobie na poufałości. Niech się spoufala z
faszystami.

politolog z Akademii Podlaskiej !! Hahaha
Powinna wypowiadac sie raczej na temat Bialej Podlaskiej, a nie Europy ! Mloda
oszolomka marzaca o duzej karierze ! Boje sie,ze panienka sie rozczaruje i
bedzie musiala pozostac przy powiekszaniu liczby ludnosci Bialej Podlaskiej.Jej
tolerancja w stosunku do komuszych kolaborantow swiadczy o jej glupocie,
wasalstwie wobec szefow i obludzie. Typowo LPRorydzykowska moralnosc i
mentalnosc.

"Przytomny", czy zauważasz różnicę między pakowaniem kasy bezposrednio w huty i
stocznie, a pakowaniem ich w nowe technologie? Jeśli nie, to o czym my tu
gadamy?
Śląsk - jest potencjalnie proinnowacyjny jako duże skupisko ludności,
przynajmniej w młodszym pokoleniu dobrze wykształconej. Tak samo zresztą
wymieniane przez Ciebie Lublin i Białystok. Tyle że Śląsk to - oprócz Katowic -
także Zabrze czy Gliwice. Zaś wschód to - oprócz Białegostoku i Lublina -
Suwałki i Biała Podlaska...

Powiem raz jeszcze: największymi ksenofobami warszawskimi są
najczęściej mieszkańcy Warszawy z krótkim stażem, a nie tacy od
pokoleń. Mam znajomą, która pochodzi z Białej Podlaskiej i
powiedziała koleżance z podstawówki, że teraz to ona nie będzie na
wieś jeździć. Często też narzeka na ludność napływową,
że...uwaga...zaśmieca miasto i psuje rynek pracy. Inna moja
koleżanka - z Ostródy - mieszkająca w Warszawie od 2 lat opieprzyła
kanarów nazywając ich "wsiochami", bo jeden legitymując się miał
wpisaną jakąś nie znaną jej miejscowość jako meldunek. Nie mam
pretensji do przyjezdnych, ale wielu moich znajomych mieszka w
Warszawie od niedawna, ma tu pracę, mieszkanie, a w weekendy
spotykają się na pogaduchach i plują na stolicę, ile wlezie. Nie
zanosi się, żeby kiedykolwiek identyfikowali się z Warszawą w taki
sposób, że będą traktować to miejsce z należnym szacunkiem.
Przykład: pukanie się w głowę i trąbienie na samochody podczas
tradycyjnego zatrzymania ruchu z okazji godziny W (rocznica wyguchu
Powstania). Ludzie traktują Warszawę na zasadzie - przyjechać i
wyciągnąć jak najwięcej, a w duchu gardzą współmieszkańcami i nic o
tym miejscu nie wiedzą, nie interesuje ich historia ani asymilacja z
tymi, którzy w pełni korzystają z mniejszych lub większych uroków
miasta.

Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

> Nikt tu nie pisal o bialo-czarnym swiecie bo czegos takiego pewnie
> nie ma. Rzecz jest o odkrecaniu historii pisanej przez 50 lat
> rekami polsko-jezycznych historykow oplacanych okruchami ze stolow
> okupanta sowieckiego.
> Wlasnie na wolnym forum dyskusyjnym jak te, tutaj, widac najlepiej
> jakie spustoszenie w umyslach ludzi zrobila historiografia pisana
> niby po polsku lecz pod dyktando samej moskiewskiej wierchuszki Kom-
> Partii.
> I dzis nie ma sensu rozmydlac tych, w zalozeniu patriotycznych,
> staran o generalne porzadki na niwie polskiej historiografii
> pisanej na nowo.

ale wlasnie takie publikacje juz sa - jak niedawna zadyma ze sprawa burego
rozpoczela porzadki, mysle ze stad jednoznaczne postawienie pomnika jako
pozytywnej oceny caloksztaltu jest jeszcze daleko - na przyklad dla prawoslawnej
ludnosci wiosek okolic bielska podlaskiego, nzw oznaczalo smierc za friko

Moze chodzi o Małoruskich Podlaszuków???
www.jamiolkowski.pl/korzenie/mmprrw.html
Twój pra pra ....dziadek zwiał 500 lat temu z Wołynia a Ty chcesz tam teraz wracac???
Opanuj sie fanatyku-i dlaczego chcecie zniszczyc unikatowa gware powstała na styku koltur a zwana jezykiem chachłackim?:
"Gwary podlaskie języka ukraińskiego (określane potocznie mianem języka chachłackiego) - zespół gwar należących do dialektu zachodniopoleskiego północnej grupy dialektów (poleskich) języka ukraińskiego. Gwarami chachłackimi posługuje się reliktowo prawosławna (na północ od Bugu) i rzymskokatolicka (na południe od Bugu) ludność środkowego i południowego Podlasia (wokół Siemiatycz, Bielska Podlaskiego i Białej Podlaskiej). Obecnie czynną znajomość chachłackiego posiadają głównie osoby starsze (dotyczy to zwłaszcza częsci południowej regionu).

Ze względu na długotrwały wpływ języka polskiego i polskiej kultury dialekt podlaski jest nasączony zapożyczeniami z języka polskiego dużo w większym stopniu niż literacka wersja języka ukraińskiego, która jest oparta na dialektach naddnieprzańskich."
pl.wikipedia.org/wiki/Gwary_podlaskie_(ukraińskie)

Zwracam uwage na ostatnie zdanie!
Zdradziłes swoich ziomkow Małoruskich Podlaszuków i przeszedłes na strone "WUKRAYNCÓW" płatny janczarze z Kijowa.!!!

Polemika z oszczerca- prowokatorem
Opanuj sie fanatyku-i dlaczego chcecie zniszczyc unikatowa gware
powstała na styku koltur a zwana jezykiem chachłackim?:
"Gwary podlaskie języka ukraińskiego (określane potocznie mianem
języka chachłackiego) - zespół gwar należących do dialektu
zachodniopoleskiego północnej grupy dialektów (poleskich) języka
ukraińskiego. Gwarami chachłackimi posługuje się reliktowo
prawosławna (na północ od Bugu) i rzymskokatolicka (na południe od
Bugu) ludność środkowego i południowego Podlasia (wokół Siemiatycz,
Bielska Podlaskiego i Białej Podlaskiej). Obecnie czynną znajomość
chachłackiego posiadają głównie osoby starsze (dotyczy to zwłaszcza
częsci południowej regionu).

to nie jest tak ze nienawidze kolei
to nie jest tak ze ja nienawidze kolei

ja popieram pociagi towarowe, a pasazerskie tylko tam gdzie sa
niezbedne. W woj. lubelskim ( i paru innych) akurat pociagi
pasazerskie nie sa niezbedne do funkcjonowania wojewodztwa, da sie
bez nich przezyc - glownie z powodu stosunkowo niskiej gestosci
zaludnienia i charakterystycznego rozmieszczenia ludnosci.

Skoro nie ma pociagow z Bialej Podlaskiej do Lublina i ludzie jakos
zyja, to tak samo nie musi byc przeciez pociagow pasazerskich do
Lublina z Chelma, Krasnika czy wreszcie malutkiego Deblina ( z Pulaw
i tak nikt pociagiem do Lublina nie jezdzi poza kolejarzami i ich
rodzinami).

Dlatego wlasnie postuluje likwidacje pociagow pasazerskich w woj.
lubelskim i przekazania kasy ktora idzie dzis na dotacje do nich na
remonty torow, zeby chociaz pociagi towarowe mogly jakos przejechac
bez wykolejania sie tak jak to bylo w Swidniku ostatnio.

Cieszę się z faktu, iż są ludzie dla których "bunkry" niewiele
znaczą, faktem jest, iż miasto posiadające o ok. 100.000 mieszkańców
więcej niż Olsztyn wymaga większych "bunkrów". Wielkość bunkrów o
niczym nie znaczy (no może o sile nabywczej miejscowej ludności) -
wielkość "bunkrów" ich właściciele dostosowują do ilości gotówki
krążącej na lokalnym rynku. "Ważność" miasta nie ma tu żadnego
znaczenia. Dziwią mnie sztucznie rozniecane konflikty (Olsztyn -
Białystok; Olsztyn - Elbląg). W naszym regionie przeważają ludzie ze
wschodu (zaliczam tu również kurpie) - podlasie,
kurpie,wileńszczyzna, Lwów i okolice. Sam mam korzenie Lwowsko -
podlaskie. O znaczeniu regionu na mapie Polski (teraz również
Europy) decydują ludzie. Licytacja ilością i powierzchnią "bunkrów"
(pomijam prawdziwe bunkry i cytadele - Giżycko, Osowiec, Gierłoż)
jest żenująca. Cieszmy się i chwalmy dokonaniami naszych
mieszkańców. Pozdrawiam przyjaciół z Białego.

Z. Konieczny podaje w pracy zbiorowej "Stosunki polsko-ukraińskie
w latach 1939-2004", bardzo cielawe dane dotyczące wysiedlonych
w czasie akcji "Wisła". W/g spisu z 1.10.1944r. liczba osób
pochodzących z rodzin mieszanych, a więc wówczas nie podlegających
przesiedleniu do USRR/ w 9 powiatach /Gorlice, Jarosław, Krosno,
Lubaczów, Przemyśl, Sanok, Tomaszów, N. Sącz, inne powiaty/ wyniosła
22.854 osoby. Z powodu braku danych nie uwzględniono powiatów:
Jasło, Lesko, Biała Podlaska, Biłgoraj, Chełm, Hrubieszów, Zamość.
Średnio na powiat o ustalonej liczbie ludności mieszanej daje to
2540 osób. Mnożąc tę liczbę przez 17 /w tym 8 powiatów o
nieustalonej liczbie ludności mieszanej/ daje to 43.180 osób
ludności mieszanej. W czasie akcji Wisła wysiedlono ogółem ok.
139.000 osób.
Odejmując od tej liczby 43.180 osób ludności mieszanej, 30.000
Łemków, oraz powiedzmy ok. 5000 "niepewnych" Polaków otrzymujemy
liczbę 60.820 Ukraińców, których przesiedlono w ramach AW.

Z Białej Podlaskiej uczeń Kersten nic dodać
Ur. 1963 w Bielsku-Białej. Absolwent Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego i Szkoły Nauk Społecznych przy IFIS PAN. Zatrudniony w
Pracowni Dziejów Polski po 1945 r. Instytutu Historii PAN (od 1994)
i Biurze Edukacji Publicznej IPN w Lublinie (od 2000). Publikował
m.in. w „Dziejach Najnowszych”, „Biuletynie ŻIH”, „Polsce 1944/1945-
1999”,

„Yad Vashem Studies”.

W 1998 r. obronił rozprawę doktorską pt. „Kwestia żydowska” w
polskiej prasie katolickiej w latach 30-tych XX w. (rozszerzona
wersja przygotowana do druku) napisaną pod kieruniem prof. Dr hab.
Krystyny Kersten. Ostatnio napisał: Polska ludność chrześcijańska
wobec eksterminacji Żydów – dystrykt lubelski; Armia Krajowa i
Delegatura Rządu wobec eksterminacji Żydów; Kościół katolicki,
antysemityzm, Zagłada (wszystkie pozycje w druku) oraz przygotował
wydawnictwo zbiorowe pt. „Aktion Reinhardt”. Zagłada Żydów w
Generalnym Gubernatorstwie

Kłamstwa, wielkie kłamstwa, statystyka. Znacie? Obecnie wśród miast, którym
najszybciej przybywa ludności należą Suwałki i Biała Podlaska. Czy to w
jakikolwiek sposób świadczy o poprawie jakości życia obywateli tych miast? Nie!
Z tego, że Ostrowowi przybywało ludności w szybkim tempie (czego NIKT nie
kwestionuje) wyciągasz wniosek, że Ostrów się rozwijał. Wniosek mylny. W latach
1975-1989 mieliśmy do czynienia z zastojem inwestycyjnym. Jedyną poważną budową
(jeśli nie liczyć tego co zostało rozpoczęte jeszcze przed reformą, a po niej
jedynie dokończone) były ukończony w 1991 oddział ZUS i osiedle przy ul.
Śmigielskiego. Konia z rzędem temu, kto w tych 14 latach znajdzie coś więcej.
Konia z rzędem temu, kto znajdzie argumenty inne niż liczba mieszkańców. Nie
wnikam jak województwo kaliskie wykorzystał Kalisz. Wiem tyle, że Ostrów na nim
nie skorzystał (bo jak korzystać gdy otrzymuje się ochłapy rzędu 3-5 % budżetu
województwa?).

Uważacie jęki Ostrowa na kaliskie za bezpodstawne? Poznań Wasze (i nasze!)
pewnie również...

Pozdrowienia

Nie dlaczego ale po co ? Bo ma być wyżej ? (Te sześć razy to przesada).
U nas nawet kataru nie ma - wszyscy z katarem już wyjechali albo na zachód, albo
do Wawy, albo (byli urzędnicy) do Białego.

Białystok miastem wojewódzkim "od zawsze" ? Łomża miała te (lub porównywalne)
uprawnienia od około 700 lat. Argument żaden.

Oczywistym sensem moich "wypocin" powinna być refleksja nad procentami - czyli -
czemu na byłe woj. łomżyńskie przypada "aż" 5% ? A jaki to procent ludności i
powierzchni ?
Bo z kompilacji procentu ludności i powierzchni powinny wynikać kwoty... Np. 20%
powierzchni * 5% ludności ? Prawda ?

P.S. Kto będzie korzystał (z lotniska, z opery itp) ? Mam nieodparte wrażenie,
że nie idzie o to, że jest zapotrzebowanie mieszkańców, lecz że jest
zapotrzebowanie polityków - bo to oni a nie mieszkańcy woj. podlaskiego poczują
się lepiej.
Będą "europejczykami" na miarę Warszawy lub nawet Berlina ? Daj im Boże
zdrowie... Niech się czują - ale za czyje pieniądze ?

Gdzie granica etniczna Polacy-Ukraińcy,Białorusini
Gdzie według was przebiega granica etniczna pomiędzy Polakami a Ukraińcami
oraz Polakami a Białorusinami. Niektórzy ukraińscy fanatycy zaliczają do
swojego terytorium etnicznego także Białą Podlaską czy Chełm mimo, że już w
okresie międzywojennym stanowili tam zdecydowaną mniejszość ludności.

Gość portalu: polak napisał(a):

> Gdzie według was przebiega granica etniczna pomiędzy Polakami a Ukraińcami
> oraz Polakami a Białorusinami. Niektórzy ukraińscy fanatycy zaliczają do
> swojego terytorium etnicznego także Białą Podlaską czy Chełm mimo, że już w
> okresie międzywojennym stanowili tam zdecydowaną mniejszość ludności.

Twoje pytanie zawiera w sobie odpowiedź, jako że użyłeś w nim tych magicznych
słów "według was". Referendum robisz? Według nas to granica może być tu, tam,
hendeka, ondeka, po prostu jest miliard możliwości, i każdy wybiera sobie
najbardziej mu z jakichś względów pasującą.

Zostawmy granice. Ludźmi jesteśmy. Łączmy się, nie dzielmy :)))

Tak sobie myślę,że w Kielcach w porównaniu z porównywalnymi wielkościowo
miastami/troszke masło maślane,ale trudno/,jakoś biznes samochodowy rozwija sie
bardzo opornie.No bo jak przeglądam strony dealerów to na prawdę w Kielcach do
tej pory wielu marek brakuje nadal.Nie wiem czy po prostu brak chetnych na
prowadzenie tego typu biznesu,czy po prostu Kielce to kiepski rynek zbytu
samochodów.No jesli np.Podkarpackie,Podlaskie czy Lubelskie to tak samo biedne
regiony jak Świętokrzyskie,z niższymi dochodami ludności,mało zasobnymi w duże
firmy,czy inne podmioty gospodarcze to dlaczego tam rynek sprzedaży
samochodowej rozwija sie o niebo lepiej.A może po porstu w Kielcach nie opłaca
się otwierać nowych salonów,szczególnie marek droższych,gdyż zainteresowanie
może być niewielkie,a przecież do Krakowa,Katowic,Łodzi lub Warszawy nie jest
na tyle daleko ,aby nie móc tam pojechać i kupić nowe auto.A może się mylę i to
po prostu specyfika kieleckiego rynku?
P.S W wielu markach samochodowych Świętokrzyskie jest jedyną białą plamą ma
mapie kraju/np.Mazda,chyba nie ma Suzuki/w spisie dealerów Sikora istnieje
jako sprzedawca jednośladów,a nie aut/.
P.SII No i co z tym Mercedesem,bo link z głównej strony Mercedes Benz do Kielc
nie działa?Warto sprawdzić na miejscu,tu zadanie dla Jurka.
P.SIII Czy juz ruszyła budowa salonu Audi?,pytam bo w Kielach nabyłem A-3 i
chętnie przyjeżdażałbym tu na serwisy do tej nowej stacji.PZdr.

polskie stadiony
wydaje mi się, że 4 albo 6 stadionów z prawdziwego zdarzenia dla takiego kraju
jako Polska (chodzi mi o wielkość i ludność) to za mało. Dobrze by było, jakby
było tak:

ZACHODNIOPOMORSKIE:
Szczecin: 30.000
Koszalin: 14.000

POMORSKIE:
Gdańsk: 40.000
Gdynia: 20.000
Słupsk: 13.000

WARMIŃSKO-MAZURSKIE:
Olsztyn: 18.000
Elbląg: 14.000

PODLASKIE:
Białystok: 25.000

KUJAWSKO-POMORSKIE:
Bydgoszcz: 26.000
Toruń: 20.000
Włocławek: 15.000

WIELKOPOLSKIE:
Poznań: 45.000
Kalisz: 14.000
Konin: 13.000
Leszno: 13.000

LUBUSKIE:
Zielona Góra: 15.000
Gorzów Wlkp.: 15.000

ŁÓDZKIE:
Łódź: 35.000
Piotrków Tryb.: 13.000

MAZOWIECKIE:
Warszawa: 70.000, 35.000, 17.000
Radom: 18.000
Płock: 14.000

LUBELSKIE:
Lublin: 23.000
Zamość: 13.000

ŚWIĘTOKRZYSKIE:
Kielce: 16.000

DOLNOŚLĄSKIE:
Wrocław: 40.000
Lubin: 17.000
Wałbrzych: 16.000
Legnica: 15.000
Jelenia Góra: 14.000

OPOLSKIE:
Opole: 20.000

ŚLĄSKIE:
Chorzów (śląski nowy!): 50.000
Katowice: 20.000
Częstochowa: 20.000
Sosnowiec: 20.000
Zabrze: 18.000
Bytom: 18.000
Gliwice: 17.000
Bielsko-Biała: 16.000
Tychy: 15.000
Wodzisław Śl.: 13.000

MAŁOPOLSKIE:
Kraków: 33.000, 20.000
Tarnów: 14.000

PODKARPACKIE:
Rzeszów: 20.000, 15.000

Dla mieszkańców Białej Podlaskiej akcesja do UE...
Myślałem,że coś poważniejszego stało się z tym miastem. Jakiś
kataklizm lub poważniejsze nieszczęście. Mimo wszystko chyba
lepiej zarabiają miejscowi handlarze sprzedając towar przybyszom
ze wschodu. Siła nabywcza miejscowej ludności po akcesji do UE
będzie mniejsza.

Gość portalu: Zybi napisał(a):

> • Mnie też - na Twoją ignorancję - pan.scan 25.11.2003 22:46
>
> Dobry adres jest u niego. To w tym watku u gory. Wszedlem bez problemu.
Sprobuj
> .
> Ciekaw jestem jak to odbierzesz. Prosze o komentarz.

Zybi , a skomentuj moze ten urywek.Oskarza sie o wszystko Polakow i tylko
Polakow.
A zobacz tutaj.
Różny był stopień samodzielności złoczyńców. Części ekscesów dopuszczała się
polska "policja pomocnicza" (formalnie powołano ją później) na rozkaz Niemców.
Wskazywała Żydów, wyprowadzała ich z domów i kryjówek, konwojowała i pilnowała,
dręczyła, biła i zabijała. Czasem do niej dołączali - na rozkaz lub ochotniczo -
cywile. Tak było w Czyżewie, Narewce, Tykocinie.
*******

W Trzciannem przez kilka dni Żydzi przetrzymywani byli w wykopie; przy pomocy
Polaków, którzy trzymali straż, jeden młody niemiecki żołnierz zastrzelił co
najmniej kilkudziesięciu ludzi. W Rajgrodzie do roli kata w zarządzonej przez
Niemców egzekucji strzałami w głowę zgłosił się ochotnik Polak. W Suchowoli
eksterminacją dowodzili Niemcy, ale wykonali Polacy; jedną grupę sąsiadów
utopili, drugą żywcem spalili. W Bielsku Podlaskim Polacy zażądali urządzenia
getta.

Wiesz jak czytam cos takiego to sama zastrzelila bym autora.
Niemcy byli z bronia a do pilnowania potrzebowali Polakow, przy czym pisze sie,
ze jeden niemiecki zolnierz zastrzelil kilkudziesieciu ludzi, ale i tak Polacy
sa winni.
Zibi, pan Kieres obiecywal ,ze wyda biala ksiege tylko na temat Jedwabnego, jak
do tej pory jej nie wydal, wydal natomiast "Wokol Jedwabnego" i w tym artykule
pisze sie, ze jest to "biala ksiega" a to nieprawda niestety.
Jak pisalam wczesniej nie neguje, ze Polacy w zbrodniach uczestniczyli ale
trzeba wziasc pod uwage wszystkie okolicznosci.
Jezeli Niemcy , ktorzy w koncu byli okupantem kazali ludnosci pilnowac to co ci
ludzie ,ktorzy wpadli z jednej okupacji pod druga mieli robic?
Przy czym jak widzisz Niemiec zastrzelil a Polaka z to powiesza.
Smutne to ale prawdziwe, przy czym calkowicie pomija sie tragedie tej ludnosci
okupowanej najpierw przez Rosjan pozniej przez Niemcow jak i wiele innych spraw.
Zaraz sobie to przekopiuje.

Dziennik Wschodni o wyludnianiu ...
Mniej nas w miastach
Bo kobiety nie chcą rodzić dzieci, bo wyjeżdżamy za
pracą, bo wolimy mieszkać na wsi

W większych miastach naszego województwa
systematycznie ubywa mieszkańców. W ciągu roku z
niektórych miejscowości „znika” nawet kilkaset osób.
Na przykład Lublin stracił przez ostatnie 12 miesięcy
aż 922 osoby.

Z zestawienie dotyczącego liczby osób zameldowanych na
stałe wynika, że w dwunastu największych miastach
Lubelszczyzny na początku tego roku było mniej
mieszkańców niż 1 stycznia zeszłego roku. W Chełmie
ubyło 415 osób, w Kraśniku – 52, w Lubartowie – 86, w
w Puławach 322.
Maria Makaruk, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich
Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej powiedziała
Dziennikowi, że najwięcej osób wymeldowało się w
ostatnich dwóch miesiącach, gdy dobiegała końca
likwidacja miejscowej jednostki wojskowej. Z kolei w
Puławach, zdaniem Marii Cieślak z działu ewidencji
ludności UM, coraz więcej osób wymeldowuje się w
poszukiwaniu pracy w innych rejonach kraju, głównie w
Warszawie.
W USC w Łukowie w 2002 roku zanotowano: 1044
urodzenia, 553 zgony (w 2001 było odpowiednio: 1146
urodzeń, 507 zgonów). Także w wielu innych miastach
rodzi się mniej dzieci, a coraz więcej osób umiera.
Spada też liczba ożenków (np. w Międzyrzecu Podlaskim
aż o ponad 100). Wyraźniej zaznacza się także
dominacja kobiet. W Lublinie na zameldowanych 1
stycznia 2003 roku 158781 mężczyzn przypadało aż
183255 przedstawicielek płci pięknej.
– Spadek liczby mieszkańców wynika głównie ze
zmniejszenia się liczby urodzeń – wyjaśnia Kazimierz
Tucki, dyrektor lubelskiego Urzędu Statystycznego. –
Zmniejszyła się też poważnie migracja ze względu na
rynek pracy. Została wyhamowana w wielu
miejscowościach. Przykład Puław jest jednostkowy – są
one specyficznym miastem położonym w pobliżu Warszawy,
na które wpływa stołeczny rynek pracy. Inne
miejscowości nie mają takiej szansy.

Marek Pietrzela
02. Stycznia 2003 20:07

Wyślij wiadomość znajomemu:

Wiadomość:

Twoje imię:
Twój adres e-mail:
E-mail znajomego:

Drukowanie:

Wydrukuj ten artykuł bez zdjęć.
Wydrukuj ten artykuł ze zdjęciami.

Możesz sprecycować co tak wywożono gdzie się da?A poza tym skoro nadajesz z
Lublina dlaczego tak jestes zaangażowany w sprawy kielecko-radomskie,czyżbys
był byłym mieszkancem Radomia?
Akurat w sprawie kielecko-radomskiej uważam,że zabiegi o powiekszenie
woj.Świętokrzyskiego/ o ile takowe w ogóle sa podejmowane/mają jakiś sens.W
koncu tak jak Ty nie zaprzeczyś,że tereny od Białej Podlaskiej do Biłgoraja czy
Zamościa to lubelszczyzna,tak samo tereny między Wisłą a Pilicą to
tzw.kielecczyzna czy chcesz czy nie.Dlaczego wszyscy chcą za wszelka cenę
zlikwidować historyczne wojwództwo ,które funkcjonuje od czasów II
Rzeczpospolitej.Jakieś hasła o pogromach żydowskich,jakieś kary.O czym wy
ludzie mowicie?Ja pochodze z Kielc,obecnie od ponad 20lat mieszkam w Lublinie,i
wcale nie uważam Lublina za jakąś szczegolna metropolię.Owszem miasto bardziej
otarło sie o historie Polski,ma sporo ludności-360tys./także tej napływowej/,a
jedyny magnes to kilka wyższych uczelni,zktórych te cztery to dzięki Polsce
Ludowej.A poza tym też zrobocie i bieda jak w wiekszości Polski,zero przemysłu
i bieda chłopska dookoła.Więc pozwól nie przeginać.Mlodzi ,aby zrobić kariere
także wyjeżdżaja do Warszawy lub dalej bo tu kariery nie zrobią bez
ukladzików.Więc nie deprecjonujmy innych jak wiemy jak to i u nas jest.
Pomysłu w wykonaniu pana Wpjewody,i panow marszałków nie popieram,ale kazdy
powiat ma prawo decydowac ,gdzie chce byc i tu akurat mieszkancy Radomia nie
mają nic do powiedzenia.Skoro Lipsko czy Iłża chce byc tu czy tam to ich
wewnętrzna sprawa,historia kołem sie toczy i kiedys te powiaty tez byly w
kieleckiem.Na dobra sprawę w lubelskiem tereny Podlasia też niewiele wspolnego
z Lubelszczyzną maja i pytał sie ich ktos o zdanie?Jak byly plany
woj.lubelskiego to wcale tamte gminy nie chcialy do Lublina tylko do Warszawy.

przeczytane w gazecie (DW)
Mniej nas w miastach
Bo kobiety nie chcą rodzić dzieci, bo wyjeżdżamy za pracą, bo wolimy mieszkać
na wsi

W większych miastach naszego województwa systematycznie ubywa mieszkańców. W
ciągu roku z niektórych miejscowości „znika” nawet kilkaset osób. Na przykład
Lublin stracił przez ostatnie 12 miesięcy aż 922 osoby.

Z zestawienie dotyczącego liczby osób zameldowanych na stałe wynika, że w
dwunastu największych miastach Lubelszczyzny na początku tego roku było mniej
mieszkańców niż 1 stycznia zeszłego roku. W Chełmie ubyło 415 osób, w
Kraśniku – 52, w Lubartowie – 86, w w Puławach 322.
Maria Makaruk, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Białej
Podlaskiej powiedziała Dziennikowi, że najwięcej osób wymeldowało się w
ostatnich dwóch miesiącach, gdy dobiegała końca likwidacja miejscowej
jednostki wojskowej. Z kolei w Puławach, zdaniem Marii Cieślak z działu
ewidencji ludności UM, coraz więcej osób wymeldowuje się w poszukiwaniu pracy
w innych rejonach kraju, głównie w Warszawie.
W USC w Łukowie w 2002 roku zanotowano: 1044 urodzenia, 553 zgony (w 2001
było odpowiednio: 1146 urodzeń, 507 zgonów). Także w wielu innych miastach
rodzi się mniej dzieci, a coraz więcej osób umiera. Spada też liczba ożenków
(np. w Międzyrzecu Podlaskim aż o ponad 100). Wyraźniej zaznacza się także
dominacja kobiet. W Lublinie na zameldowanych 1 stycznia 2003 roku 158781
mężczyzn przypadało aż 183255 przedstawicielek płci pięknej.
– Spadek liczby mieszkańców wynika głównie ze zmniejszenia się liczby
urodzeń – wyjaśnia Kazimierz Tucki, dyrektor lubelskiego Urzędu
Statystycznego. – Zmniejszyła się też poważnie migracja ze względu na rynek
pracy. Została wyhamowana w wielu miejscowościach. Przykład Puław jest
jednostkowy – są one specyficznym miastem położonym w pobliżu Warszawy, na
które wpływa stołeczny rynek pracy. Inne miejscowości nie mają takiej szansy.

Autor: Gość: SromotnikBezwstydn IP: 83.168.124.*
Data: 08.04.07, 12:55

Mylisz wszystko ze wszystkim!Dlatego nie wiesz kim jesteś i kim byli twoi
dziadowie.
Południowo wschodnie kresy Królestwa Polskiego nazywano Rusią Czerwoną.A mista
takie jak Hrubieszów,Biłgoraj czy Przemyśl zwały
się Grodami Czerwieńskimi . O nie też trwały wojna z Rusią Kijowską/nazwaną w
następnych wiekach-Ukrainą/.
Ruś Kijowska tworzyła organizm państwowy od około VI wieku do XIII w.Następnie
popadła w zależność od różnych państw ościennych.Ta
część ktora została skolonizowana przez Królestwo Polskie i Litwę otrzymała
miano Ukraina czyli leżąca "u kraju-na skraju"
Państwa.Natomiast Rusini-Ukraińcy,nazywali Polaków Lachami.Stąd nazwa ziemi
leżącej na ich pograniczu:Pod Lasze,po
spolszczeniu-Podlasie.Podlasiacy nigdy nie byli Rusinami-Ukraińcami.
W odróżnieniu od Rusi Czerwonej,Wielkie Księstwo Litewskie po skolonizowaniu
ziem od linii Brześć-Pińsk/Polesie-Po-Lasze/-Homel na
północ ziemie te zwało Biała Ruś. W odróżnieniu od Rusi Kijowskiej,Biali Rusini
nigdy państwowości nie utworzyli,od zawsze
wchodzili w skład Litwy.Każda unia Litwy z Polską ,nie wyodrębniała
Białych .Ruś miała swoją Barwę,czyli sztandary,swoją
reprezentację w obu izbach Parlamentu-posłów i senatorów wreszcie swoją armię -
kozaków regimentowych i jej
dowódców-hetmanów-atamanów.
Rusini/Ukraińcy/wytworzyli własną Kulturę Narodową-literaturę,sztukę,własną
historię.Bili własną monetę i prowadzili własną
politykę zagraniczną.
W tzw.Rzeczpospolitej Obojga Narodów na ryngrafach figurowały herby trzech
nacji.
Wracając do Podlasia,Rusini/Ukraińcy/ nigdy nie zdominowali tych ziem i
ludnosci.Najdalej na zachód dotarły zrebeliowane wojska
kozackie po wodzą Kriwonosa i Zołotareńki w czasach chmielnicczyzny pod
Konstantynów/wówczas Kozietuły/ pod Białą Radziwiłłowską
czyli Białą Podlaską.
Brześć aż do czasów upadku Związku Sowieckiego nosił miano Brześć Litewski.
Podobieństwo językowae między Rusinami/Ukraińcami/a Białorusinami jest
niewątpliwe.
Białoruś jako organiz madministracyjny zaistniał dopiero w ramach imperium
sowieckiego z nadania reżimu leninowsko-stalinowskiego.
Przenoszenie nacjonalistycznych pretensji na teren Podlasia jest grubą przesadą
a podszywanie się pod ukraińskość przez tych
którzy czują się Białorusinami jest i śmieszne i niezbyt mądre a napewno
niesmaczne dla wszystkich czterech narodowości.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=59455727&a=60430853

Ja tez znam te tereny i częściowo przyznam rację Strangerowi a częściowo
Staszkowi. Staszek ma rację pisząc, że duża część ludności prawosławnej uważa
się za tutejszych albo za Polaków ale w sensie państwowym a nie narodowym.
Stranger ma jednak rację, że świadomych Białorusinów jest niewielu i tendencja
jest taka, że asymilacja bardzo szybko postępuje. Poza tym na Podlasiu jest
zdecydowana wiekszość katolików ma się rozumieć Polaków. Prawosławni tworza
wiekszośc praktycznie tylko w okolicach Hajnówki, Gródka, Bielska Podlaskiego.
Co do terenów bardziej na południe to są dzis zdecydowanie polskie i to za
wyjątkiem Łemkowszczyzny i Bieszczadów nie z powodu powojennych przesiedleń
tylko z powodu przejścia ludności unickiej na katolicyzm po roku 1905. Na
południowym Podlasiu i Chełmszczyźnie Polacy byli do roku 1905 mniejszością i
dopiero wskutek przejścia byłych unitów na katolicyzm utożsamiany z polskością
Polacy uzyskali przewagę. W okolicach Białej Podlaskiej, Chełma, Hrubieszowa
większość Polaków jest pochodzenia rusińskiego o czym choćby świadczą tamtejsze
nazwiska typu Daniluk, Iwaniuk, Stepaniuk, Wawryniuk. W moim poście chodziło mi
o to, ze gdyby Unię Brzeską na Ukrainie zlikwidowano nie za czasów Katarzyny
Wielkiej tylko 100 lat później tak jak na Chełmszczyźnie i południowym Podlasiu
to myslę, że sytuacja na wołyniu czy Podolu wyglądałaby podobnie tzn. do tego
czasu znacznie posunęłaby się latynizacja Cerkwi greckokatolickiej i Rusini-
unici zmuszani siłą do przyjęcia prawosławia wybraliby bliższy im katolicyzm a
tym samym polskość i tym samym te tereny stałyby sie etnicznie polskie. Prosze
przy tym nie brać tego tak, że ja opowiadam sie za jakimiś przesunięciami
granic. To tylko takie historyczne rozważanie i to tylko alternatywny wariant
historii który nie zaistniał choć gdyby zaistnial dzisiejsza Polska wyglądałaby
pewnie zupełnie inaczej

STANY SŁOWIAŃSKIE WSPÓŁCZEŚNIE:
(kasty słowiańskie-nawrót do tradycji aryjskich)

I WOŁCHWY-WOJE(BRAMINY-KSZATRIJE):

1.BIAŁE LĘDY-WOJE(szlachta
lędziańska:polska,wiatycka,radymicka,polańskokijowska)

2.BIAŁE LĘDY(chłopy lędziańskie:potomki
Polanów,Goplanów,Golędziców,Lędzianów,Polanów Kijowskich,Radymiczów i Wiatyczów)

3.BIAŁE DREGI-WOJE(szlachta
dregowicka:obodrzycka,mazowiecka,kociewska,krajeńska,
podlaska,zachoniobiałoruska;potomkowie Derewlan)

4.BIAŁE DREGI(chłopy:Mazowszany
Północne,Krajniaki,Kociewiaki,Chełmińszczany;potomki Dregowiczów i Derewlanów)

5.DREGI(Dregi Bułgarskie,Dregi Macedońskie,potomki
Obodrzycy,Drzewianów,Trzebowianów i Ślężanów,Obodrzyców Pannońskich)

6.WOŁCHWY INDOIRAŃSKIE(BRAMINY)

II WOJE(KSZATRIJE):

7.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY-WOJE( szlachta
czeskochorwacka,polskochorwacka,polskoserbska,ukraińskochorwacka,krywicka,serboł
użycka,wielecka,czeska,chorwacka,serbska)

8.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY(Potomki Serbów i Chorwatów w Polsce,Czechach
i na Ukrainie,Serby Łużyckie)

9.Serby i Chorwaty(Serby,Chorwaty,Bośniaki,Czarnogóry,Południowe
Macedońce;potomki Krywiczów)

10.WOJE
SIEWIERSKIE,SLOVEŃSKIE,DULEBSKIE,KASZUBSKIE,ZACHODNIOPOMORSKIE,POŁABSKOPÓŁNOCNE,
GŁUPIOGŁOWSKIE

11.WOJE LITEWSKIE(szlachta litewska,łotewska,pruska,jaćwieska,kurońska)

12.WOJE INDOIRAŃSKIE(Kszatrije Indoaryjskie;Irańczycy Wschodni-na wschód od
Persji)

III SMERDY(WAJŚJE):

13.SIEWIERCE(potomki Siewierców)

14.SLOVENI(potomki Slovenów:Morawy,Słowacja,Słowenia,Rosja Północna)

15.DULEBI,BRSJAKI,KASZUBY,GŁUPIOGŁOWCY(potomki dulebskie,brsjackie,kaszubskie,
głupiogłowskie)

16.POTOMKI PLEMION SŁOWIAŃSKICH CO TO ULEGŁY OBCY PRZEMOCY
(zniemczeni,zmadziarszczeni,zalbańszczeni,zgreczczeni,zromańszczeni)

17.LITWINY I ŁOTYSZE

18.POTOMKI LITWINÓW,ŁOTYSZÓW,KURONÓW,PRUSÓW I JAĆWIĘGÓW CO TO ULEGŁY OBCY
PRZEMOCY(zniemczone)

19.RUMUNY I MOŁDAWIANY

20.WAJŚJE INDOIRAŃSKIE

21.MADZIARY

22.WOJE ARYJCZYKÓW SŁABYCH(u tych to co mało krwi aryjski jest):GERMAŃSKIE,
CELTSKIE,ROMAŃSKIE,ALBAŃSKIE,GRECKIE,ORMIAŃSKIE,ZACHODNIOIRAŃSKIE

IV RABY(SŁUGI-SIUDRY)

23.te co to mówią zniekształconemi językami aryjskiemi i mają mało krwi
aryjski:Germany,Celty,Romany i Kreolce,Albańce,Greki,Ormiany,Irańce
Zachodnie,Siudry Idoirańskie

24.te co u ich jest dużo krwi aryjski:Estońce,Tatary,Ujgury...

V POZASTANOWI-pozostała ludnościa nieindoeuropesko...

Roman Pidlaszuk-nie wiesz kim jesteś?
Mylisz wszystko ze wszystkim!Dlatego nie wiesz kim jesteś i kim byli twoi dziadowie.
Południowo wschodnie kresy Królestwa Polskiego nazywano Rusią Czerwoną.A mista takie jak Hrubieszów,Biłgoraj czy Przemyśl zwały się Grodami Czerwieńskimi . O nie też trwały wojna z Rusią Kijowską/nazwaną w następnych wiekach-Ukrainą/.
Ruś Kijowska tworzyła organizm państwowy od około VI wieku do XIII w.Następnie popadła w zależność od różnych państw ościennych.Ta część ktora została skolonizowana przez Królestwo Polskie i Litwę otrzymała miano Ukraina czyli leżąca "u kraju-na skraju" Państwa.Natomiast Rusini-Ukraińcy,nazywali Polaków Lachami.Stąd nazwa ziemi leżącej na ich pograniczu:Pod Lasze,po spolszczeniu-Podlasie.Podlasiacy nigdy nie byli Rusinami-Ukraińcami.
W odróżnieniu od Rusi Czerwonej,Wielkie Księstwo Litewskie po skolonizowaniu ziem od linii Brześć-Pińsk/Polesie-Po-Lasze/-Homel na północ ziemie te zwało Biała Ruś. W odróżnieniu od Rusi Kijowskiej,Biali Rusini nigdy państwowości nie utworzyli,od zawsze wchodzili w skład Litwy.Każda unia Litwy z Polską ,nie wyodrębniała Białych .Ruś miała swoją Barwę,czyli sztandary,swoją reprezentację w obu izbach Parlamentu-posłów i senatorów wreszcie swoją armię -kozaków regimentowych i jej dowódców-hetmanów-atamanów.
Rusini/Ukraińcy/wytworzyli własną Kulturę Narodową-literaturę,sztukę,własną historię.Bili własną monetę i prowadzili własną politykę zagraniczną.
W tzw.Rzeczpospolitej Obojga Narodów na ryngrafach figurowały herby trzech nacji.
Wracając do Podlasia,Rusini/Ukraińcy/ nigdy nie zdominowali tych ziem i ludnosci.Najdalej na zachód dotarły zrebeliowane wojska kozackie po wodzą Kriwonosa i Zołotareńki w czasach chmielnicczyzny pod Konstantynów/wówczas Kozietuły/ pod Białą Radziwiłłowską czyli Białą Podlaską.
Brześć aż do czasów upadku Związku Sowieckiego nosił miano Brześć Litewski.
Podobieństwo językowae między Rusinami/Ukraińcami/a Białorusinami jest niewątpliwe.
Białoruś jako organiz madministracyjny zaistniał dopiero w ramach imperium sowieckiego z nadania reżimu leninowsko-stalinowskiego.
Przenoszenie nacjonalistycznych pretensji na teren Podlasia jest grubą przesadą a podszywanie się pod ukraińskość przez tych którzy czują się Białorusinami jest i śmieszne i niezbyt mądre a napewno niesmaczne dla wszystkich czterech narodowości.

5 września 1939 dwa oddziały Armii "Poznań" dokonały wypadu na Wschowę, na
terenie Niemiec. Garnizon niemiecki został ostrzelany z broni maszynowej i
działka 75 mm.
3 września 1939 dwa szwadrony Podlaskiej Brygady Kawalerii dokonały zagonu na
Prusy Wschodnie docierając do dzisiejszej Białej Piskiej. Zajęto jakąś wioskę za
granicą, wzięto paru jeńców.
W tym samym czasie dwa szwadrony z Suwalskiej Brygady Kawalerii dotarły do
dzisiejszego Olecka. Ułani wzięli języka, wrócili do jednostki.

7.IX.1939
Kurier Poranny pisze o zwycięskim pochodzie armii francuskiej na Zachodzie.

Pomyślne wiadomości z frontu

Z całego frontu nadchodzą pomyślne wiadomości nie tylko o odparciu ataków
niemieckich, ale także o coraz nowych sukcesach naszych wojsk. Niemcy
pozostawiają na pobojowisku coraz to więcej rannych i zabitych, a ich piesze
oddziały stają się coraz mniej odporne na polskie ataki na bagnety.

Kurier Poranny 19.IX.1939

Zwycięstwo floty polskiej i angielskiej na Bałtyku.
W okolicach Gdyni odbyła się wczoraj wielka bitwa morska, w której flota
niemiecka poniosła dotkliwe straty.

Premier Daladier na froncie

Premier Daladier przeprowadził w dniu wczorajszym wizytację linii
francusko-niemieckich. Po powrocie do Paryża premier wyraził swe żywe
zadowolenie z dzielności wojsk francuskich, podkreślając walory moralne zarówno
armii jak i ludności cywilnej.

Ilustrowany Goniec Wieczorny z 18.IX.39 pisze o zaciekłych walkach na linii
Zygfryda i zajęciu przez Francuzów zagłębia węglowego oraz przedarcia się w
kilku miejscach w głąb linii Zygfryda.

Kurier Codzienny z 18.IX.1939 pisze, że w Saarbrucken tłum przejął władzę oraz o
ciężkim bombardowaniu Berlina przez lotnictwo francuskie.

> 1- przytoczenie rawy było nie przypdkowe - chodziło o ukazanie
> idiotyzmu pomysłów na podział zwartego tak urbanistycznie,
> administracyjnie jak i kulturowo organizmu miejskiego jaki stanowi
> Bielsko-Biała.

Tak, tak BB to pępek świata... zaraz po Opolu oczywiście... szczególnie jest
zwarte kulturowo... rzekłbym monokulturowo :-)

> 3- argument do wielkości woj bielskiego trochę płytki, gdyż mimo
> małej powierzchni woj. to pod względem ludności było na 10 miejscu > w kraju.

A w pobitym polu takie potęgi jak Łomże, Sieradze czy Białe Podlaskie :-).
No i dobra, byliście "potęgą" co jednej porządnej drogi nie potrafiła zbudować :-)
I wtedy panu, Panie Kali nie przeszkadzało, że woj. jest nie zwarte historycznie
kulturowo, że składa się z odrębnych krain historycznych

> zresztą
> używając twej tylko wielkościowej retoryki woj śląskie w II RP
> było kompletnym
> zaściankiem w porównaniu chociażby do wielkiego woj Wołyńskiego - > dziwne
stwierdzenie nieprawdaż?

dziwne ? Nie, nie dziwne. Debilne. Antarktyda, to jest coś. Przy tym to cała
Polska to zaścianek.
Wybacz ale Śląsk ma znacznie dłuższą historię niż epizod z rozbiorem w 1921.

> do 40% obecnych mieszkańców Bielska pochodzi z okresu migracji lat 60 i 70.

a pozostałe 60% to potomkowie mieszkańców Bielitz, tak ? (daruj sobie Białą, bo
Biała to była esencja Galicyjskiej wiochy zabitej dechami, nic nieznaczące
slamsy przyklejone do rzeki oddzielającej Śląsk od Golicji i Głodomerii :-) )

> Mawiają historia magistra vitae - więc ty się lepiej jeszcze poucz, a może
> pokora przyjdzie sama w zastępstwie frustracji

Matematyki trochę więcej by Ci się przydało, i trochę mniej moralności Kalego.

slezan napisał:

> Nie oczekujesz chyba, że zdradzę Ci dane personalne moich znajomych? Wyniki
> spisu powszechnego rozbite na powiaty i gminy ma GUS. Dotąd nie zostały
> ujawnione.

prawdę mówiąc spodziewałem się teraz odsyłaczy do różnych stron, konkretnych
liczb, ale widzę że masz równie mgliste pojęcie jak ja, zawiodłeś mnie,
myślę że zawieśmy ten spór do czasu pojawienia się tych liczb
powiedz tylko czy masz przyjaciół na śląsku cieszyńskim, którzy mówią o sobie
cieszyniak, ale polak ??

> Natomiast miasta amerykańskie powstawały tak jak Bielsko-Biała. Blisko
położone ośrodki w sąsednich stanach zrastały się ze sobą, ale nikomu nie
przychodziło do głowy, by zmieniać granice stanów. Jeżeli zakres kompetencji
władz miasta i wadz regionu jest jasno określonyw duchu zasady subsydiarności,
nie ma problemu z nakładaniem się ośrodków miejskich na granicę regionów.

poproszę o konkretne przykłady tak powstałych ośrodków, dokładnie tak jak
dzisiejsze BB

> Bynajmniej nie oburzył. Znam nastroje w Bielsku i Białej. Natomiast dziwi
mnie, że ktoś wokół niechęci chce budowac tożsamość. To chyba zdecydowanie za
mało. To tak jakby tożsamość śląską promować jako antypolską. Byłoby to
szkodliwe przede wszystkim dla samych Ślązaków.

oooooooooooo
znasz nastroje w BB
to była taka mała prowakacja,
uzyłem celowo ostrego słowo
a teraz przeanalizuj swój tok myślenia

> Ilu Niemców popierało Stalina? Twierdzenie, że Armia Czerwona była
> wyzwolicielką na obszarach należących do Niemiec jest kuriozalne. I ani
> sowieci, ani Amerykanie nie wkraczali do Niemiec pod hasłem wyzwolenia
> społeczeństwa spod władzy nazistów. O ile jednak Amerykanów część Niemców
mogła

wybacz przejąłem Twój tok myślenia, uznając że to co dla mnie lepsze było
lepsze i dla innych,
zapędziłem sie,
ale ludność dzisiejszego Wrocławia, ma podobny do mnie tok rozumowania,
zostali wyzwoleni spod władzy nazistów, choć stało się to wcześniej o parę
miesięcy nim wyzwolono miasto które zamieszkuja dziś

> witac z pewnymi nadziejami, to swoietów traktoawano jak zarazę. Dlaczego?
> Polecam lekturę starego wątku na forum Opole o akcji RAŚ przeciw patronowi
> jednej z ulic - Erenburgowi, autorowi odezwy do czerwonoarmistów
> zatytułowanej "Zabij!". Czytamy w niej: "Dzień bez zabitego niemca jest
dniem straconym".

nie mam czasu czytać starych wątków, jak zreferujesz będę wdzięczny

> Będziemy przekonywać dalej, szukając lepszych argumentów. Secesjoniści z
> Quebecu robią to od lat, za każdym razem z lepszym wynikiem w referendum. To
> znaczy, że nie szanują woli mieszkańców?

w Quebecu choćby język jest znaczącym i bardzo ostrym wyróżnikiem, więc masz
pewność że jak ktoś mówi po francusku to jest innym kanadyjczykiem i tylko z
powodu jakiegoś dziwnego sentymentu, albo czynników ekonomicznych głosuje
wciąż za Kanadą
na Śląsku cieszyńskim gwara zdecydowanie mniej różni się od klasycznej
polszczyzny niż na górnym śląsku, i jest zdecydowanie bliższa gwarze
żywieckiej niż górnośląskiej
jeżeli są jakieś inne czynniki kulturowo-zwyczajowe, to wskaż mi je

> Potencjał mżna wykorzystac lub nie - to należy do pojęcia potencjału.
Wierzyz w inwestycje na "surowym korzeniu" jak niedoszłe El Dorado w Białej
POdlaskiej? Jeżeli nie, to sam odpowiadasz sobie na pytanie.

więc rozumiem że istnieje spore zagrożenie, za 5, 10, a nawet 20 lat nie
będzie nadal sprzyjających warunków do zwolnienia górników ??
wolę się opierać na faktach, a nie na wizjach,
już było wielu takich co miało wizję
a dla dzisiejszego śląska zamknięcie 4-ch kopalń jest tragedią
i gdzie ten potencjał ??

> Górnictwu należy dać szansę likwidując narosłe wokół niego patologie. Wiesz,
że kopalnie musza kupować sprzęt, narzędzia, odzież roboczą po cenach
kilkakrotnie przekraczającyh ceny sklepowe? To pierwszy przykład z brzegu.
Gadanie dziś o nierentowności lub rentowności kopalń to austriackie gadanie -
kopalnom nie pozwala sie na funkcjonowanie na zasadach rynkowych.

powtarzasz się z tymi patologiami i zasłaniasz nimi,
może i są, ale to jest wasz wewnętrzny problem,
ani my nie mamy z nim nic wspólnego
więc w pierwszej kolejności uzdrowcie Górny Śląsk - demaskujcie tych
wyzyskiwaczy,
a potem zacznijcie nawracać innych na śląskość
to taka dobra rada, bo argumenty ekonomiczne, są zdecydowanie lepsze od
narodowej paplaniny
(tak na marginesie to sądzę, że to niewiele pomoże, skoro spada
zapotrzebowanie na węgiel)

> Owszem wydobywa się. Np. w Zagębiu Ruhry wcąż działają kopalnie, choć jest
ich ledwie kilka.

No właśnie, sam widzisz jest ich kilka, a ile ich kiedyś było ?? Pewnie
przynajmniej ze sto. Jaka jest tego przyczyna ?? Patologie ??

jbb3 napisał:

> Aldon,
> Sam fakt istnienia Unitow swiadczy o polonizacji.Masz duza wiedze ,dane
bierzes
> z
> z rocznikow. Ja nie jestem historykiem. Zainteresowalem sie swoja rodzina.
> Historia rodziny mojej matki nie bardzo pasuje mi do oficjalnej wersji jak i
do
>
> pogladu jaki reprezentujesz. Rodzina ze strony mojej mamy byla religijnie
> podzielona, z babci prawoslawni,ze strony dziadka greko-katolicy. To im
jednak
> w niczym nie przeszkadzalo.Po powstaniu Styczniowym zaostrzyla sie polityka
> Cara w Krolestwie Polskim. Mozna to zobaczc w ksiegach metrykalnych gdzie
> z jezyka polskiego wszystkie zapisy sa po rosyjsku.Rowniez byl nakaz by greko-
> katolicy przechodzili na prawoslawie. Moi przodkowie ze strony dziadka by tego
> uniknac byli chrzczeni za "granica" to znaczy w Galicji.Po odzyskaniu
> niepodleglosci we wszyskich dokumentach : szkola ,kupno ziemi, oboz skaltow,
> szkolenie wojskowe, kursy doksztalcajace ( tak takie byly )znalazla sie
rubryka
> - WYZNANIE. Byl to stepel na glowie.Moja matka miala trudnosci ze znalezieniem
> stancji w Zamosciu chcac uczyc sie w Liceum Zenskim.Rozwiazanie bylo bardzo
> proste. Stala sie wyznania rzymsko-katolickiego. Czytalem prace ksiedza
> historyka z KUL o parafiach Zam0jszczyzny. Pisze On miedzy innymi ( cytuje z
> pamieci ): " W parafii Lipsko w 1942 roku z niewyjasnionych przyczyn splonela
> cerkiew". Tak samo Ty piszesz ze po "ukazie" Cara wiekszosc Unitow przeszla
na
> katolicyzm.Znakomite wyjasnienie.SPRAWA ZAMKNIETA. Wracajac do wspomnianego
> Lipska. We wczsnych latach 50-tych przyjezdzali tam ksieza odprawiajac msze
> katolickie w miejscowej remizie. Kilka lat pozniej Lipsko otrzymuje
pozwolenie
> na budowe kosciola katolickiego. Jest to w czasach ostrego sporu panstwa z
> kosciolem. Aldon,w tworzeniu panstwa jednonarodowosciowego,polonizacji
> mniejszosci narodowychci dwaj wrogowie byli jednomyslni.
> Pozdrawiam, JBB.
Witam jbb3. Na początku dzięki za miłe słowa pod moim adresem. Nie jestem
zawodowym historykiem tylko amatorem ale interesuję sie historią Chełmszczyzny
i Podlasia. Masz rację, że sam fakt istnienia unitów świadczy o polonizacji.
Zauważ jednak, że tam gdzie unici mogli się swobodnie rozwijać jak w Galicji
nie ulegli oni polonizacji. Wręcz przeciwnie Galicja stała sie pod koniec XIX
wieku ukraińskim Piemontem. Bardzo ciekawie piszesz na temat historii swojej
rodziny. W zasadzie potwierdzasz to co ja napisałem a więc carskie
przesladowania unitów, chrzty i śluby w Galicji itp. Masz rację, że w okresie
II RP prawosławni byli w pewnych sprawach dyskryminowani jak przyjęcie do
pracy, otrzymanie ziemi z parcelacji itp. Ja tego nie neguję. Tyle tylko, ze te
działania nie przyniosły jakichs wielkich efektów. Część osób co prawda musiało
zmienic wyznanie jak choćby twoja matka ale w sumie nie było tych osób zbyt
wiele. Jeśli porównasz sobie spisy ludności z roku 1921, 1931 i szacunki z 1938
to odsetek prawosławnych i katolików był mniej więcej podobny. Poza tym
prawosławni w żadnym powiecie nie stanowili juz większości. Główna polonizacja
o charakterze masowym dokonała się w roku 1905 i trudno o to obwiniać Polaków.
Przeciez nikt byłych unitów i ich potomków nie zmuszał do przejścia do kościoła
katolickiego ani do uznawania sie za Polaków. Było wręcz odwrotnie. Po prostu
miejscowi Rusini od setek lat żyli wspólnie z Polakami i stopniowo sie
asymiliowali zresztą wcale nie pod przymusem tylko dobrowolnie. Jeśli nie
wierzysz, ze tak było naprawdę to poczytaj sobie choćby wspomnienia pisarza
Mykoły Janczuka prawosławnego Ukraińca z Kornicy koło Białej Podlaskiej. Mimo,
ze Ukrainiec ale w bardzo obiektywny sposób opisuje co było powodem masowej
polonizacji Unitów. Nie wiem o co chodziło z tym Lipskiem nigdy tam nie byłem.
Skoro jednak mieszkańcom Lipska udało sie wybudować kościół to chyba nie ma w
tym nic złego. Natomiast jeśli chodzi o tą cerkiew, która spłonęła w roku 1942
to prawdopodobnie była to cerkiew od dawna nieużytkowana dlatego, że w tamtych
okolicach praktycznie 100% unitów przeszło w roku 1905 do kościoła
rzymskokatolickiego. Jeśli chodzi o tworzenie państwa jednonarodowościowego to
praktycznie o takim kształcie państwa przesądziły nasze granice. Po prostu
zdecydowana większość mniejszości została poza naszymi granicami.
Pozdrawiam
Aldon

KASTY SŁOWIAŃSKIE

Szlachta indoaryjska to nie byli prymitywni rabusie-ci wywodzili się z chłopów
(coś w rodzaju ciurów i zbójników Janosików).

STANY SŁOWIAŃSKIE WSPÓŁCZEŚNIE:
(kasty słowiańskie-nawrót do tradycji aryjskich)

I WOŁCHWY-WOJE(BRAMINY-KSZATRIJE):

1.BIAŁE LĘDY-WOJE(szlachta
lędziańska:polska,wiatycka,radymicka,polańskokijowska)

2.BIAŁE LĘDY(chłopy lędziańskie:potomki
Polanów,Goplanów,Golędziców,Lędzianów,Polanów Kijowskich,Radymiczów i
Wiatyczów)

3.BIAŁE DREGI-WOJE(szlachta
dregowicka:obodrzycka,mazowiecka,kociewska,krajeńska,
podlaska,zachoniobiałoruska;potomkowie Derewlan)

4.BIAŁE DREGI(chłopy:Mazowszany
Północne,Krajniaki,Kociewiaki,Chełmińszczany;potomki Dregowiczów i Derewlanów)

5.DREGI(Dregi Bułgarskie,Dregi Macedońskie,potomki
Obodrzycy,Drzewianów,Trzebowianów i Ślężanów,Obodrzyców Pannońskich)

6.WOŁCHWY INDOIRAŃSKIE(BRAMINY)

II WOJE(KSZATRIJE):

7.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY-WOJE( szlachta
czeskochorwacka,polskochorwacka,polskoserbska,ukraińskochorwacka,krywicka,serb

użycka,wielecka,czeska,chorwacka,serbska)

8.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY(Potomki Serbów i Chorwatów w Polsce,Czechach
i na Ukrainie,Serby Łużyckie)

9.Serby i Chorwaty(Serby,Chorwaty,Bośniaki,Czarnogóry,Południowe
Macedońce;potomki Krywiczów)

10.WOJE
SIEWIERSKIE,SLOVEŃSKIE,DULEBSKIE,KASZUBSKIE,ZACHODNIOPOMORSKIE,POŁABSKOPÓŁNOCN
E,
GŁUPIOGŁOWSKIE

11.WOJE LITEWSKIE(szlachta litewska,łotewska,pruska,jaćwieska,kurońska)

12.WOJE INDOIRAŃSKIE(Kszatrije Indoaryjskie;Irańczycy Wschodni-na wschód od
Persji)

III SMERDY(WAJŚJE):

13.SIEWIERCE(potomki Siewierców)

14.SLOVENI(potomki Slovenów:Morawy,Słowacja,Słowenia,Rosja Północna)

15.DULEBI,BRSJAKI,KASZUBY,GŁUPIOGŁOWCY(potomki dulebskie,brsjackie,kaszubskie,
głupiogłowskie)

16.POTOMKI PLEMION SŁOWIAŃSKICH CO TO ULEGŁY OBCY PRZEMOCY
(zniemczeni,zmadziarszczeni,zalbańszczeni,zgreczczeni,zromańszczeni)

17.LITWINY I ŁOTYSZE

18.POTOMKI LITWINÓW,ŁOTYSZÓW,KURONÓW,PRUSÓW I JAĆWIĘGÓW CO TO ULEGŁY OBCY
PRZEMOCY(zniemczone)

19.RUMUNY I MOŁDAWIANY

20.WAJŚJE INDOIRAŃSKIE

21.MADZIARY

22.WOJE ARYJCZYKÓW SŁABYCH(u tych to co mało krwi aryjski jest):GERMAŃSKIE,
CELTSKIE,ROMAŃSKIE,ALBAŃSKIE,GRECKIE,ORMIAŃSKIE,ZACHODNIOIRAŃSKIE

IV RABY(SŁUGI-SIUDRY)

23.te co to mówią zniekształconemi językami aryjskiemi i mają mało krwi
aryjski:Germany,Celty,Romany i Kreolce,Albańce,Greki,Ormiany,Irańce
Zachodnie,Siudry Idoirańskie

24.te co u ich jest dużo krwi aryjski:Estońce,Tatary,Ujgury...

V POZASTANOWI-pozostała ludnościa nieindoeuropesko...

Polacy i Żydzi modlą się wspólnie
62. rocznica mordu w Jedwabnem (11.07.2003/MT)

- Dla nas najważniejsze jest to, że możemy tu być i się modlić - powiedział w
Jedwabnem na Podlasiu rabin Warszawy i Łodzi Michael Schudrich, w 62. rocznicę
mordu Żydów w tym miasteczku, 10 lipca 2003 roku.

Przybyli na uroczystość, odmówili kadisz, czyli modlitwę za zmarłych, i kilka
psalmów w miejscu, gdzie rozegrały się tragiczne wydarzenia.

Modłom przewodniczył rabin Warszawy i Łodzi Michael Schudrich. Wraz z nim
autokarem przyjechało kilkanaście osób, Żydów i nie-Żydów, jak stwierdził
rabin. Obecni wśród nich byli mieszkańcy Warszawy, Białegostoku i Izraela. Po
hebrajsku i polsku modlili się za pomordowanych Żydów z Jedwabnego, za Żydów z
Wizny i okolic, złożono biało-niebieski wieniec, zapalono świeczki i kładziono
kamyki.
Gości z Warszawy, wśród których byli nie tylko Żydzi, powitali pod pomnikiem
przedstawiciele władz samorządowych województwa podlaskiego. Kwiaty złożyli:
członek zarządu województwa Jan Syczewski i przewodniczący podlaskiego sejmiku
Zbigniew Krzywicki. Na uroczystości był też obecny przedstawiciel Instytutu
Pamięci Narodowej Jerzy Milewski. Z Warszawy przyjechał dominikanin, ojciec
Ryszard Mosakowski, który - jak powiedział - często odwiedza miejsce zbrodni w
Jedwabnem z grupą warszawskich studentów. Zarówno pod pomnikiem, jak i na
cmentarzu żydowskim nie było nikogo z władz Jedwabnego ani jego mieszkańców.
Po modlitwach dziennikarze pytali rabina Schudricha, czy po orzeczeniu IPN,
mówiącym, że zbrodni w Jedwabnem dokonała z niemieckiej inspiracji grupa
Polaków, strona żydowska będzie się domagała zmiany napisu na pomniku, który
mówi o ofiarach zbrodni, ale przemilcza jej sprawców. - Dla mnie nie jest to
najważniejsze - mówił Schudrich. - Są tacy, którzy uważają, że powinno się
napisać o sprawcach, Polakach czy sąsiadach, ale najważniejsza jest pamięć o
tamtych wydarzeniach i to, że jest takie miejsce, gdzie Polacy i Żydzi modlą
się wspólnie za zmarłych i dążą do pojednania. Piotr Kadlczyk, przewodniczący
warszawskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej powiedział, że uzupełnienie napisu
bardziej potrzebne jest Polakom, niż Żydom, bo „Żydzi i tak pamiętają”.
Rabin Schudrich dodał, że jest indywidualną sprawą rodzin ofiar, czy odwołają
się od postanowienia prokuratura IPN o umorzeniu śledztwa. Prawo takie
przysługuje 10 rodzinom z Izraela i 2 z Polski.
Od 10 lat w rocznicę mordu Izchak Lewin przyjeżdza do Jedwabnego z rodziną. Sam
urodził się w Wiźnie. We czwartek ze wzruszeniem pokazywał zdjęcia swojej
klasy, z której ocalał jako jedyny, reszta jego kolegów została zamordowana w
Jedwabnem. - Nie obchodzi mnie, ilu tu zginęło Żydów, obchodzi mnie tylko, żeby
o tym zawsze pamiętać, żeby tu co roku przyjeżdżać - mówił Lewin, ocalony przez
rodzinę Dobkowskich z pobliskiego Zanklewa.
Instytut Pamięci Narodowej formalnie umorzył śledztwo w sprawie mordu
jedwabieńskiego. IPN przyjął, że zabójstwa nie mniej niż 340 Żydów 10 lipca
1941 roku dokonała tam grupa miejscowej ludności z inspiracji Niemców. W
śledztwie nie wykazano innych żyjących sprawców tego mordu niż osoby, które
odpowiedziały za to przed sądem tuż po wojnie.

lepian4 napisał:

> Nie zgodze się, by nasza ludnosc była bardziej tolerancyjna, niż z innych
> terenow.

Nie do konca jasno sie wyrazilem, wlasciwie to powinienem napisac, ze jest
bardziej liberalna.

> My, dzisiejsi mieszkancy polnocno-zachodnich Ziem Zachodnich nie mamy kogo
> przesladowac.

E, nie do konca, wszak sporo mamy Lemkow i Ukraincow, co nieco Grekow i Zydow
a i gorale czadeccy wyrozniaja sie swoim folklorem - bylo by kogo
przesladaowac gdyby nie fakt, ze spoleczenstwo Polski Zach. jest bardziej
tolerancyjne a zarazem liberalne - wyobrazasz sobie Przystanek Woodstock w
Hrubieszowie lub Bialej Podlaskiej???

> Ewentualne ofiary, albo same uciekly, albo zostaly
> przetransportowane za Odre,

W warunkach calkiem cywilizowanych - byl zakaz wysiedlania chorych (dopiero po
wyzdrowieniu), na punktach zborczych kontrolowano stan zdrowia wysiedlanych a
przy okazji zabierano nadbagaz - futra i precjoza (posiadam w ziorach skargi
na urzednikow PUR, ktorzy zbyt gorliwie kontrolowali Niemcow zabierajac im
rzeczy osobistego uzytku, ktorych nie wolno bylo rekwirowac)

> Nielicznym szczesliwcom organizowalismy nawet obozy przejsciowe dla
przyszlych
> wypedzonych, z których najczesciej umeczone dusze zwawo umykaly do nieba. O
> tym zgodnie dzis milczymy, ale to nie jest przejaw tolerancji

To dotyczy Slaska Gornego i Opolskiego - najgorzej jak sasiad wypedza sasiada
vide: Jugoslawia 1991 - 1999. Nie rozgrzeszam oprawcow dzialajacych w imie
zemsty ale o wiele wiecej Niemcow zginelo podczas zimowych ewakuacji 1945 r.
zarzadzanych przez wladze nazistowskie.

> Mysle, ze cos, co można by nazwac tozsamoscia lubuska jeszcze nie ma. Pewnie
> dlugo jeszcze nie będzie.

I byc nie powinno - jeszcze raz podkresle: nasza tozsamosc powinna byc
szersza - wspolne cechy lacza cala ludnosc Ziem Zachodnich.

> Gorliwe poszukiwania tozsamosci „historycznej&#
> 8221;
> jedynie to potwierdzaja.

Po latach jawnych klamstw i przemilczen warto odkryc przeszlosc wolna od
nacjonalistycznych wizji XIX i XX w.

> Zawsze przyjemniej powspominac sobie przyjemnie
> zwycieska Bitwe pod Grunwaldem, niż przyznac się do wszedobylskiej biedy,
> rozpaczy i frustracji, tudziez pazernej Zielonki. Karmimy się jedynie
> zludzeniami naszych rodzicow. Każdy przeciez wie, ze gdybysmy tylko mieli
> jeszcze jeden czolg, tak samo mezny, jak Rudy 102, to II Wojne Swiatowa sami
> bysmy wygrali.

Przesadzasz, u Ciebie wpajany przez lat nurt wiktoryjny dziejow ojczystych
sprawil, ze wszystko widzisz dzis w ciemnych barwach. Wole polska
przedsiebiorczosc i odwage na Ziemiach Zachodnich niz grube miliardy wpakowane
w atrape jaka sa wschodnie Landy.

> P.S Swiadomie pominalem watki archeologicyne. W tej dziedzinie potrafisz
> skutecznie przylozyc:)

polecam sie na przyszlosc :-)

O co właściwie chodzi lekarzom rodzinnym?
W "Gazecie Hajnowskiej" ukazał się artykul, który omawia tą sprawę z punktu
widzenia działacza partyjnego.
"Sejmikowe debaty"
W czasie obrad ostatniej sesji Sejmiku, rozpatrując sprawozdanie z realizacji
Strategii Polityki Zdrowotnej Województwa Podlaskiego za 2002 rok radni
wysłuchali informacji przedstawiciela Podlaskiego Oddziału Narodowego
Funduszu Zdrowia i wicemarszałka Zarządu Województwa o tym, jak będą
wyglądały świadczenia usług medycznych w zakresie podstawowej opieki
zdrowotnej przez lekarzy rodzinnych w Województwie Podlaskim, bo leczenie
szpitalne i specjalistyczne, oraz ratownictwo medyczne znalazły w miarę pełne
zabezpieczenie ofert, co oczywiście świadczy o odpowiedzialności kierujących
szpitalami innymi zakładami służby zdrowia świadczącymi tego rodzaju usługi.
Spośród wszystkich powiatów — i to przyjemnie połechtało —powiat hajnowski.
jako jedyny w Województwie Podlaskim złożył oferty do oddziału NFZ prawie na
pełne zabezpieczenie wszystkich usług medycznych. Gratuluję. Widać, że idea
doktorów Rakowieckiego, Dowgirda i ich następców, krzewicieli i propagatorów
idei służenia ludziom pozwoliła hajnowskim decydentom pójść tą drogą,
pomijając naciski towarzyskie i polityczne.
Reszta województwa wypadła źle. Jaka więc jest prawda? Czy są powody do buntu?
Narodowy Fundusz Zdrowia zaproponował lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej
na 2004 rok tak zwaną stawkę wynikową 85 zł rocznie — czyli o 19 zł więcej
niż w b.r. — na pacjenta, któremu mają zapewnić opiekę przez całą dobę. Czy
to mało czy dużo? Pewnie nie za dużo, ale więcej niż było. Spróbujmy tak na
oko bez kalkulatora policzyć jaką to daje kwotę. Załóżmy, po odliczeniu
zleconych badań diagnostycznych. pozostanie lekarzowi na jednego pacjenta ok.
76 zł. Pomnóżmy to na przykład przez 2500 pacjentów — tyle średnio ma lekarz
pod opieką - daje to rocznie 180.000 zł, czyli 15 tys. zł miesięcznie. Z tej
kwoty lekarz musi opłacić koszty utrzymania, czyli prąd. telefon, ogrzewanie
itp. Jest to kosztowne, to prawda, ale przecież lekarz prowadzi działalność
gospodarczą i większość z tych wydatków może odliczyć od podatku, który od
nowego roku będzie mniejszy i wyniesie 19%. Ile więc miesięcznie zarobi
lekarz rodzinny? Czy naprawdę więc stać go będzie na zorganizowanie opieki
medycznej przez całą dobę? Jeżeli nawet sam nie będzie w stanie podołać tym
wymaganiom - Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. podpowiada jej
dyrektor, jest gotowa negocjować cenę zleconych usług i odciążyć lekarza
rodzinnego w godz. od 18 do 8 rano od ustawowego obowiązku. Wygląda na to, że
lekarz rodzinny zarobi więcej niż lekarz na pełnym etacie w szpitalu, łącznie
z dyżurami i innymi dodatkami.
Trzeba przyznać, ze najbardziej omamieni zostali lekarze rodzinni, którzy
przecież po to studiowali medycynę, żeby leczyć a nie bawić się w politykę.
To porozumienie zielonogórskie w ich imieniu rozpętało największy rwetes. To
im wmawiano, ze mogą uzyskać więcej, bo należy się im więcej, a nie
tłumaczono, że bez złożenia ofert negocjacji z NFZ zostaną bez pracy i
środków do życia. Skąd więc dzisiaj łkanie, że to dyktat wojenny NFZ, że to
pogłębianie bezrobocia, ze miliony ludzi zostanie bez opieki medycznej.
Wyjaśnienie jest jedno. Albo łkający są idiotami, albo udają głupców. Opieka
medyczna ludności, jak twierdzi NFZ. zostanie zapewniona, a lekarze rodzinni
będą mogli zatrudnić się u pielęgniarek bądź swoich lekarzy - kolegów, którzy
będą mieli kontrakty, czy też w ZOZ-ach.
Hajnowianie mogą spokojnie spać a chorować niekoniecznie. A tam gdzie
wystąpiły białe plamy, sprawcy tego wydarzenia powinni pogłówkować jak
egzystować w 2004 r.
Jerzy Panasiuk-Radny Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Co na to lekarze?

Nie...Nie...
Szlachta indoaryjska to nie byli prymitywni rabusie-ci wywodzili się z chłopów
(coś w rodzaju ciurów i zbójników Janosików).

STANY SŁOWIAŃSKIE WSPÓŁCZEŚNIE:
(kasty słowiańskie-nawrót do tradycji aryjskich)

I WOŁCHWY-WOJE(BRAMINY-KSZATRIJE):

1.BIAŁE LĘDY-WOJE(szlachta
lędziańska:polska,wiatycka,radymicka,polańskokijowska)

2.BIAŁE LĘDY(chłopy lędziańskie:potomki
Polanów,Goplanów,Golędziców,Lędzianów,Polanów Kijowskich,Radymiczów i Wiatyczów)

3.BIAŁE DREGI-WOJE(szlachta
dregowicka:obodrzycka,mazowiecka,kociewska,krajeńska,
podlaska,zachoniobiałoruska;potomkowie Derewlan)

4.BIAŁE DREGI(chłopy:Mazowszany
Północne,Krajniaki,Kociewiaki,Chełmińszczany;potomki Dregowiczów i Derewlanów)

5.DREGI(Dregi Bułgarskie,Dregi Macedońskie,potomki
Obodrzycy,Drzewianów,Trzebowianów i Ślężanów,Obodrzyców Pannońskich)

6.WOŁCHWY INDOIRAŃSKIE(BRAMINY)

II WOJE(KSZATRIJE):

7.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY-WOJE( szlachta
czeskochorwacka,polskochorwacka,polskoserbska,ukraińskochorwacka,krywicka,serboł
użycka,wielecka,czeska,chorwacka,serbska)

8.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY(Potomki Serbów i Chorwatów w Polsce,Czechach
i na Ukrainie,Serby Łużyckie)

9.Serby i Chorwaty(Serby,Chorwaty,Bośniaki,Czarnogóry,Południowe
Macedońce;potomki Krywiczów)

10.WOJE
SIEWIERSKIE,SLOVEŃSKIE,DULEBSKIE,KASZUBSKIE,ZACHODNIOPOMORSKIE,POŁABSKOPÓŁNOCNE,
GŁUPIOGŁOWSKIE

11.WOJE LITEWSKIE(szlachta litewska,łotewska,pruska,jaćwieska,kurońska)

12.WOJE INDOIRAŃSKIE(Kszatrije Indoaryjskie;Irańczycy Wschodni-na wschód od
Persji)

III SMERDY(WAJŚJE):

13.SIEWIERCE(potomki Siewierców)

14.SLOVENI(potomki Slovenów:Morawy,Słowacja,Słowenia,Rosja Północna)

15.DULEBI,BRSJAKI,KASZUBY,GŁUPIOGŁOWCY(potomki dulebskie,brsjackie,kaszubskie,
głupiogłowskie)

16.POTOMKI PLEMION SŁOWIAŃSKICH CO TO ULEGŁY OBCY PRZEMOCY
(zniemczeni,zmadziarszczeni,zalbańszczeni,zgreczczeni,zromańszczeni)

17.LITWINY I ŁOTYSZE

18.POTOMKI LITWINÓW,ŁOTYSZÓW,KURONÓW,PRUSÓW I JAĆWIĘGÓW CO TO ULEGŁY OBCY
PRZEMOCY(zniemczone)

19.RUMUNY I MOŁDAWIANY

20.WAJŚJE INDOIRAŃSKIE

21.MADZIARY

22.WOJE ARYJCZYKÓW SŁABYCH(u tych to co mało krwi aryjski jest):GERMAŃSKIE,
CELTSKIE,ROMAŃSKIE,ALBAŃSKIE,GRECKIE,ORMIAŃSKIE,ZACHODNIOIRAŃSKIE

IV RABY(SŁUGI-SIUDRY)

23.te co to mówią zniekształconemi językami aryjskiemi i mają mało krwi
aryjski:Germany,Celty,Romany i Kreolce,Albańce,Greki,Ormiany,Irańce
Zachodnie,Siudry Idoirańskie

24.te co u ich jest dużo krwi aryjski:Estońce,Tatary,Ujgury...

V POZASTANOWI-pozostała ludnościa nieindoeuropesko...


Szlachta indoaryjska to nie byli prymitywni rabusie-tacy byli ci co wywodzili
się z chłopów
(coś w rodzaju ciurów i zbójników Janosików).

STANY SŁOWIAŃSKIE WSPÓŁCZEŚNIE:
(kasty słowiańskie-nawrót do tradycji aryjskich)

I WOŁCHWY-WOJE(BRAMINY-KSZATRIJE):

1.BIAŁE LĘDY-WOJE(szlachta
lędziańska:polska,wiatycka,radymicka,polańskokijowska)

2.BIAŁE LĘDY(chłopy lędziańskie:potomki
Polanów,Goplanów,Golędziców,Lędzianów,Polanów Kijowskich,Radymiczów i Wiatyczów)

3.BIAŁE DREGI-WOJE(szlachta
dregowicka:obodrzycka,mazowiecka,kociewska,krajeńska,
podlaska,zachoniobiałoruska;potomkowie Derewlan)

4.BIAŁE DREGI(chłopy:Mazowszany
Północne,Krajniaki,Kociewiaki,Chełmińszczany;potomki Dregowiczów i Derewlanów)

5.DREGI(Dregi Bułgarskie,Dregi Macedońskie,potomki
Obodrzycy,Drzewianów,Trzebowianów i Ślężanów,Obodrzyców Pannońskich)

6.WOŁCHWY INDOIRAŃSKIE(BRAMINY)

II WOJE(KSZATRIJE):

7.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY-WOJE( szlachta
czeskochorwacka,polskochorwacka,polskoserbska,ukraińskochorwacka,krywicka,serboł
użycka,wielecka,czeska,chorwacka,serbska)

8.BIAŁE SERBY I BIAŁE CHORWATY(Potomki Serbów i Chorwatów w Polsce,Czechach
i na Ukrainie,Serby Łużyckie)

9.Serby i Chorwaty(Serby,Chorwaty,Bośniaki,Czarnogóry,Południowe
Macedońce;potomki Krywiczów)

10.WOJE
SIEWIERSKIE,SLOVEŃSKIE,DULEBSKIE,KASZUBSKIE,ZACHODNIOPOMORSKIE,POŁABSKOPÓŁNOCNE,
GŁUPIOGŁOWSKIE

11.WOJE LITEWSKIE(szlachta litewska,łotewska,pruska,jaćwieska,kurońska)

12.WOJE INDOIRAŃSKIE(Kszatrije Indoaryjskie;Irańczycy Wschodni-na wschód od
Persji)

III SMERDY(WAJŚJE):

13.SIEWIERCE(potomki Siewierców)

14.SLOVENI(potomki Slovenów:Morawy,Słowacja,Słowenia,Rosja Północna)

15.DULEBI,BRSJAKI,KASZUBY,GŁUPIOGŁOWCY(potomki dulebskie,brsjackie,kaszubskie,
głupiogłowskie)

16.POTOMKI PLEMION SŁOWIAŃSKICH CO TO ULEGŁY OBCY PRZEMOCY
(zniemczeni,zmadziarszczeni,zalbańszczeni,zgreczczeni,zromańszczeni)

17.LITWINY I ŁOTYSZE

18.POTOMKI LITWINÓW,ŁOTYSZÓW,KURONÓW,PRUSÓW I JAĆWIĘGÓW CO TO ULEGŁY OBCY
PRZEMOCY(zniemczone)

19.RUMUNY I MOŁDAWIANY

20.WAJŚJE INDOIRAŃSKIE

21.MADZIARY

22.WOJE ARYJCZYKÓW SŁABYCH(u tych to co mało krwi aryjski jest):GERMAŃSKIE,
CELTSKIE,ROMAŃSKIE,ALBAŃSKIE,GRECKIE,ORMIAŃSKIE,ZACHODNIOIRAŃSKIE

IV RABY(SŁUGI-SIUDRY)

23.te co to mówią zniekształconemi językami aryjskiemi i mają mało krwi
aryjski:Germany,Celty,Romany i Kreolce,Albańce,Greki,Ormiany,Irańce
Zachodnie,Siudry Idoirańskie

24.te co u ich jest dużo krwi aryjski:Estońce,Tatary,Ujgury...

V POZASTANOWI-pozostała ludnościa nieindoeuropesko...

"Strach być Polakiem"
www.naszawitryna.pl/jedwabne_629.html
Co trzeci dorosły mieszkaniec Izraela zna język polski, wraz z nim
rzeczywistą prawdę o niemieckim holokauście dokonanym na Żydach. Wielu zna
też i pamięta własne zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu w ramach sowiecko-
żydowskiej eksterminacji polskiego powojennego ruchu oporu. Zbrodniarze
polskiego stalinizmu masowo emigrowali na zachód, głównie do Izraela, aby
stamtąd kontynuować swoją wojnę z polskością."

Wyzwolone z koncentracyjnych obozów niedobitki powróciły do swych domów w
Lublinie. Łodzi, Radomiu oraz innych polskich miast, które tętniły żydowskim
życiem. Obecnie ci Żydzi są znów w Berlinie. Terror, który usunął ich z
Polski, nie jest wywołany przez polski rząd w Warszawie. Wywołany jest on
przez wrogów tego rządu (...) Dla polskich Żydów, a jest ich 80 tysięcy z
przedwojennych 3 milionów, literki AK" maja dziś to samo straszliwe
znaczenie, co niegdyś SS. AK jest podziemną organizacją wojskową, która nawet
przed wyzwoleniem Polski konkurowała z nazistowskim SS w dziele eksterminacji
Żydów i wobec której, według uchodźców, których widziałem dzisiaj, rząd
warszawski jest całkowicie bezsilny (...). W Łodzi przed 8 dniami Armia
Krajowa oczyściła ulice, wywlokła małżeństwo żydowskie i obcięła im głowy
siekierą. O tym wypadku opowiadał mi młody Żyd Chaim Kornfild z Białej
Podlaskiej koło Lublina.

News Chronicles (10.12.1945)

Obozy śmierci nie mogły się utrzymać w żadnym innym kraju, tylko w Polsce,
która podtrzymuje tradycje setek lat antysemityzmu. (...) Polacy chcieliby,
aby świat zapomniał o ich obojętności wobec milionów narodów. Lecz sumienie
będzie ich niepokoiło w ciągu setek lat.

Izraelskie czasopismo Kornes (1958)

My również nie zapominamy owych polskich ciemnych bestii, które pomagały
niemieckim mordercom. Już dawno faszyści polscy przygotowywali się do tych
akcji".

Izraelski dziennik Lecte Najes (styczeń 1961)

Postępek Polski był najbardziej haniebny. Bez protestu wydała ona Niemcom 2
800 000 swoich Żydów.

Max Dimont w książce Żydzi, Bóg, historia, Nowy Jork (1962)

Nawet jeżeli udałoby się uciec z getta do lasów, Polacy i tak by zabili
ciebie.

Detroit News (30.05.1965)

Nie jest to sprawą przypadku, że Hitler obrał Polskę do utworzenia w niej
centrum zagłady żydostwa europejskiego. Wiedział on, że znajdzie tam dogodną
po temu atmosferę. Nie jest też przypadkiem, że ze wszystkich krajów Bloku
Wschodniego, Polska wyróżnia się i kroczy na czele antysemityzmu. Bo też jest
to kraj, w którym antysemityzm stał się nieodłączną częścią krajobrazu.

Izraelski dziennik Maariv (17.11.1967)

Liczba uratowanych Żydów jest zdecydowanie znikoma w porównaniu z ilością
Żydów, którzy mogli uciec z obozów koncentracyjnych i gett, gdyż ci, którym
udało się uciec, byli chwytani przez polską ludność i przekazywani Niemcom.

Der Ausweig (1967)

Martin Buber, niemiecki socjolog żydowskiego pochodzenia, jednym zdaniem
przenosi hitlerowski rasizm na Polaków:

Elementarną nienawiść do Żydów, ten wybuch z głębi jaźni widziałem tylko w
Polsce, lecz nigdy w Niemczech.

(1963)

Szczeciński sport na tle innych miast cieniutki
Szczeciński sport na szarym końcu
Paweł Pązik

Szczecin ma zaledwie jeden zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej w
Polsce w najpopularniejszych dyscyplinach. Futsalowcy Pogoni' 04
dzielnie bronią ekstraklasy dla stolicy naszego województwa.

PA Nova (biało-pomarańczowe stroje) jest drugim zespołem z Gliwic,
grającym w ekstraklasie oprócz piłkarzy Piasta. Pogoń’04 jest za to
szczecińskim jedynakiem.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak Szczecin wygląda na tle innych miast w
Polsce, oraz województwo zachodniopomorskie w zestawieniu z
pozostałymi piętnastoma.

W naszym zestawieniu wzięliśmy pod uwagę zespoły z
najpopularniejszych dyscyplin drużynowych w wydaniu męskim i żeńskim
(z wyjątkiem futsalu, hokeja na lodzie i żużla które mają tylko ligi
mężczyzn). Według nas są to: piłka nożna, koszykówka, siatkówka,
piłka ręczna, futsal, hokej na lodzie oraz żużel.

W Opolu mają gorzej

Miasta większe od Szczecina pod względem liczby ludności, takie jak
Gdańsk, Kraków i Warszawa, mają po sześciu przedstawicieli. W
Poznaniu i Wrocławiu są cztery zespoły w najwyższej klasie
rozgrywkowej, ale w Łodzi już tylko dwa. Trzy mocne kluby sportowe
są w takich miastach jak Bydgoszcz, Chorzów, Częstochowa, Gdynia,
Gorzów Wielkopolski oraz Toruń. Spośród trzystutysięcznych miast w
Katowicach mają siedzibę dwa zespoły, a w Lublinie tylko Asseco,
które jednak lideruje ekstraklasie szczypiornistek. Tak więc
Szczecin wypada blado na tle innych dużych miast.

Jednak i w mniejszych miastach sport ma się lepiej niż w Grodzie
Gryfa. Chociażby w pobliskim Koszalinie czy Słupsku są po dwa kluby.
Wprawdzie Antoni Ptak przeniósł zespół piłkarski z Piotrkowa
Trybunalskiego do Szczecina kilka lat temu, to i tak to miasto ma
więcej zespołów w ekstraklasie za sprawą piłki ręcznej.

O ile piłkarska sekcja Stali Mielec (nieco ponad 60 tysięcy
mieszkańców) największe sukcesy ma już daleko za sobą, to sekcje
siatkówki kobiet i szczypiorniaka mężczyzn dzielnie sobie radzą.

Pocieszeniem dla Szczecina może być fakt, że gorszą stolicą
województwa jest Opole, w którym nie ma żadnego klubu ekstraklasy.
Równie ubogo jak w Szczecinie jest tylko w Zielonej Górze i
Kielcach. W tym drugim mieście działa jednak świetny zespół piłki
ręcznej Vive.

promocja

Nadzieja w awansach
Najwięcej klubów sportowych w ekstraklasie ma województwo śląskie,
bo aż 25. Na drugim miejscu, co może wydawać się nieco zaskakujące,
jest województwo pomorskie z 17 zespołami. W naszym województwie są
4 kluby i dzięki temu wyprzedzamy podlaskie i opolskie (po 2) oraz
lubelskie i warmińsko-mazurskie (po 3).

Należy jednak sobie uczciwie powiedzieć, że tylko jeden zespół na
najwyższym szczeblu, na dodatek broniący się przed spadkiem z ligi
futsalu, która nie przyciąga tłumów do hal, to duży wstyd dla tak
dużego miasta jak Szczecin. Niektóre ośrodki, takie jak Gdańsk mają
przedstawiciela w wielu ligach (hokej, żużel, piłka nożna, piłka
ręczna kobiet i mężczyzn oraz siatkówka mężczyzn) i dzięki temu
chociażby budowa hali staje się dzięki temu opłacalna. Nie
powinniśmy się też dziwić, że Szczecin jest pomijany przy
organizacji mistrzostw Europy w koszykówce czy piłce nożnej. Cała
nadzieja, że chociażby Morze Bałtyk lub AZS Radex uzupełnią w
przyszłym sezonie obsadę klubów ekstraklasy.

Gość portalu: amp napisał(a):
Drogi muszą tworzyć
> logiczy uklad komunikacyjny. Nie można wybudować drogi która rozwiązuje tylko
> jeden problem, czyli tranzyt do krajów nadbałtyckich.

Zgadzam się w stu procentach

Obecna koncepcja drogi S
> 8 i S 19 całościowo rozwiązuje problem tranzytu przez woj. podlaskie, czyli
od
> strony zachodniej i południowej do krajów nadbałtyckich, białorusi i dalej do
> rosji.Ponadto jest bardzo korzystna dla woj, bo łączy prawie wszystkie
większe
> miasta województwa ze stolicą regionu

A tu już się nie zgadzam. Nie dość że obecny uklad komunikacyjny nie rozwiązuje
problemów tranzytowych województwa, to jeszcze tworzy nowe. A jedno z trzech
największych miast w regionie jest z niego zupełnie wyłączone.

Wystarczy narysować na mapie drogę przez
>
> Łomżę i drogę s 19 Barwinek -Kużnica żeby zobaczyć jak bezsensowny to tworzy
> układ komuniukacyjny.

To zależy jak się na to patrzy. jeżeli bez sensu, to rzeczywiście obraz jest
bezsensowny. To co piszesz miałoby swoja logikę tylko wówczas, gdyby budowa Via
przez Łomżę oznaczała automatyczne wyburzenie ósemki z Białego do Wawy. A tak
przecież nie jest - co wiecej - do 2012 roku i to niezależnie od przebiegu Via
ta droga ma być ekspresowa na całej długości.

> Szanowni przyjaciele z Łomży zapominają że woj. podlaskie graniczy z
Białorusią
> przez ktorą przebiega tranzyt do Rosji. Dziś już tranzyt do tych krajów jest
> duży, a w przypadku poprawienia się stosunków z Białorusią i Rosją to tranzyt
> do krajów nadbałtyckich będzie małym pryszczem. Rosja i Białoruś ok. 200 mln.
> ludności. Kraje nadbałtyckie ok. 20 mln. ludności.

Więc twoim zdaniem ten potencjalny, gigantyczny tranzyt powinien w całości
popylać ósemką na Białystok i tu się rozdzielać. Tyle że albo ta droga będzie
miała po 10 pasów w jednym kierunku, albo się totalnie zapcha. Tymczas
rozdzielenie strumienia tirów na "bałtyckie" i "rosyjskie" przed łomżą znacznie
redukuje ten problem.

Trzeba rozwiązać podstawowe
> problemy. Jak załatwimy podstawowe problemy transportowe i będzie nas stać
na
>
> wymyślanie to można wybudować autostradę przez Łomże po 6 pasów każdą stronę.

Załatwienie podstawowych problemów transportowych województwa to ósemka do
białego i via przez łomżę. Nie, nie zapowmniałem o tranzycie z południa, z s-
19. Ale jest on marginalny, z prognoz ruchu do 2020 roku dużego wzrostu nie
będzie, więc na odcinku białystok - łacznik od ósemki na przedmiesciach
Augustowa do Via Baltiki przecinającej Rospudę nad Raczkami wystarczy
jednojezdniowa droga ekspresowa, z co jakiś czas podwójnym pasem od
wyprzedzania - która to zresztą jest budowana i też ma powstać do roku 2012,
Jej poczatek można oglądać między białobrzegami a sztabinem.

Człowiek, który najwięcej wniósł do naszej dyskusji czyli Piotr pożegnał się z
nami. ciężko będzie go zastąpić ale pomimo to postanowiłem dalej ciągnąć ten
wątek. Jeżeli będą osoby zainteresowane dyskusją to może ona jeszcze być
bardzo ciekawa. Jeżeli natomiast nie będzie odzewu z waszej strony to po
prostu wątek umrze śmiercia naturalną. Liczę na starych forumowiczów czyli
Januarego i Elekona a także na Subdiakona Piotra, który wiem, że ostatnio
występowałem na konferencji w Drohiczynie. A może do naszej dyskusji dołączy
się ktoś nowy np. Wolf. W każdym razie serdecznie zapraszam.
Teraz natomiast chciałem przejść do konkretnego tematu. January napisał kiedyś
z pewnym zdziwienie dlaczego grekokatolicy, którzy przeszli na obrządek
łaciński nie wracają teraz to swojego starego obrządku. Odpowiedziałem mu na
to dość obszernie. Natomiast dzisiaj chciałem jeszcze trochę dodać. Otóż
zaryzykuję twierdzenie, że gdyby nie było II wojny światowej i dramatycznych
wydarzeń powojennych to większość rzeszowskich grekokatolików a także tych z
Zalesia, Białej, Drabinianki i tak przeszła by na obrządek łaciński.
Porównując odsetek grekokatolików w tych miejscowościach od 1785 roku poprzez
kolejne spisy ludności aż do roku 1938 stwierdziłem systematyczny ich spadek
kosztem łacinników. Pamiętajmy, że latynizacja i polonizacja rozpoczęły sie na
tych terenach nie w 1918 czy w 1945 roku ale już w XIV wieku. Przy czym w XX
wieku procesy te uległy przyspieszeniu. Warto dodać, że przez przeważającą
część tego okresu polonizacja i latynizacja były zupełnie naturalne i
dobrowolne. Dopiero okres międzywojenny przyniósł pewne naciski w tym
kierunku, no a po wojnie była to już jedyna możliwość uniknięcia wysiedleń. Od
czasu objęcia tych ziem przez Polskę granica etniczna posko-ruska cały czas
przesuwała sie na wschód. Był to proces powolny ale systematyczny. Czytałem
ostatnio min. o przejściu na obrządek łaciński znacznej części ludności takich
miejscowości jak Sielnica, Dynów, Witryłów, Ostrów koło Jarosławia czy tez
całej ludności greckokatolickiej Pacławia. Nie wspominam tu o miastach jak
Przemyśl czy Jarosław gdzie takich wypadków było jeszcze więcej, np. w
Przemyślu w latach 1918-1939 przeszło na obrządek łaciński aż 1118 osób.
Myślę, że jednym z powodów tego stanu rzeczy był stały dopływ ludności
polskiej z Galicji Zachodniej, przez co tereny niegdyś czysto ruskie stawały
sie mieszane, w konsekwencji było coraz więcej małżeństw mieszanych a dzieci z
takich związków przeważnie juz chrzczono nie w Cerkwiach tylko w Kościołach.
Przy czym mówię cały czas o terenach po lewej stronie Sanu. Bardziej na wschód
wygladało to trochę inaczej. Tam z kolei niejednokrotnie Polacy sie
rutenizowali. Ciekawa sytuacja panowała w górach wśród Łemków i Bojków. Oni z
kolei czuli w stosunku do Polaków silna odrębność, małżeństwa mieszane były
bardzo nieliczne a granica etniczna ustalona jeszcze w XVI wieku nie
przesunęła sie nawet o kilometr. Myślę, że gdyby Łemków i Bojków nie
wysiedlono to akurat oni mieli by dużą szansę zachowania własnego języka i
kultury. Nie byłbym jednak tego pewny w 100% poniewaz na sąsiedniej Słowacji
gdzie nie było wysiedleń dzisiaj wieli Łemków mówi na co dzień po słowacku. W
każdym bądź razie granica etniczna polsko-ruska cały czas sie przesuwała na
wschód i to nie tylko na obszarze byłej Galicji ale także w województwie
lubelskim czy obecnym podlaskim. Największe jednorazowe przesunięcie tej
granice miało chyba miejsce w 1905 roku kiedy to prawie 200 tysięcy byłych
podlaskich i chełmskich Unitów przeszło do kościoła rzymskokatolickiego.
Ludzie ci jeszcze w latach 50-tych ubiegłego wieku mówili na co dzień po tzw.
chachłacku czyli w gwarze języka ukraińskiego natomiast ich świadomość
narodowa była już jednoznacznie polska. Tak więc myslę January, że gdyby nie
było wojny, UPA, akcji "Wisła" i czterdziestu lat komuny to dzisiaj mielibyśmy
pewnie w Rzeszowie niewielką może 100 może 200 osobową parafię
greckokatolicką. Tekst ten jest trochę prowokacyjny więc jeśli ktoś się z nim
nie zgadza prosiłbym o nierzucanie inwektyw tak jak się to juz zdarzało tylko
o merytoryczną dyskusję
Pozdrawiam.

wikin napisał:

> > Proszę mi udowodnić, że wypowiadam się za kogokolwiek. Moja znajomość
> > cieszyniaków o śląskiej opcji narodowej jst nieco większa.
>
> owszem pośrednio tak, bo z Twoich ust, a nie żadnego cieszyniaka słyszę
> zapewnienia o istnieniu śląskiej opcji narodowej w cieszyńskim,
> skoro zarzucasz kłamstwo bebokowi nt. deklaracji tam narodowości śląskiej i
> poparcia dla RAŚ to przedstaw mi wiarygodne dane
>

Nie oczekujesz chyba, że zdradzę Ci dane personalne moich znajomych? Wyniki
spisu powszechnego rozbite na powiaty i gminy ma GUS. Dotąd nie zostały
ujawnione
.
> > A dlaczego nie Cieszyn i Zgorzelec? Ponadto Bielsko i Biała przed rokiem
> 1952. POza tym system amerykańskie jest ze wszech miar godny naśladowania i
> nie rozumiem dlaczego nie odwoływać się właśnie do niego.
>
> Bo te miasta zostały rozdzielone na skutek zaistniałej sytuacji politycznej i
> dziś pomimo starań daleko im do jedności jaka w mieście Bielsko-Biała
>
Natomiast miasta amerykańskie powstawały tak jak Bielsko-Biała. Blisko położone
ośrodki w sąsednich stanach zrastały się ze sobą, ale nikomu nie przychodziło
do głowy, by zmieniać granice stanów. Jeżeli zakres kompetencji władz miasta i
wadz regionu jest jasno określonyw duchu zasady subsydiarności, nie ma problemu
z nakładaniem się ośrodków miejskich na granicę regionów.

> > Tożsamość antyśląska? To przecież żałosne! Śląsko-cieszyńska to wciąż
> śląska,a Śląsk Cieszyński jako taki jest za mały, by funkcjonować jhako
> samodzielny region. Może natomiast tworzyć subregion o dużym stopniu
> samodzielności
>
> oburzył Cię ten zwrot, ale jak nazwać to,
> że w BB nie lubi się, może nie tyle ślązaków, co mieszkańców b. woj.
> katowickiego

Bynajmniej nie oburzył. Znam nastroje w Bielsku i Białej. Natomiast dziwi mnie,
że ktoś wokół niechęci chce budowac tożsamość. To chyba zdecydowanie za mało.
To tak jakby tożsamość śląską promować jako antypolską. Byłoby to szkodliwe
przede wszystkim dla samych Ślązaków.

> > Tak, tak. Część została przy okazji wyzwolona od wszelkich ziemskich tros
> k.
> > Pomyliła Ci się wojna w Iraku z II wojną światową.
>
> no i tu ja Cie się zrewanżuję, to co piszesz jest żałosne,
> spróbuj jeszcze raz,
> no chyba że jest tak jak mówią "wszechpolacy", jesteście pogrobowcami Hitlera
>
Ilu Niemców popierało Stalina? Twierdzenie, że Armia Czerwona była
wyzwolicielką na obszarach należących do Niemiec jest kuriozalne. I ani
sowieci, ani Amerykanie nie wkraczali do Niemiec pod hasłem wyzwolenia
społeczeństwa spod władzy nazistów. O ile jednak Amerykanów część Niemców mogła
witac z pewnymi nadziejami, to swoietów traktoawano jak zarazę. Dlaczego?
Polecam lekturę starego wątku na forum Opole o akcji RAŚ przeciw patronowi
jednej z ulic - Erenburgowi, autorowi odezwy do czerwonoarmistów
zatytułowanej "Zabij!". Czytamy w niej: "Dzień bez zabitego niemca jest dniem
straconym".

> więc dobrze, co zrobicie jak w Cieszynie powiedzą NIE autonomii,
odpuścicie ??
>

Będziemy przekonywać dalej, szukając lepszych argumentów. Secesjoniści z
Quebecu robią to od lat, za każdym razem z lepszym wynikiem w referendum. To
znaczy, że nie szanują woli mieszkańców?

> > Owszem wiele - zdaniem niektórych teoretyków dopuszczalna liczba ludności
> > regionów europejskich to 1.5 - 5 mln, chyba, że chodzi o tzw. regiony
> > metropolitalne.
>
> po pierwsze niektórych
> po drugie teorie się zmieniają tak jak i czynniki ekonomiczne
> po trzecie woj. śląskie jest blisko górnej granicy, z opolskim ją przekroczy
>

Ale bez Zagłębia i Częstochowy nie.

> > Już teraz widać, że GOP + ROW mają potężnypotencjal - nie tylko ludnościow
> y,
> > ale także infratrukturę (wymagającą modernizacji, ale jednak istniejącą) i
>
> > barzo dobre położenie.
>
> na czym ten potencjał polega dokładnie ?? no bo jeśli to prawda, to
zamknięcie
> 4-ch kopalń nie powinno stanowić najmniejszego problememu, przecież tyle
> możliwości dla górników
> chyba zaprzeczasz sam siebie

Potencjał mżna wykorzystac lub nie - to należy do pojęcia potencjału. Wierzyz w
inwestycje na "surowym korzeniu" jak niedoszłe El Dorado w Białej POdlaskiej?
Jeżeli nie, to sam odpowiadasz sobie na pytanie.

> no chyba że powiesz w tym miejscu, jeszcze nie dziś, ten potencjał się
dopiero
> ujawni, a do tego czasu musimy podtrzymać górnictwo dotacjami
>
Górnictwu należy dać szansę likwidując narosłe wokół niego patologie. Wiesz, że
kopalnie musza kupować sprzęt, narzędzia, odzież roboczą po cenach kilkakrotnie
przekraczającyh ceny sklepowe? To pierwszy przykład z brzegu. Gadanie dziś o
nierentowności lub rentowności kopalń to austriackie gadanie - kopalnom nie
pozwala sie na funkcjonowanie na zasadach rynkowych.

>
> > Frekwencja wynika z faktu, że istotne decyzje podejmowane są w centrali -
> > wybory samorządowe to drugi sort. Zmiana struktury państa spowoduje zmianę
>
> > frekwencji.
>
> to się okaże
>
> > W Unii Europejskiej. Nie jest przewidywany zalew węgla z Ukrainy czy RPA.
>
> to ciekawe, nie wiedziałem, przecież tam się go już praktycznie nie wydobywa
> węgla, a gospodarka używa innych surowców, więc trudno się spodziewać zalewu
>

Owszem wydobywa się. Np. w Zagębiu Ruhry wcąż działają kopalnie, choć jest ich
ledwie kilka.

W połowie lipca 1944 r. PSzP przygotował 13 grup dywersyjno-rozpoznawczych
przeznaczonych do zrzutu w okresie letnim na ziemie polskie położone między
Bugiem a Wisłą (łącznie 156 oficerów, podoficerów i szeregowych). Jednak
sukcesy rozpoczętej 24 czerwca 1944 r. radzieckiej ofensywy na Białorusi w
ramach operacji "Bagration" spowodowały, że grup tych nie przerzucono na tyły
wojsk niemieckich i po kilkutygodniowym okresie wyczekiwania większość z nich
została rozwiązana. Wynikało to z faktu, że dowództwo Armii Polskiej, jak
również Polski Sztab Partyzancki nie prowadził w tym okresie jeszcze własnego
rozpoznania i wywiadu na okupowanych ziem polskich., w tym na terenach
położonych na zachód od Wisły. Niewątpliwie poważną przeszkodą w realizacji
tego zadania był brak bezpośredniej łączności radiowej z siłami walczącymi na
terenie zachodniego i południowego frontu polskiego. Nie dysponowano także
odpowiednią kadrą wyszkolonych i znających tamtejsze warunki terenowe oraz
społeczno-polityczne wywiadowców. Nie bez znaczenia był również fakt, że w
okresie wiosenno-letnim 1944 r. obszar Polski znalazł się również w operacyjnym
zainteresowaniu organów bezpieczeństwa państwowego ZSRR, które kierowały na
tyły wojsk niemieckich własne grupy wywiadowczo-dywersyjne. Zadaniem ich było
prowadzenie ofensywnego kontrwywiadu przeciwko hitlerowskim ośrodkom
wywiadowczym działającym na tym terenie oraz rozpoznawanie struktur polskiego
państwa podziemnego3.

Nasilenie radzieckiej działalności wywiadowczej na zachodnich, północnych i
południowych terenach Polski nasiliło się z końcem lata 1944 r., kiedy front
zatrzymał się i ustabilizował na linii Wisłoki, środkowej Wisły, Narwi i
Biebrzy. Tereny te stały się wkrótce obszarem przyszłych działań czterech
frontów: 1. i 2. Białoruskiego oraz 1. i 4. Frontu Ukraińskiego. Prowadzenie
wywiadu strategicznego, operacyjnego, jak również taktycznego stało się
priorytetowym zadaniem dla wszystkich szczebli dowodzenia Armii Radzieckiej.
Miało ono związek z przygotowaniem kolejnej ofensywy dla rozbicia wojsk
hitlerowskich dyslokowanych pomiędzy rzekami Wisłą i Odrą co wymagało
dokładnego rozpoznania liczebności i ugrupowania sił przeciwnika oraz jego
systemu obronnego.

Z końcem sierpnia 1944 r. Zarząd Rozpoznawczy Sztabu Generalnego Armii
Radzieckiej wystąpił do Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego (NDWP) o
przekazanie kilkudziesięciu polskich spadochroniarzy do dyspozycji 1.Frontu
Białoruskiego, który planował ich wykorzystanie w działalności wywiadowczej na
tyłach hitlerowskich w Prusach i na Pomorzu. W związku z tym ze składu 1. PSBS
wydzielonych zostało 43 najlepiej wyszkolonych i wykazujących chęć walki
spadochroniarzy, których oficjalnie 6 września 1944 r. przekazano do dyspozycji
frontu, a dokładniej do jego oddziału rozpoznawczego kierowanego przez gen.
Piotra Czekmazowa4.

W tej fazie walki sztab 1. Frontu Białoruskiego stacjonował w Brześciu nad
Bugiem. Polscy spadochroniarze na tyły wojsk niemieckich byli transportowani z
lotnisk w Białej Podlaskiej, Międzyrzecza i Brześcia. Operacyjne kierownictwo
nad operacją wywiadowczą sprawował zastępca szefa oddziału rozpoznawczego
frontu płk Aleksander Romanowski (ps. "Biełow") a koordynującymi ich działania
byli ppłk Chrapułow i ppłk Dziechejenko. Należy przy tym dodać, że początkowo
dowództwo frontu planowało utworzyć z polskich spadochroniarzy dwie grupy po 20-
25 żołnierzy i dokonać ich zrzutu w Prusach Wschodnich i na Pomorzu. Miały one
w oparciu o miejscową ludność prowadzić samodzielne działania wywiadowcze na
rozległych obszarach a w sprzyjających okolicznościach zorganizować również
lokalny ruch partyzancki. Ostatecznie odstąpiono od tej koncepcji i polscy
żołnierze utworzyli kilkuosobowe grupy wywiadowcze, w tym również mieszane
polsko-radzieckie, które od 5 września 1944 r. zaczęto sukcesywnie kierować na
tyły wojsk niemieckich, w tym także na teren starej Rzeszy. Dowódcami tych grup
zostali: ppor. Jan Miętki (9 osób - Bory Tucholskie), ppor. Henry Mycko (ok.12
osób - Nowe Miasto Lubawskie, Brodnica), ppor. Józef Lipiński (wyodrębniona z
grupy ppor. Mycki), ppor. Bernard Szurka (3 osoby - Gostynin, Gąbin), ppor.
Stanisław Miekielewicz5, ppor. Sergiusz Ilaszewicz (ok. 9 osób - Kostrzyn,
Powidz) oraz lejt. Andrejew (ok.12 osób - Kluczbork, Olesno, Tarnowskie Góry).

Przekazywane przez polskich spadochroniarzy informacje miały dużą wartość
wywiadowczą i zostały wykorzystane przez radzieckie dowództwo w przygotowaniach
do operacji wiślańsko-odrzańskiej. Przygotowania sztabowe zakończono w
listopadzie 1944 r., przy czym szczególnie cenne okazały się dane pochodzące z
obszarów wcielonych do III Rzeszy uzyskane wczesną jesienią tego roku, na
których nie działały żadne oddziały partyzanckie a polska konspiracja była
systematycznie rozbijana przez kontrwywiad Abwehry i służbę bezpieczeństwa.
Wkrótce na tych obszarach miała rozegrać się decydująca operacja kończąca II
wojnę światową a polscy spadochroniarze-wywiadowcy wnieśli duży wkład w jej do
ostateczny sukces6.